• Sobota, 26 listopada 2022
X

Czarny dzień Marauderów. Bitwa powietrzna nad frontem zachodnim 23 grudnia 1944 roku

W dniach 19–22 grudnia zła pogoda praktycznie uniemożliwiła obu stronom użycie w bitwie ardeńskiej lotnictwa. Wraz z rozpogodzeniem, które nastąpiło 23 grudnia, lotnictwo obu stron przystąpiło do intensywnych działań. Amerykańska strategiczna 8. i taktyczna 9. Armia Powietrzna skierowały nad bezpośrednie zaplecze nacierających wojsk niemieckich duże formacje bombowców. Jako że Luftwaffe skoncentrowała w tym rejonie liczne jednostki myśliwskie, doszło do szeregu starć w powietrzu. W ciągu zaledwie ośmiu godzin obie strony straciły ponad 200 samolotów. O ile przed południem niemieckim myśliwcom udało się zadać bolesne straty kilku formacjom bombowców B-26 Marauder, o tyle podjęta w samo południe próba przeciwstawienia się nadlatującym formacjom amerykańskich ciężkich bombowców okazała się całkowicie nieefektywna, choć krótko później zdołano zadać bolesne straty małej formacji brytyjskich Lancasterów. Niepowodzenie przyniosły również popołudniowe starcia z amerykańskimi myśliwcami skierowanymi w rejon lotnisk Luftwaffe oraz wieczorne działania jednostek bombowych oraz Nachtjagdwaffe.

Jako pierwsze nad polem bitwy pojawiły się samoloty amerykańskiej 9. Armii Lotniczej (9.AF). Jej jednostki myśliwskie wykonały tego dnia 804 loty bojowe, w tym 696 lotów myśliwsko-bombowych. Wszystkich siedem grup podlegających najpotężniejszemu XIX Tactical Air Command wykonało 451 lotów. IX TAC odnotowało 211 lotów w 19 różnych misjach, przy czym 366. FG była uziemiona z powodu złej pogody nad lotniskiem. Z kolei XXIX TAC wykonało jedynie 105 lotów, ponieważ podlegające jej 48. i 404. FG były uziemione z tego samego powodu.

Korzystając z poprawy pogody IX Bombardment Command, któremu podlegało dziesięć grup bombowych wyposażonych w dwusilnikowe bombowce, zaplanowało użycie swoich bombowców przeciwko celom położonym na bezpośrednim zapleczu wojsk niemieckich, na zachodnim brzegu Renu. Większość jednostek wykonała po dwa loty bojowe, których w sumie zrealizowano 670. Szczególną uwagę zwrócono na mosty, których porażenie pozwoliłoby na chwilowe ograniczenie dopływu niezbędnego zaopatrzenia dla nieprzyjacielskich związków taktycznych.

Tymczasem Niemcy do osłony własnych wojsk zgromadzili liczne jednostki myśliwskie – 36 Gruppen, które miały na stanie blisko 1800 samolotów. Ich piloci mieli się tego dnia intensywnie przeciwstawić Amerykanom.

Około godz. 9.30 na północ od Trewiru położonego przed granicą z Luksemburgiem, formacja Messerschmittów z dywizjonu IV./JG 4 starła się z sześcioma Thunderboltami z 514. FS ze składu 406. FG. Dysponujący przewagą wysokości Niemcy zaatakowali lecące na wysokości 2000 metrów amerykańskie myśliwce, w trzy minuty odnotowując trzy zestrzelenia, które były dziełem Hptm. Ernesta Laube (16. zestrzelenie), Fhr. Horsta Grünera i Oblt. Hansa Schlefa (96. zestrzelenie, zginął osiem dni później).

Jednym z pilotów USAAF zaangażowanych w to starcie był Capt. Bernard J. Sledzik, który opisał je w swoich wspomnieniach: “Leciałem w składzie eskadry sześciu samolotów, która wystartowała wczesnym rankiem w celu wsparcia 101. Dywizji Powietrznodesantowej w Bastogne. W ciągu 20 minut pojawiliśmy się nad miastem, otrzymując instrukcje od kontroli naziemnej. Nad cel zeszły prowadzone przez Lt. Milesa Jonesa cztery samoloty z bombami o wagomiarze 227 kg, pozostawiając mnie i mojego skrzydłowego, Lt. Fullera, jako górną osłonę. Na niebie nad nami pojawiło się dwanaście Me 109, nadlatując od strony Trewiru w Niemczech. Zaalarmowaliśmy eskadrę, że schodzą na nas „Bandyci”, odrzuciliśmy bomby i skierowaliśmy się ku nim w stromym wirażu w górę. Dziesięć nieprzyjacielskich myśliwców zeszło na czwórkę atakującą cel, co pozostawiło dwa do ataku na mnie i Fullera. Ustawiłem moją maszynę na ogonie jednego z nich, wystrzeliłem i zaobserwowałem trafienia, które wywołały pożar; płomienie jednak zgasły, jakkolwiek samolot mocno dymił. Oddałem kolejną serię, a pilot obrócił samolot na plecy i wyskoczył. W międzyczasie drugi Me 109 dostał się na mój ogon, ale Lt. Fuller natychmiast się go pozbył. Dostrzegłem dwa rzędy smugaczy trafiających Me 109, który eksplodował w powietrzu. W dole rozszalała bitwa powietrzna. Za każdym razem, kiedy widzieliśmy Me 109 na ogonie P-47 nurkowaliśmy, zmuszając przeciwnika do odstąpienia. Lt Jones otrzymał trafienie w kokpit, a wybuch pocisku kal. 20 mm urwał mu trzy palce u nóg. Lt. McLane i Lt. Price zostali zestrzeleni i obaj wykonali skoki spadochronowe. Zanim walka dobiegła końca Lt. Sickling zestrzelił trzy Bf 109. Lt. Jones wrócił do Mourmelon, gdzie z powodu ranienia rozbił maszynę. Lt. McLane wyskoczył nad terytorium nieprzyjaciela i trafił do niewoli [podobny los spotkał Price’a]. Wydawało się, że starcie trwa tylko kilka minut, niebo wypełniły spadochrony opadających, zestrzelonych pilotów”.

Amerykanie zgłosili łącznie sześć zestrzeleń, ale oficjalnie zatwierdzono tylko zwycięstwa Sledzicka, Fullera i jedno ze zwycięstwSicklinga. Niemcy odnotowali stratę trzech Bf 109G-14/AS, w których zginęli Uffz. Heinz Weber, Uffz. Karl-Heinz Witt i Ofhr. Dieter Herdtle. Dwa kolejne Messerschmitty zostały odnotowane jako stracone w walce powietrznej, a kolejny jako uszkodzony, przy czym ich piloci nie odnieśli obrażeń.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X