• Wtorek, 23 lipca 2024
X

Camp Commando

Piszę te słowa dwa dni po powrocie z Campu Commando TC 001, wciąż jeszcze czując emocje i adrenalinę. Z kolegami z teamu nieustannie dyskutujemy o tym, co się działo, ciągle analizujemy nasze słabe i mocne strony, wyciągamy wnioski. Innymi słowy, w głowie ciągle się kotłuje, a w sercu szaleje emocjonalny burza, więc wybaczcie, proszę, ten mój czasem zbyt osobisty ton. Ale do rzeczy!

Jestem mężem dla mojej kochanej żony i ojcem dla mojej kochanej trójki dzieci – dwóch synów i córki, mamy dwa psy. Mam 47 lat i jestem radcą prawnym z ponad 20-letnim doświadczeniem, wiedzie mi się dobrze.

Zawsze chciałem strzelać, uważam tę umiejętność za niezwykle ważną, która niestety może być potrzebna. Nigdy nie było na to czasu, procedury wydawały się skomplikowane i nierealizowalne, ale przyznaję się, że nie znałem ich dokładnie. Dwa lata temu spotkałem znajomego, który mi je wyjaśnił i wprowadził do sportowego klubu i stowarzyszenia kolekcjonerskiego – zacząłem szkolenie na sportowy patent strzelecki. Trochę to trwało, w międzyczasie Rosja zaatakowała Ukrainę, strzelnice stały się oblegane i procedury się wydłużyły, ale wojna uświadomiła mi z całą mocą, że to ostatni dzwonek i trzeba się spiąć. Nie wiemy, co przyniesie nam jutro! Jesienią ubiegłego roku otrzymałem pozwolenie. Karabinek, karabin i pistolet już od tygodni czekały u sprzedawcy na promesy, wkrótce po ich otrzymaniu były u mnie w pancernej szafie. Drzwi do innego świata stanęły otworem.

Oczywiste dla mnie było, że muszę uczyć się od instruktorów, przypadkiem trafiłem na internetową stronę Targets Creators i w lutym tego roku poznałem Łasucha. Po pierwszym indywidualnym treningu wiedziałem, że to jest człowiek i firma, których szukałem. Po kilku indywidualnych treningach trafiłem do teamu Echo w Warszawie, sformowanego kilka miesięcy wcześniej. Mówimy na niego Easy, bo jest najmłodszym stażem ze wszystkich zespołów, nie tylko w Warszawie, ale również w Poznaniu i we Wrocławiu. To był i jest strzał w dziesiątkę! Co tydzień grupowy trening uzupełniany szkoleniem indywidualnym i raz na jakiś czas specjalistycznym – CQB, PID, Low Pro, Fast and Accurate, Combat Sniper – te kursy już zaliczyłem na podstawowym poziomie. Postępy są sprawdzane egzaminem, który dopuszcza do kolejnych, bardziej zaawansowanych poziomów szkoleń. Każdy trenuje swoim tempem, ja trenuję w dość dużym – mam wiele do nadrobienia i poczucie, że nigdy nie wiadomo, ile mam jeszcze czasu. W końcu po pięciu miesiącach szkolenia dostąpiłem zaszczytu uczestnictwa w Campie, takiej szkoleniowej koronacji dotychczasowych wysiłków i unikalnej okazji zdobycia kolejnych, niepowtarzalnych doświadczeń.

Letni Camp Commando TC 001 był trzecim, jaki organizowało Targets Creators. Było to 4-dniowe szkolenie poligonowe z zakresu realizacji zadań w terenie górskim oraz leśnym, przeznaczone wyłącznie dla członków TST TC, z pewnymi elementami selekcji na wzór tej, która odbywa się dla kandydatów do JWK. Celem szkolenia był rozwój taktyczno-strzelecki cywilnych strzelców sportowo-taktycznych TST, a tym samym wzmacnianie potencjału obronności kraju oraz kultywowanie pamięci o 1. Samodzielnej Kompani Commando, tj. sformowanej w Wielkiej Brytanii w 1942 r. polskiej jednostce komandosów, która brała udział w walkach m.in. we Włoszech. Żołnierze Commando od koloru beretów nazwani zostali w czasie II wojny światowej „zielonymi diabłami”.

Przyjeżdżam w czwartek wieczorem razem z moim sąsiadem Kabulem, jak się okaże – najmłodszym stażem członkiem Campu, który dołączył do Easy trzy miesiące temu. Wciąż czeka na pozwolenie, ale jest strasznie zawzięty i trenuje na broni szkoleniowej. Jesteśmy pierwsi, kadra na nas czeka: Matka, Modi, Łasuch (do niedawna czołówka instruktorów w JWK, a Matka to nawet były szef selekcji do JWK), Lewy (do niedawna JW GROM), potem dołączy do nas Szmitek (również JWK) i Zdzichu. Od razu dowiadujemy się, że miejsce, w którym się zatrzymujemy, służy m.in. JWK jako miejsce zgrupowań komandosów w czasie ich szkoleń górskich. Pojawia się pierwszy dreszczyk emocji i zaczynamy się wczuwać w atmosferę. Powoli zaczynają się zjeżdżać pozostali kursanci, na razie z Warszawy, Wrocław i Poznań dołączą jutro. Camp zaczyna się o 9:30 następnego dnia.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X