• Wtorek, 20 stycznia 2026
X
Reklama

II Międzynarodowa Konferencja Artyleryjska 2025, czyli dyskusje nad przyszłością polskiego „Boga Wojny”

Reklama

Zakończona kilkanaście dni temu II Międzynarodowa Konferencja Artyleryjska była ostatnim akcentem obchodów 60-lecia Wojsk Rakietowych i Artylerii. Sukces poprzedniej edycji umożliwił organizację nowej konferencji, która odbywała się pod naczelnym hasłem „Artyleria Bóg Wojny – przyszłość artylerii”. Organizatorem konferencji było Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii (CSWRiA) w Toruniu, które obecnie przechodzi transformację, dążąc w kierunku nowoczesnego i kompleksowego ośrodka kształcenia obecnych oraz przyszłych polskich artylerzystów. I właśnie od gospodarza, czyli CSWRiA, należy zacząć.

Nowe Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii

Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii im. gen. Józefa Bema powstało w październiku 2025 roku na bazie Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia, funkcjonującego z kolei od 2002 roku. Rozbudowa toruńskiego centrum, w tym zmiana nazwy, jest wynikiem procesów, które zachodzą u naszych artylerzystów. To, po pierwsze, zwiększenie liczebności artylerii lufowej, która obecnie się istotnie rozbudowuje a co za tym idzie potrzebuje nowej i nowoczesnej bazy szkoleniowej. Po drugie, obserwujemy faktyczny powrót polskiego komponentu rakietowego, który zniknął w 2005 roku wraz z wycofaniem ostatnich poradzieckich zestawów rakiet taktycznych, a obecnie jest odbudowywany.

Obecny stan CSWRiA i realizowane projekty przedstawił ppłk Bogumił Będkowski, zastępca dowódcy Centrum. Ośrodek dysponuje m.in. symulatorem rakietowych zestawów przeciwpancernych Spike-LR, systemów dowodzenia Topaz, w tym z interfejsem ASCA (a w przyszłości systemem nowej generacji typu Topaz+) czy symulatorem modułu kierowania ogniem IAFATDS PL. W kolejnych latach planowane jest wdrożenie nowych systemów symulacyjnych oraz urządzeń treningowych.

Krab, WDSz i K9A1 z CSWRiA.

Polscy artylerzyści idą w jednak swoich rozważaniach nieco dalej – być może warto pomyśleć o odtworzeniu nowoczesnej szkoły oficerskiej dla nowych wojsk rakietowych i artylerii? Wszak do wspominanego 2002 roku funkcjonowała w toruńskim garnizonie Wyższa Szkoła Oficerska im. im. gen. J. Bema, a jeszcze wcześniej, tj. w latach 1967–1994 – Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Rakietowych i Artylerii im. gen. Józefa Bema. A za kilka lat nasze WRiA będą liczebnie równie silne liczebnie jak kilkadziesiąt lat temu, a przy tym znacznie nowocześniejsze i wymagające dobrze wyszkolonych kadr.

Kontynuacja rozwoju WRiA – w kierunku polskiej potęgi artyleryjskiej

Zasadniczym celem II Międzynarodowej Konferencji Artyleryjskiej było omówienie i przedstawienie wyników i doświadczeń z obecnych konfliktów wpływających na rozwój artylerii, a także zdefiniowanie potrzeby transformacji i reorganizacji artylerii w przyszłości oraz określenie równowagi między uzbrojonymi bezzałogowymi statkami powietrznym a wykorzystaniem artylerii na obecnym i przyszłym polu walki. Szczegółowe problemy i tematy obejmowały:

Warto bliżej, aczkolwiek skrótowo, zaprezentować koncepcję rozwoju polskich Wojsk Rakietowych i Artylerii, którą przedstawił m.in. płk Wojciech Dalka ze Sztabu Generalnego WP, wskazując na kluczowe w tym procesie obszary.

Na szczeblu korpusu (komponentu lądowego) zakłada się dalszy rozwój artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, zgrupowanej w brygadach rakiet. Do 1. Brygady Rakiet w Toruniu dojdzie w najbliższych latach druga brygada rakiet – decyzja o jej sformowaniu już zapadła. Należy mieć na uwadze, że zasadniczo brygady szczebla korpusu mają dysponować systemem HIMARS zakupionym w USA (eksploatowanym, ale tylko w jednym dywizjonie 1. Brygady Rakiet) oraz HIMARS/HOMAR-A, które miały częściowo powstawać w kraju. Do końca ub. roku nie podpisano umowy na przygotowanie polskiej wersji HIMARSA. W związku z tym rozwój tego segmentu WRiA będzie zależał od zamówienia nowych systemów rakietowych lub wprowadzenia na ten szczebel systemów Homar-K – z moich informacji wynika, że nie wykluczono obu dróg rozwoju w tym zakresie.

Na szczeblu dywizji zakłada się przeformowywanie kolejnych pułków artylerii w brygady artylerii. Obecnie funkcjonują już 1. Mazurska Brygada Artylerii oraz 18. Brygada Artylerii, a w najbliższym czasie w brygady zostaną przeformowane 5. i 23. Pułki Artylerii dwóch kolejnych dywizji. Każda brygada ma być wyposażona w dwa dywizjony artylerii samobieżnej z armatohaubicami kal. 155 mm, dwa dywizjony rakiet z wyrzutniami Homar-K oraz dywizjon rozpoznania z m.in. bezzałogowymi systemami rozpoznawczo-uderzeniowymi Gladius.

Propozycja dla Polski – moździerz EMOS.

W brygadach ogólnowojskowych, w których obecnie funkcjonują dywizjony artylerii samobieżnej z armato/haubicami kal. 122/152/155 mm, w przyszłości mają występować wyłącznie działa kal. 155 mm. Następuje również zwiększenie siły ognia poprzez wprowadzenie na ten szczebel systemów artylerii rakietowej. W tym przypadku zasadniczym środkiem ogniowym będą wycofywane z brygad artylerii wyrzutnie rakietowe kal. 122 mm. Jeśli chodzi o plany dotyczące komponentu przeciwpancernego na szczeblu dywizji, to według wcześniejszej koncepcji miał być sformowany przynajmniej przynajmniej dywizjon przeciwpancerny złożony z trzech baterii, których zasadnicze wyposażenie miały stanowić niszczyciele czołgów Ottokar-Brzoza oraz przewoźne zestawy przeciwpancerne Spike-LR. Obecnie, wobec faktycznego nierealizowania projektu Ottokar-Brzoza, w jedynym obecnie pułku przeciwpancernym w naszych siłach lądowych następuje wprowadzanie bezzałogowego systemu rozpoznawczo-uderzeniowego Gladius. Ten ostatni ma swoimi zdolnościami uzupełnić możliwości pułkowych pododdziałów wyposażonych w zestawy Spike-LR. W przyszłości – jak się dowiedziałem – nie jest wykluczona kontynuacja programu niszczycieli czołgów, ale oficjalnie wymaga to „ponownej redefinicji projektu”.

Na szczeblu batalionu zmiany w kompanii wsparcia nie będą w perspektywie krótkoterminowej duże. Zakończone zostanie wdrażanie artyleryjskich wozów rozpoznawczych. Wprowadzone mają być również systemy bezzałogowych statków powietrznych, w tym amunicja krążąca. Nie chodzi tu jedynie o drony uderzeniowe, ale systemową zmianę w strukturze i wyposażeniu naszych batalionów.

Propozycja dla Polski – moździerz Alakran.

Poza tym, odnosząc się już do całych WRiA, realizowane są m.in. zmiany w systemie dowodzenia idące w kierunku stworzenia komórek połączonego wsparcia ogniowego. Oznacza, to że na bazie systemu WRiA są tworzone narzędzia do koordynacji w czasie i przestrzeni wszystkich elementów – lądowych i powietrznych – wsparcia ogniowego walczących wojsk.

Plany są zatem ambitne. I tu warto dodać, że jak często podkreślano na konferencji większym zagrożeniem dla planowego rozwoju WRiA może być w nadchodzących latach brak wystarczającej liczby wyszkolonych artylerzystów, niż kolejne partie przejmowanego na stan jednostek sprzętu, a na stan magazynów – wreszcie większych ilości amunicji.

W tym kontekście podsumowując konferencję Szef Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii DG RSZ płk. Andrzej Kupis wskazał, że podjęte wiele lat temu kierunkowe decyzje co do rozwoju polskiej artylerii owocują obecnie, a WRiA są tym rodzajem wojsk, który jest stawiany za przykład racjonalnej modernizacji i stopniowego zwiększania zdolności. Podejście systemowe, zarówno jeśli chodzi o rozwój kadr, jak i zakupy sprzętu, pozwala WRiA na stopniowe, stałe zwiększanie zdolności do rozpoznania i rażenia. Polska artyleria rakietowa i lufowa staje się tym samym jednym z najważniejszych elementów systemu walki SZ RP, a w szerszym kontekście – narodowego systemu odstraszania militarnego.

Artyleria dla WOT

Plany rozwoju artylerii lufowej przedstawił mjr Andrzej Majcherek z Centrum Szkolenia WOT. Zakłada się, że w najbliższym czasie ten rodzaj Sił Zbrojnych RP rozbuduje swoje pododdziały artylerii, w pierwszej kolejności w brygadach Komponentu Obrony Pogranicza. Pewne wiążące decyzje w tym zakresie już zapadły lub zapadną, bowiem terminy osiągnięcia gotowości są niezbyt odległe. Do końca 2026 roku na być ukończone formowanie czterech brygad KOP, czyli 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 4. Warmińsk0-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 19. Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej i 20. Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Propozycja dla Polski – moździerz Patria Tremos.

W brygadach zostaną wzmocnione bataliony obrony pogranicza, które otrzymają pluton moździerzy (docelowo kal. 120 mm), który ma liczyć trzy działony wraz z niezbędnymi elementami wsparcia. Zakłada się, że będą to mobilne moździerze umieszczone na kołowych pojazdach terenowych wraz z wozami amunicyjnymi na takich samym nośnikach. Z kolei na szczeblu brygady będzie występowała bateria artylerii z haubicami kal. 105 mm, w tym przypadku nie ujawniono, czy preferowany jest system ciągniony czy samobieżny na kołowym pojeździe terenowym.

W związku z planami rozwoju WRiA w składzie Wojsk Lądowych i Wojsk Obrony Terytorialnej na konferencji zaprezentowano kilka propozycji lekkich systemów ogniowych. Były to: moździerz Alarkan PL kal. 120 mm na podwoziu pojazdu Aero, moździerz Escribano EMOC kal. 120 mm na podwoziu pojazdu Defenture GRF, moździerz Patria Tremos kal. 120 mm na platformie umieszczonej na pojeździe Sisu GTP oraz haubica ciągniona Nexter LG1 kal. 105 mm. Zaprezentowano również inne kluczowe z punktu widzenia rozwoju zdolności WRiA wyposażenie, czyli trenażery, symulatory oraz pomoce szkoleniowe. Pokazane rozwiązania mają wspomóc proces kształcenia m.in. obsług systemów rakietowych i artylerii lufowej.

Reklama
Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X