• Sobota, 20 lipca 2024
X

Armatohaubica samobieżna 2S22 Bohdana kal. 155 mm

Armatohaubica samobieżna Bohdana bez przesady stała się jednym z symboli ukraińskiej artylerii i istotnym czynnikiem wpływającym na przebieg działań wojennych, a także samowystarczalność sprzętową Ukrainy. Wiosną 2024 roku wielkość produkcji tych dział samobieżnych osiągnąć miała dziesięć egzemplarzy miesięcznie – i to pomimo faktu, że 24 lutego 2022 roku istniał tylko jeden prototyp Bohdany!

Choć pierwsze wzmianki o Bohdanie pojawiły się w sieciach społecznościowych i mediach latem 2018 roku, rozwój kołowej haubicy samobieżnej na Ukrainie ma dość długą historię. W czasach radzieckich na Ukrainie nie projektowano systemów artyleryjskich, ale nastąpiły pewne postępy w dziedzinie rozwoju podwozi. W latach 80. w Zakładach Samochodowych w Krzemieńczuku powstał eksperymentalny czteroosiowy pojazd KrAZ-CzR-3130, który stał się podstawą dla samobieżnej haubicy 2S21 Msta-K kalibru 152 mm, zunifikowanej przez część artyleryjską z haubicą holowaną 2A65 Msta-B , a także samobieżne podwozie gąsienicowe 2S19 Msta-S.

2S21 przypominał w pewnym względzie czechosłowackie samobieżne działo Dana. Jego projektowanie rozpoczęto w 1985, a do 1987 roku wyprodukowano prototyp na podwoziu KrAZ-CzR-3130. Na tym jednak dalsze prace zostały wstrzymane. Podwozie wymagało zbyt dużych zmian i udoskonaleń, więc jego dopracowanie uznano za niepraktyczne. Do utworzenia samobieżnej artylerii kołowej na Ukrainie powrócono dopiero po trzech dekadach, już po odzyskaniu niepodległości.

Historia powstania

Historia powstania systemu, który później stał się działem samobieżnym Bohdana, jest opisana w ogólnodostępnych publikacjach dość fragmentarycznie. Ma ona wiele tzw. białych plam, których nie da się wypełnić bez przestudiowania dokumentacji firm zajmujących się tworzeniem tego projektu. Z oczywistych względów dokumenty te pozostają obecnie niedostępne dla zewnętrznych zainteresowanych. Będziemy więc musieli odtworzyć tę historię, opierając się na skąpych informacjach dostępnych w sferze publicznej.

Pierwsza informacja o tworzeniu samobieżnej haubicy kal. 155 mm na podwoziu kołowym KrAZ-63221 została opublikowana w 2009 roku przez firmę TASKO. Trzeba napisać, że wybór kalibru, standardowego dla NATO, wywołał wówczas dość ożywioną dyskusję w kręgach wojskowych i z wojskiem związanych. Uważano, że Ukraina posiada ogromne rezerwy pocisków artyleryjskich kalibru 152 mm, więc przejście na kaliber NATO jest niepotrzebne i bardzo kosztowne. Jednak dalszy bieg wydarzeń, zwłaszcza po rozpoczęciu wielkiej wojny rosyjsko-ukraińskiej, pokazał słuszność takiego wyboru – podobnie jak wyboru samego podwozia kołowego.

Historia rozwoju projektu armatohaubicy w następnych latach nie jest obecnie jednoznacznie znana. Prawdopodobnie projekt został „zamrożony” wobec braku większego zainteresowania ze strony władz. Prace nasiliły się dopiero po rozpoczęciu rosyjskiej agresji w 2014 roku, ale nawet w tych warunkach przekonywanie władz o wykonalności rozwoju własnej armatohaubicy samobieżnej i możliwości jej wdrożenia na Ukrainie zajęło trochę czasu. W lutym 2016 roku rozpoczęto prowadzenie odpowiednich prac badawczo-rozwojowych w ramach realizacji Państwowego Zamówienia Obronnego. Wymagania taktyczno-techniczne opracowali specjaliści Centralnego Instytutu Naukowo-Badawczego Uzbrojenia i Sprzętu Wojskowego Sił Zbrojnych Ukrainy, a wykonawcą była prywatna spółka akcyjna „Kramatorskie Zakłady Budowy Obrabiarek Ciężkich” (ukr. Краматорський завод важкого верстатобудування). Tutaj wyprodukowano kluczowe elementy działa, w tym jego lufę. Ponadto w prowadzeniu projektu wzięło udział około dziesięciu innych przedsiębiorstw.

Projekt prowadzono w warunkach tajemnicy. Po raz pierwszy w przestrzeni publicznej wzmiankę o nowej armatohaubicy samobieżnej Bohdana poczynił ekspert wojskowy Serhij Zgurec, który 14 lipca 2018 roku zapowiedział zaprezentowanie nowego samobieżnego pojazdu na paradzie z okazji Święta Niepodległości, przypadającego tradycyjnie na 24 sierpnia. Jednak nie podał żadnych szczegółów, co wywołało kolejną falę spekulacji na temat nowego systemu artyleryjskiego. Na przykład wyrażono pogląd, że jest to wspólny projekt koncernu „Ukroboronprom” i polskiej firmy Huta Stalowa Wola (o czym wspomniano w sprawozdaniu rocznym koncernu z grudnia 2015 roku), czyli połączenie wieży z działa Krab i podwozia ukraińskiego (prawdopodobnie czołgu T-84 lub jego pochodnej). Z kolei nazwa Bohdana, zgodna z nazwami czeskich i słowackich kołowych haubic samobieżnych (Dana, Zuzana itp.), sugerowała, że będzie to system na podwoziu kołowym. Wszelkie wątpliwości rozwiały się 10 sierpnia 2018 roku, kiedy w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia prototypu Bohdany, wykonane na lotnisku w Ozernym (k. Żytomierza), gdzie trwały przygotowania do defilady. Okazało się, że rzeczywiście korzysta ona z podwozia kołowego (trzyosiowego KrAZ-63221) z czterodrzwiową, „długą” kabiną opancerzoną. W przeciwieństwie jednak do Dany nie ma ona opancerzonej wieży i mechanizmu ładującego. Bohdana wykonana została według modnej obecnie koncepcji Truck Mounted Gun (TMG). Polega ona na stworzeniu zwykle dość prostego działa samobieżnego, w którym część artyleryjska jest zamontowana w sposób otwarty na podwoziu pojazdu terenowego. „Modę” na taki sprzęt artyleryjski współcześnie wprowadzili Francuzi, gdzie Nexter opracował i wyprodukował haubicę CAESAR. Motywem powstania takich dział jest chęć zapewnienia dużej mobilności strategicznej, czyli możliwości ich przerzutu wojskowymi samolotami transportowymi. Jednak w przypadku Ukrainy najwyraźniej kluczowym czynnikiem przy wyborze właśnie tej koncepcji był koszt opracowania, zakupu i eksploatacji TMG, który jest znacznie niższy niż w przypadku klasycznych dział samobieżnych osadzonych na opancerzonym podwoziu gąsienicowym. Co ciekawe, oprócz nazwy, nowa ukraińska armatohaubica samobieżna otrzymała także indeks 2S22, jako kontynuację systemu oznaczeń sowieckiego Głównego Zarządu Rakietowego i Artylerii.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X