• Sobota, 18 maja 2024
X

Historia trzech japońskich rajderów

Korsarskie działania niemieckich okrętów nawodnych podczas II wojny światowej zostały dość dobrze przedstawione w literaturze i są powszechnie znane. W ich cieniu – zarówno w rzeczywistości, jak i na kartach opracowań – pozostają korsarskie operacje nawodnych jednostek japońskich, co również jest godne bliższego przedstawienia.

Wśród niemieckich okrętów korsarskich krążowniki pomocnicze zwracały uwagę nie tylko większą od okrętów pancernych skutecznością i zakresem terytorialnym swych rejsów, ale przede wszystkim sposobem działania, polegającym na ukrywaniu prawdziwego oblicza poprzez podszywanie się pod różne, najczęściej pływające pod banderą państw neutralnych statki. Nie było to zresztą trudne – krążowniki te były bowiem przebudowanymi frachtowcami z odpowiednio zamaskowanym uzbrojeniem. Japończycy, na początku II wojny światowej formalnie zachowujący neutralność, byli jednak faktycznie sojusznikami Niemców, co wyrażało się m.in. w zgodzie władz tego azjatyckiego kraju na zakup przez Niemców w Japonii i dostarczaniu niemieckimi statkami zaopatrzenia dla działających niemieckich krążowników pomocniczych, które też otrzymywały zgodę na pobyt na wodach wokół będących w posiadaniu Japonii wysp na Pacyfiku (poza wyspami macierzystymi), gdzie te okręty mogły bezpiecznie przejąć zaopatrzenie, a także przeprowadzić własnymi siłami i środkami niewielkie remonty, a ich załogi miały możliwość odpoczynku. Wówczas Japończycy mogli zapoznać się bliżej z tymi korsarskimi jednostkami i sposobami ich działań, co niewątpliwie wpłynęło na podjęcie przez nich decyzji o użyciu tego rodzaju okrętów podczas planowanych przeciw aliantom i USA działań wojennych.

Przygotowania do działań

Na korsarskie krążowniki pomocnicze Japończycy przeznaczyli zupełnie inne jednostki w porównaniu z niemieckimi. Były nimi zbudowane w stoczni Tama Zosenho Kabushiki Kaisha (Tama Shipbuilding Co. Ltd.) w Okajima, tuż przed wybuchem wojny, bliźniacze duże motorowce pasażersko-towarowe – Hōkoku Maru i Aikoku Maru, a na początku wojny – identyczny Gokoku Maru. Statki te były przeznaczone dla armatora Osaka Shosen Kabushiki Kaisha (Osaka Merchant Shipping Co. Ltd.).Według innych danych nazwa armatora brzmiała „Osaka Lines South American”, a zamiast „Shosen” podaje się słowo „Syosen”. Uznawano je za najpiękniejsze statki pasażerskie zbudowane w Japonii przed II wojną światową. Główną cechą odróżniającą je od niemieckich jednostek była większa prędkość – wynosiła ona 20,9 w. (według innych danych 21 albo 21,5), a ich stała prędkość marszowa osiągała 17 w.

W sierpniu 1941 r. jednostki te wciągnięto do tajnego planu mobilizacyjnego japońskiej Połączonej Floty jako krążowniki pomocnicze. Już 29 sierpnia Hōkoku Maru, a 1 września Aikoku Maru zostały zarekwirowane przez marynarkę wojenną, lecz nie poczyniono wówczas na nich żadnych przygotowań do nowej roli. Dopiero 15 października 1941 r. kontradm. Moriji Takeda, wcześniej dowodzący ciężkim krążownikiem Ashigara, otrzymał od dowódcy Połączonej Floty, adm. Isoroku Yamamoto, rozkaz utworzenia specjalnego 24. Dywizjonu (Sentai) i objęcia nad nim dowództwa w celu prowadzenia korsarskich operacji przeciw alianckiej żegludze w planowanych działaniach wojennych przeciw USA i państwom alianckim. Do dyspozycji Takedy oddano Aikoku Maru Hōkoku Maru, znajdujące się już w Stoczni Marynarki Wojennej w Kure w celu przebudowy.

W trakcie tych prac wzmocniono pokłady obu jednostek i zamontowano uzbrojenie starego typu. Główną artylerię stanowiły pochodzące z pociętych na złom starych okrętów cztery pojedyncze armaty kal. 152 mm (nominalnie 150) L/40 typu 41/1908 r. Poza tym każda z jednostek otrzymała po dwie pojedyncze armaty kal. 76 mm (nominalnie 80) L/40 typu 3. Do obrony przeciwlotniczej zainstalowano cztery najcięższe karabiny maszynowe kal. 13,2 mm L/83 typu 93/1935 r. Karabiny te, sprzężone po dwa, znajdowały się z obu burt po jednym zdwojonym zestawie na pokładzie łodziowym na wysokości tylnej części komina. Uzbrojenie uzupełniały cztery wyrzutnie torped kal. 533 mm w dwóch podwójnych aparatach, zamontowane na głównym pokładzie po obu burtach na wysokości piątej ładowni. Ponadto okręty zabierały po dwa wodnosamoloty Kawanishi E7K2 (typ 94, oznaczone później w kodzie alianckim jako Alf), umieszczane na lukach rufowych czwartej i piątej ładowni. Samoloty te startowały z powierzchni wody, dokąd były opuszczane (a potem podnoszone) specjalnym bomem, a służyły do dalekiego rozpoznania, ale mogły też swoją bronią maszynową i bombami atakować wrogie statki, niszcząc je lub zmuszając do zastopowania czy poddania.

Większość załogi każdego z tych krążowników stanowili dotychczasowi członkowie załogi, będący rezerwistami marynarki wojennej. Inni marynarze służący na tych jednostkach, nienależący do rezerwy, a nadający się do służby wojskowej, otrzymali natychmiastowe powołania. Do załóg dołączyły niewielkie grupy specjalistów marynarki wojennej: artylerzystów, torpedystów, lotników, łącznościowców oraz służb zaopatrzenia i administracji. Załogi obu krążowników liczyły wówczas łącznie 24 oficerów i 250 marynarzy, ponadto na Hōkoku Maru,wyznaczonym jako okręt dowodzenia, zaokrętowano dodatkowo 5 oficerów i 18 marynarzy sztabu dowódcy zespołu (dywizjonu). Powyższe dane dotyczą tylko Aikoku Maru Hōkoku Maru, gdyż Gokoku Maru był wówczas w trakcie budowy.

5 listopada 1941 r. adm. Yamamoto wydał ściśle tajny rozkaz operacyjny nr 1 do Połączonej Floty, nakazujący zniszczenie amerykańskiej Floty Pacyfiku. W rozkazie tym była też mowa o przecięciu wrogich linii komunikacyjnych na Pacyfiku i Oceanie Indyjskim, a na trasach komunikacyjnych między Australią a Ameryką Łacińską i Południową miał działać „element Połączonej Floty”. Był nim właśnie 24. Dywizjon, który miał udać się na japońskie wyspy mandatowe (wyspy na środkowym Pacyfiku, znajdujące się pod administracją Japonii na mocy decyzji Ligi Narodów), a stamtąd wyruszyć na swój obszar operacyjny i rozpocząć na nim korsarskie działania w dniu rozpoczęcia działań wojennych (dzień Y) – nazajutrz po japońskim ataku na flotę USA. Rozkaz operacyjny nr 2 do Połączonej Floty, wydany 7 listopada, wyznaczał dzień Y na 8 grudnia. 13 listopada Aikoku Maru Hōkoku Maru otrzymały polecenie udania się dwa dni później do atolu Jaluit na Wyspach Marshalla (Mikronezja)[1].

W tym czasie oba krążowniki były jeszcze w trakcie przygotowań, które powinny rozpocząć się wcześniej, lecz przeszkodziły temu biurokracja i zbytnie utajnienie. Kontradmirał Takeda włożył wiele wysiłku do przygotowań swych okrętów, lecz mimo to w dniu otrzymania rozkazu przejścia do Jaluit jednostki nie były jeszcze w pełni gotowe do służby. 15 listopada 1941 r. Aikoku Maru i Hōkoku Maru z rozkazem utrzymania ścisłej ciszy radiowej wyszły z zatoki Hiroszimy i po kilku dniach dotarły do Jaluit. Tam uzupełniły zaopatrzenie i 26 listopada wyruszyły w korsarski rejs. Do tego czasu załogi krążowników intensywnie szkolono.

Wyznaczenie do korsarskich operacji właśnie Aikoku Maru i Hōkoku Maru wynikało z ich dużej prędkości, pozwalającej na doścignięcie praktycznie każdego ówczesnego statku. Zwraca uwagę fakt, że tymi korsarskimi jednostkami miały być dawne statki pasażerskie (a nie typowe frachtowce, jak niemieckie krążowniki pomocnicze tego okresu), których zamaskowanie było trudne czy wręcz niemożliwe z uwagi na ich charakterystyczną sylwetkę. Jednak nie było to tak potrzebne jak jednostkom niemieckim, które wychodząc w rejs, musiały przedzierać się przez aliancką blokadę wód europejskich, natomiast Aikoku Maru Hōkoku Maru udawały się na korsarską wyprawę niezauważone od razu na otwarte morze. Mimo to posiadały one maskowanie – na pewno był to namalowany na kadłubach kamuflaż ochronny i ustawione dodatkowe fałszywe kominy. Ponadto w wyborze zapewne przeważył pogląd, że duża prędkość zniweluje tę niedogodność, jaką była charakterystyczna sylwetka, i pozwoli na skuteczne działania, w tym na ucieczkę przed ścigającymi je okrętami przeciwnika. Zaplanowano wspólne działania obu krążowników – co prawda zwiększało to prawdopodobieństwo ich wykrycia, ale też ułatwiało wykrywanie celów ataku i alianckich okrętów, przed którymi, dysponując dużą prędkością, obie jednostki mogłyby ujść. Na obszar operowania obu rajderów wyznaczono południowo-zachodni Pacyfik między ok. 5 a 40°S (na północy i południu) oraz 110 a 160°W (na wschodzie i zachodzie). Przez ten akwen przebiegały trasy komunikacyjne między Australią i Nową Zelandią a Ameryką i Hawajami. Wybór tego terenu do korsarskich działań nie był przypadkowy – wówczas nie operował tam żaden niemiecki krążownik pomocniczy, dlatego decyzja Japończyków skierowania na ten obszar swych okrętów korsarskich była z pewnością podjęta w porozumieniu z niemieckim Seekriegsleitung (SKL – Kierownictwo Wojny Morskiej), które koordynowało korsarskie działania swoich rajderów.

[1] Według niektórych publikacji w skład 24. Dywizjonu wszedł też krążownik pomocniczy Kiyosumi Maru (przebudowany motorowiec pasażerski, pojemność 8613 BRT, prędkość maksymalna 18 w., uzbrojenie: 8 armat kal. 152 mm – według innych publikacji 4 × 140 mm, 2 k.m. kal. 13,2 mm, 2 w.t. kal. 533 mm, 2 wodnosamoloty Kawanishi E7K2), ale jego przebudowę na krążownik pomocniczy przeprowadzono dopiero w grudniu 1941 r., tak że nie wziął on udziału w korsarskich działaniach, o których jest mowa dalej.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X