• Piątek, 17 maja 2024
X

Na pomoc Ukrainie – ofensywa czołgowa Zachodu

Dotychczas Zachód dostarczał Ukrainie czołgi, ale były to konstrukcje posowieckie. Na początku 2023 roku doszło do przełamania tej jednej z całej grupy barier nałożonych przez polityków. Kilka krajów podjęło decyzję o skierowaniu Leopardów 2, Challengerów 2 czy Abramsów dla Ukrainy. Czołgi te są częścią pakietu mającego wzmocnić ukraińską armię przed wiosną i dać jej nowe możliwości do odniesienia sukcesu w walce z armią rosyjską, która wciąż pozostaje liczna, ale i mająca swoje wyposażeniowe problemy. Ukraina musi taki zastrzyk sprzętu dobrze wykorzystać, bowiem trudno wskazać, kiedy i czy w ogóle będzie kolejna grupa chętnych, na następne bataliony zachodnich czołgów.

Czołgi są uniwersalnym narzędziem walki. Każdy z nich łączy w sobie, niczym równorzędny i nierozerwalny łańcuch: siłę ognia, mobilność i opancerzenie. Pododdziały w nie wyposażone tworzą szpicę sił ciężkich (wojsk pancernych i zmechanizowanych), które stanowią zasadniczą część potencjału większości armii świata. Czołgi wykorzystywane są w każdym rodzaju działań, zarówno w obronie (wzmacniają pozycje piechoty, a w swej większości zwykle tworzą odwód) oraz natarciu, kiedy to przerywają wrogą obronę i przenoszą walkę w głąb ugrupowania przeciwnika. Czołgi dają wojskom zdolność do manewrowania, prowadzenia walki, samemu znajdując się pod ostrzałem. W każdym regulaminie działań wojsk lądowych, w zależności od szczebla, pododdziały, oddziały i pancerne związki taktyczne, zajmują w nich szczególną rolę, tym samym i miejsce.

Chociaż w dobie konfliktów asymetrycznych wieszczono czołgom koniec ich historii, tak się nie stało, a konflikt rosyjsko-ukraiński, szczególnie w jego odsłonie po 24 lutego, przypomniał o znaczeniu broni pancernej. Dla wielu to także specyfika tej konkretnej wojny.

Ukraina wojnę o Donbas, a suwerenność swojego całego kraju, prowadzi od 2014 roku. Z tego między innymi powodu, wiele danych o Siłach Zbrojnych Ukrainy, tym samym o ich wojskach pancernych, nie pojawia się w sferze publicznej. Wcześniej było inaczej, armia była dodatkiem, a jej zasoby istotnym czynnikiem do pozyskiwania dewiz (sprzedaż roczna nawet w dużych liczbach, przekraczających 100 czołgów, do różnych krajów, głównie afrykańskich). Coś jednak można napisać, a przynajmniej oszacować.

Ukraińcy przed 2022 rokiem dysponowali sześcioma brygadami pancernymi (1. i 17. w ramach wojsk czynnych oraz 3., 4., 5. i 14. – w tzw. Korpusie Rezerwowym). Każda z nich miała trzy bataliony czołgów, batalion zmechanizowany, brygadową grupę artylerii (trzy dywizjony, w tym artylerii rakietowej), przeciwlotniczy dywizjon rakietowo-artyleryjski, jednostki wsparcia i zabezpieczenia. Na systemie czterech batalionów operacyjnych zbudowane były również brygady zmechanizowane, zmotoryzowane i górsko-szturmowe (łącznie około 15 brygad w służbie czynnej, plus kilka w Korpusie Rezerwowym), posiadając po batalionie czołgów (część brygad zmotoryzowanych mogła mieć jedynie kompanię), trzy bataliony zmechanizowane/zmotoryzowane, grupę artylerii brygadowej (brygada zmotoryzowana jeden dywizjon), przeciwlotniczy dywizjon rakietowo-artyleryjski, ale i dodatkowo dywizjon przeciwpancerny. Szacunkowo brygada pancerna liczyła mniej niż 4000 żołnierzy, zaś zmechanizowana około 4700.

Dodatkowo stworzono samodzielne pododdziały czołgów (jak 12. Batalion Czołgów, prawdopodobnie po rozwinięciu wojsk włączony w skład jednej z brygad) oraz w Wojskach Desantowo-Szturmowych, których brygady w dużej mierze jeszcze przed 2022 rokiem wypełniały klasyczne zadania bojowe, w dużej mierze w ramach tzw. operacji antyterrorystycznej prowadzonej w ramach Sił Operacji Połączonych (quasi dwa zgrupowania dywizyjne). Swoje bataliony czołgów posiadały także brygady piechoty morskiej (35. i 36.).

Podstawowym pododdziałem był batalion czołgów, liczący co do zasady 31 czołgów (w tym jeden dowódcy), zorganizowany w trzy kompanie (po 10 czołgów, w tym dowódcy), po trzy plutony w każdej. Dokumenty doktrynalne opierały się od kilku lat o NATO-wskie, typowo więc w obronie brygadowy batalion czołgów pozostawać miał w odwodzie, ewentualnie częściowo wzmacniając kompanie zmechanizowane na pierwszej linii. Ukraińcom znane są także zasady obrony manewrowej, w której nie dąży się do utrzymania za wszelką cenę terenu, ale walczy przede wszystkim z przeciwnikiem. Podczas obrony batalion (batalionowa grupa bojowa) zajmować miał szerokość 3-5 kilometrów (dla przykładu silniejsze polskie bataliony normatywnie 6-8 km), a kompania 1-1,5 km. Szerokość natarcia dla batalionu wynosić miała do 2 km, dla kompanii do 1 km, ale mogła być zmniejszona nawet dwukrotnie.

Przed wojną zasoby czołgowe Ukrainy szacować można (według periodyków jak Military Balance) na około 860 egzemplarzy znajdujących się w linii, w tym blisko 400 T-64BW, około 230 T-64BW mod. 2017, 100 T-64BM Bułat, ok. 50 T-72AMT, 5 T-84 Opłot, oraz po kilkadziesiąt T-72 i T-80. Dodatkowo, blisko 1000 znajdować się miało na składach wojskowych i przemysłowych, po połowie mowa o typach T-72 i T-64. Wojska pancerne Ukrainy były więc liczne.

Agresja 2022

Siły Zbrojne Rosji próbowały w pierwszych dniach dokonać szybkiego zajęcia kluczowych obszarów Ukrainy i paraliżu tego państwa oraz jego sił zbrojnych. Kolumny wojsk pancerno-zmechanizowanych, desant powietrznoszturmowy pod Kijowem, czy działania grup dywersyjnych, miały pozwolić na szybką kontrolę Ukrainy, przynajmniej jej zasadniczej wschodniej i centralnej części. Tak się nie stało, a linia styczności wojsk bardzo szybko przybrała formę linearną, a nie ogniskową. Obecnie, przy wyczerpaniu obu stron to obrona ma kluczowe znaczenie, na dodatek zadaniem wojsk wydaje się nie pobicie i rozbicie przeciwnika, ale kontrola terytorium. Na obecnym etapie, z perspektywy całej linii frontu, mamy więc przede wszystkim do czynienia z działaniami obronnymi, z lokalnymi operacjami zaczepnymi (przede wszystkim Bachmut i Awdijewka w obwodzie donieckim). Obie strony wydają się na tyle wyczerpane, że pomimo zaangażowania setek tysięcy żołnierzy, nie są w stanie dokonać istotnego przełomu w skali operacyjnej. Nie ma manewrowania wojsk, finezji w rozwiązaniach taktycznych (wyjątkiem była ukraińska operacja charkowska we wrześniu 2022 roku), ale jest trwanie i próba wyczerpania przeciwnika. Co ciekawe, chociaż mamy do czynienia z powietrzno-lądowym charakterem działań, to w domenie lotniczym zdecydowanie bardziej wyróżnić należy skalę i znaczenie powietrznych bezzałogowców/drony, niż maszyn załogowych (samoloty i śmigłowce).

W taką rolę wpisany został również czołg. Skoro w dużej mierze działania przybrały formę statyczną, a wojna jest prowadzona poprzez wyniszczający ostrzał (artyleria, drony), czołgi są wykorzystywane jako wsparcie ogniowe, prowadząc ostrzał pośredni na dystans kilku kilometrów. Powszechnie przy tym obie strony wykorzystują do korygowania takiego ostrzału komercyjne drony. Małymi grupami (kilka pojazdów, często para czy nawet pojedynczy wóz), próbując również nękać przeciwnika, wysuwając się w rejon pozycji własnych, czy wręcz przed te pozycje, i w takim przypadku ostrzeliwując przeciwnika ogniem na wprost, na dystans zwykle kilkuset metrów. Króluje przy tym wykorzystanie czołgowej amunicji odłamkowo-burzącej i to w dużych ilościach, w komentarzach zwykle przewijają się liczby od kilkudziesięciu, do nawet 100 pocisków dziennie na czołg. Natarcia z wykorzystaniem czołgów mają oczywiście miejsce, ale z racji wykorzystania małych sił, nie mają one większych niż lokalne skutków, ograniczone są do wąskiego odcinka, i równie niewielkiej głębokości.

Obecnie może to wynikać nie tylko z problemów z dostępnością sprzętu, ale i zdolnością do prowadzenia i kontrolowania działań zaczepnych większymi siłami. Setki tysięcy żołnierzy, dziś zaangażowanych w wojnę, w większości jeszcze kilka miesięcy temu było cywilami. Stąd koordynacja i kierowanie ogniem pojedynczych wozów czy plutonu przynosi oczekiwane efekty, ale operacja prowadzona z zaangażowaniem większej ich liczby, może być ponad siły dowódców.

Pozycyjny front, działania małymi pododdziałami, wcale nie oznaczają bezpieczeństwa dla czołgistów, wykonujących zadania w dobrze (szczególnie wobec kolegów w bwp, transporterach, MRAP-ach czy wręcz okopach) opancerzonych i ruchliwych wozach. Na czołgi czyha wiele zagrożeń. W mniejszym stopniu są to pojazdy tej samej klasy napotkane u przeciwnika, ale głównie artyleria, miny, przeciwpancerne pociski kierowane czy powszechne w tej wojnie drony zrzucające choćby granaty (a najchętniej do wnętrza czołgów przez otwarte włazy). Czołgiście nie mają lekko w tej wojnie, a powszechnie stosowane konstrukcje sowieckie, w których w mniejszym stopniu zadbano o izolację amunicji i tym samym przeżywalność załogi, powodują bardzo duże straty sprzętowe i osobowe.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X