• Czwartek, 30 maja 2024
X

Dwina i Wołchow w polskiej obronie powietrznej

Historia użycia w polskich siłach zbrojnych radzieckich kierowanych przeciwlotniczych systemów rakietowych nieuchronnie zbliża się ku końcowi. Warto więc wrócić do samych początków i przybliżyć dwa pierwsze systemy – Dwina i Wołchow – od których wszystko się zaczęło.

W dniach 24–28 marca 1958 roku w Moskwie odbyła się narada przedstawicieli państw członkowskich Układu Warszawskiego. W jej trakcie Związek Radziecki przedstawił możliwości sprzedaży kierowanych systemów rakietowych klasy ziemia–powietrze. Ponieważ nowe technologie były znacznie droższe niż uzbrojenie do tej pory kupowane w Związku Radzieckim zakupów nie planowano z dużym rozmachem.

Krótkie terminy dostaw pierwszej partii sprzętu nie pozostawiały zbyt wiele czasu na przygotowania organizacyjne, dyslokacyjne i kadrowe. Najszybciej uruchomiono niezbędne szkolenie pierwszych kadr dla nowego uzbrojenia. Już 2 lutego 1959 roku w Ułan-Ude na dalekiej Syberii, w tamtejszym ośrodku szkolenia rozpoczęło naukę 29 wytypowanych oficerów różnych specjalności. Po zakończeniu kursu w dniu 18 czerwca wrócili do kraju.

Formalnie początkiem wykorzystania nowego rodzaju broni było wydanie 12 marca 1959 roku dyrektywy nr 009/MON, w której zapisano, że „dla wzmocnienia obrony przeciwlotniczej obszaru kraju zostaje wprowadzone na wyposażenie Wojska Polskiego uzbrojenie rakietowe”.

W kwietniu z kolei odbyły się konsultacje z radzieckimi specjalistami rakietowcami, podczas których strona polska otrzymała pierwszy pakiet niezbędnych informacji, m.in. o danych taktyczno-technicznych zestawu rakietowego SA-75 i wymaganiach dotyczących budowy infrastruktury pod przyszłe miejsca lokalizacji dywizjonów ogniowych i technicznych.

Pierwsza była Dwina

Prace nad kierowanymi rakietowymi systemami przeciwlotniczymi ruszyły w Związku Radzieckim w 1946 roku. Niewątpliwie impulsem przyspieszającym postępy badań było przejęcie w czasie wojny wielu cennych materiałów na niemieckich poligonach doświadczalnych oraz zatrudnienie w biurach projektowych naukowców średniego i niższego szczebla pracujących wcześniej dla III Rzeszy. Punktem wyjścia były dwie niemieckie rakiety. Zbudowana kopia Hs–117 Schmetterling okazała się zdaniem radzieckich naukowców praktycznie nierozwojowa. Równolegle biuro konstrukcyjne S.A. Ławoczkina zajęło się przeanalizowaniem rakiety Wasserfall, a efektem badań była własna konstrukcja R-101E, jednak i ona nie była tym, czego oczekiwali naukowcy i wojsko.

Pierwszym czysto radzieckim projektem była jednostopniowa rakieta W-300, która stała się podstawą pierwszego produkowanego seryjnie systemu S-25 Bierkut (w kodzie NATO SA-1 Guild). Był to ciężki, stacjonarny typ uzbrojenia, który ostatecznie trafił tylko do jednostek broniących Moskwy. Dyżury bojowe pierwsze dywizjony S-25 rozpoczęły w 1956 roku, czyli sześć lat po rozpoczęciu prac projektowych.

W 1952 roku przystąpiono do prac nad drugim systemem, który początkowo otrzymał oznaczenie S-50 i miał być mniejszą, przede wszystkim tańszą wersją S-25. Prace rozpoczęto od kontynuowania poszukiwań optymalnych rozwiązań konstrukcyjnych dla rakiety, która według założeń miała ważyć mniej niż dwie tony. Punktem wyjścia całości prac stał się pocisk oznaczony jako R-113. Dopiero gdy powstał, z datą 23 listopada 1953 roku, wydano oficjalny dekret w sprawie opracowania systemu, który otrzymał oznaczenie S-75. Miał on być zdecydowanie lżejszy i do tego mobilny (przewoźny). Głównym twórcą systemu, podobnie jak S-25, było Centralne Biuro Projektowe „Ałmaz” z głównym konstruktoremA.A. Raspletinem, rakiety powstały w biurze projektowym „Fakieł”, pod kierownictwem głównego inżyniera P.D. Gruszyna, natomiast wyrzutnie były dziełem leningradzkiego Centralnego Biura Konstrukcyjnego nr 34 kierowanego przez I.I. Iwanowa. Wychodząc od doświadczeń zdobytych przy W-300 w ciągu dwóch lat opracowano gotowy do pierwszych testów poligonowych, dwustopniowy kierowany pocisk rakietowy 1D, który w dokumentacji wojskowej otrzymał ostatecznie oznaczenie W-750.Miał on długość 10,6 m, średnicę kadłuba 50 cm, rozpiętość stateczników 2,5 m i masę 2287 kg. Osiągał prędkość maksymalną 3 Ma i zasięg lotu do 30 km, a górną granicą strefy ognia był pułap rzędu 20–22 km. Pierwszy start rakiety miał miejsce w kwietniu 1955 roku. Jeszcze w poprzednim roku zapadła decyzja o dwutorowości prac, czyli z jednej strony dokończeniu projektowania systemu z radarem w paśmie 10 cm i rakietą 1D, a z drugiej kontynuowaniu badań nad radarem z pasmem 6 cm. Szybciej sfinalizowano te pierwsze.

Gotowa rakieta była tylko jednym z elementów całego zestawu, a jak pokazuje historia rozwoju systemu, w tym także kolejnych dla niego rakiet, nie był to proces łatwy i zamknięty wraz z przyjęciem pierwszego wariantu na wyposażenie jednostek radzieckich wojsk protiwowozdusznoj oborony. Tym bardziej, że ten pierwszy przyjęty na wyposażenie jednostek pod koniec 1956 roku nie był tym, na który czekało wojsko. SA-75 Dwina, z rakietą W-750 i radiolokatorem naprowadzania RSNA-75 pracującym w paśmie 10 cm oraz stanowiskami dowodzenia i naprowadzania umieszczonymi na pięciu podwoziach ciężarówek ZiS-150, uznano za wariant przejściowy do czasu opracowania rakiet o lepszych parametrach lotu i stacji radiolokacyjnej naprowadzania pracującej w paśmie 6 cm. Różnica była spora, bowiem przy paśmie 10 cm oznaczała większe gabaryty anten oraz mniejszą precyzję w kierowaniu na cel.

Uruchomienie w 1957 roku produkcji seryjnej nie oznaczało zaprzestania dalszych prac projektowych. Już w tym samym roku gotowe były do testów elementy zestawu z przeniesieniem sprzętu dowodzenia i naprowadzania do trzech specjalnych kabin holowanych przez ciągniki siodłowe ZiS-150 lub ZiS-151 oraz zmodyfikowanym blokiem antenowym stacji RSNA-75M. Ten wariant systemu, oznaczony jako SA-75M, przyjęto na wyposażenie jednostek armii radzieckiej w maju 1959 roku.

Identyczne pozostały jednoprowadnicowe wyrzutnie SM-63 (rozróżniano generalnie ich trzy wersje, druga – SM-63-I powstała dla rakiety W-750WN, a trzecia SM-63-II dla zestawu Desna i eksportowego Dwina). W etatach sugerowano holowanie ich przez gąsienicowe ciągniki artyleryjskie ATS-59, jednak w praktyce, zwłaszcza w latach późniejszych wykorzystywano do tego ciągniki siodłowe ZiS, co ujednolicało park maszynowy dywizjonu. Podobnie postępowano z holowaniem zestawu antenowego RSNA, który był posadowiony na lawecie KZU-16, pierwotnie opracowanej dla armat przeciwlotniczych KS-19 kal. 100 mm. Czas przejścia całości sprzętu dywizjonu ogniowego z pozycji marszowej do pozycji bojowej, w gotowości do odpalenia rakiet, wynosił 4–5 godzin. Tak wtedy rozumiano pojęcie mobilności, które z czasem przeszło w określenie wariantu przewoźnego.

W 1956 roku zdecydowano o podniesieniu górnej strefy ognia do co najmniej 25 km. Udało się to osiągnąć dzięki ulepszeniu silnika marszowego, a w zasadzie zwiększeniu jego ciągu z 2650 do 3100 kg. Rakieta otrzymała oznaczenie W-750W (11D) i została oficjalnie przyjęta przez wojsko w 1957 roku. Trafiła od razu do dywizjonów z zestawem SA-75/75M Dwina, a później do kolejnych, w tym S-75 Desna.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X