• Czwartek, 24 listopada 2022
X

Od Tripartite do nowych MCMV

Blisko 50 lat temu rozpoczął się pierwszy europejski program budowy nowoczesnych okrętów przeciwminowych, który zaowocował powstaniem w sumie 44 niszczycieli min. Obecnie jest realizowany projekt budowy ich następców, a pierwsza jednostka nowej linii powinna wejść do służby w przyszłym roku.

Kilka dekad temu projektowanie i budowa trałowców wydawało się zadaniami prostymi i szybkimi w realizacji. Wzrastający jednak stopień skomplikowania specjalistycznego wyposażenia jednostek służących do niszczenia zagrożenia minowego sprawił, że dziś opracowanie ogólnej koncepcji, dopasowanie niezbędnego zestawu uzbrojenia i wyposażenia, ba – nawet wybór materiału na formowanie kadłuba wymaga wielomilionowych nakładów finansowych i trwa czasem kilka lat. Nowe niszczyciele min to spore platformy okrętowe, zdolne do pomieszczenia wielu systemów elektronicznych oraz specjalistycznych urządzeń do niszczenia wykrytych w wodzie obiektów minopochodnych.

Gdyby nie zawiłe losy kilkukrotnie uruchamianego, wstrzymywanego i znów wznawianego projektu opracowania i budowy naszych Kormoranów, trwającego przez dwie dekady XXI w., byłby to dobry przykład, jak tworzy się nowoczesne i coraz bardziej skomplikowane platformy okrętowe. Dużo prościej i szybciej z całym zagadnieniem uporały się Belgia i Niderlandy.

Pierwszy wspólny niszczyciel min

Niszczyciele min to względnie nowa klasa okrętów. Pierwsze jednostki tego rodzaju powstały dla Royal Navy w latach 60. XX w. z przebudowy drewnianych trałowców typu Ton. Ze względu na duże zaawansowanie techniczne nowo powstałej klasy okrętów (nowe technologie budowy kadłubów, precyzyjne wyposażenie elektroniczne) początkowo na ich projektowanie i budowę mogły sobie pozwolić tylko niektóre bogatsze kraje. Wśród warunków umożliwiających prowadzenie choćby prac badawczych nad projektem nowych jednostek duże znaczenie mają bowiem oczywiście pieniądze.

W związku z tym chęć rozłożenia niemałych kosztów prac projektowych skłoniła Francję, Belgię i Holandię do współpracy przy budowie nowych trałowców – niszczycieli min dla swoich flot. W 1974 r. te trzy kraje podpisały stosowny dokument w tej sprawie o nazwie Tripartite (trójprzymierze) – stąd wzięła się powszechnie znana nazwa powstałych okrętów. Pierwszy z krajów miał własne świeże doświadczenia, zwieńczone powstaniem trałowców typu Circé, które stały się bazą wyjściową dla prac trójnarodowego zespołu projektantów. Oprócz wspólnego opracowania ogólnej koncepcji i kadłuba nowych jednostek każde państwo wzięło na siebie stworzenie wybranych elementów wyposażenia. Francja odpowiadała za uzbrojenie trałowe oraz systemy elektroniczne, Holandia – za napęd główny, Belgia zaś – za elektrownię okrętową i elementy systemów niszczenia min. Tak powstał projekt, określany wspólną nazwą Tripartite, a w zależności od kraju nazywany projektem Éridan (we Francji), Alkmaar (w Holandii) i Aster (w Belgii).

Zaprojektowane w latach 1973–1976 jednostki były w swoim czasie nowatorskie i reprezentowały wszystkie cechy, które przez lata przypisywano niszczycielom min – kadłuby o długości ok. 50 m, wykonane z modnych w latach 70. XX w. laminatów poliestrowo-szklanych, z ograniczeniem lub wręcz rezygnacją z klasycznych zestawów trałów na rzecz systemu neutralizacji min złożonych ze stacji hydrolokacyjnych, pojazdów podwodnych i grup płetwonurków-minerów.

W sumie w latach 1977–1995 powstało 40 niszczycieli min: po 10 dla Belgii i Francji, 15 dla Holandii oraz 3 dla Pakistanu i 2 dla Indonezji. W trakcie służby część jednostek zmieniła właścicieli, a niektóre już wycofano ze służby. We Francji jednostki te budowała Arsenal de Lorient, czyli stocznia w Lorient, w Belgii – Beliard Shipyard Ostend and Rupelmonde, a w Holandii – Stocznia van der Giessen de Noord w Alblasserdam.

Jak wspomniano, niszczyciele min projektu Tripartite trafiły nie tylko do flot Francji, Belgii i Holandii. W marcu i sierpniu 1985 r. Indonezja zamówiła w Stoczni van der Giessen de Noord dwie jednostki dla swojej marynarki wojennej – okręty weszły do służby w 1988 r. Ich budowa wstrzymała prace przy serii niszczycieli min dla Holandii i opóźniła o rok przekazanie ostatnich dwóch okrętów: Vlardingen i Wilemstad. Indonezja z braku funduszy musiała zrezygnować z zamówienia kolejnych jednostek, a początkowo planowała zakupić ich 10. Okręty indonezyjskie otrzymały odmienne wyposażenie i uzbrojenie niż ich holenderskie pierwowzory. Zbudowano inne silniki główne i pomocnicze oraz uzbrojenie i wyposażenie do poszukiwania i niszczenia min.

Kolejnym odbiorcą niszczycieli min typu Tripartite został Pakistan, który w styczniu 1992 r. zawarł umowę z Francją na trzy jednostki. Jako pierwszy trafił tam Sagittaire, czyli ostatni okręt z serii pierwotnie zamówionych 10 i budowanych w Lorient. Przekazanie odbyło się 24 września 1992 r. Druga jednostka dla Pakistanu również powstała w Lorient, a trzecia – w kooperacji z pakistańską stocznią w Karaczi. Wcielenie do służby tego ostatniego w dniu 28 stycznia 1997 r. oficjalnie zakończyło 20-letni okres produkcji niszczycieli min typu Tripartite. Francja odsprzedany okręt zastąpiła nowym o tej samej nazwie, którego budowę rozpoczęto 1 lutego 1993 r., a wcielenie do służby nastąpiło 2 kwietnia 1996 r.

W lipcu 1993 r. rząd belgijski podjął decyzję o częściowej redukcji sił morskich. W efekcie trzy jednostki projektu Tripartite odstawiono do rezerwy i postanowiono wystawić na sprzedać. Spekulowano, że całą trójkę zakupi Turcja, która w ramach rozbudowy swojej marynarki wojennej miała w tym czasie w planach budowę sześciu okrętów tej klasy o wyporności 600 t. Ostatecznie trafiły one w 1997 r. do francuskiej Marine Nationale. Inny belgijski okręt, Crocus,postanowiono przebudować na transportowiec amunicji po wycofaniu pełniącego tę rolę starego trałowca Spa.

Podobnie Holandia, która formalnie wcieliła do służby najwięcej nowych niszczycieli min (ostatni wszedł do służby 20 września 1989 r.), od połowy ostatniej dekady XX w. była zdecydowana zmniejszyć ich liczbę, co wiązało się zresztą z zamiarem poważnej redukcji całej swojej floty. Holenderska marynarka planowała do 2000 r. pozostawienie w aktywnej służbie tylko sześciu okrętów typu Alkmaar; pozostałe miały trafić do rezerwy (na konserwację). W 1995 r. trzy kadłuby planowano przebudować na okręty dowodzenia niemieckiego systemu Troika, a cztery inne – wyposażyć w nowsze sonary holowane. Ostatecznie cała piętnastka dotrwała w linii do 2000 r., gdy zdecydowano się odstawić do rezerwy trzy najstarsze okręty, do których trzy lata później dołączyła kolejna dwójka. W 2007 r. całą piątkę sprzedano Łotwie. Po dokonanych przeglądach i niezbędnych pracach remontowych w latach 2007-2009 kolejno przekazywano je nowym załogom. Wszystkie jednostki otrzymały skromniejsze wyposażenie przeciwminowe, które składa się z pojazdów podwodnych A18-M do poszukiwania obiektów pod wodą oraz podwodnych robotów SeaScan Mk 2 i K-STER C do identyfikacji i unieszkodliwiania min. Kolejne cztery jednostki holenderska flota wycofała w 2011 r., a pozostała szóstka pozostanie w linii zapewne do czasu zakończenia budowy nowych okrętów tej klasy.

Wojciech Zawadzki

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X