• Wtorek, 10 lutego 2026
X
Reklama

Niszczyciele z Malty – wiosna 1943 roku

Reklama

Po tym, jak oddziały brytyjskiej 8. Armii zajęły Trypolis, a wojska Osi w Afryce Północnej zostały zepchnięte do Tunezji, okręty włoskie dodatkowo zabezpieczyły trasy statków płynących do Tunisu i Bizerty za pomocą zagród minowych. Wysyłanie przez aliantów większych jednostek nawodnych na wody Cieśniny Sycylijskiej byłoby zbyt ryzykowne, więc dopiero w połowie kwietnia niszczyciele z La Valetty zaczęły odnosić kolejne sukcesy. Gdy 13 maja 1943 roku kampania tunezyjska dobiegła końca, powodzeniem zakończył się jeszcze tylko jeden ich wypad, na dużo odleglejsze wody.

Gdy w nocy z 7 na 8 listopada oddziały alianckie wylądowały we francuskiej części Afryki Północnej, już 9 listopada – korzystając z bierności władz w Tunisie  Niemcy przerzucili tam drogą powietrzną dwa bataliony, które bez oporu opanowały miasto. Niedługo potem w Bizercie znalazł się pułk włoski, a 25 listopada w Tunezji było już prawie 16 tysięcy niemieckich i 9 tysięcy włoskich żołnierzy. Ponieważ Amerykanom zabrakło sił i środków, a Brytyjczycy byli skoncentrowani na żegludze do Trypolisu, przeciwnikom bez problemu udało się przerzucić na nowy front kilka dywizji. W lutym 1943 roku ich zaopatrywanie przebiegało całkiem nieźle, straty wyniosły sporo mniej niż zakładane 25%. Mimo to 11 marca sztabowcy włoskiej floty w swojej analizie stwierdzili, że dla statków płynących do Tunisu lub Bizerty nie ma dobrej trasy, korzystnego czasu wyjścia w morze czy optymalnej taktyki rejsu – nic nie miało znaczenia wobec przewagi aliantów w powietrzu, ich doskonałego zwiadu oraz obecności lekkich okrętów nawodnych przeciwnika w bazach blisko wód między Sardynią, Sycylią i Tunezją. Sytuacja faktycznie szybko się pogarszała, głównie za sprawą działań lotnictwa alianckiego i okrętów podwodnych; w marcu zrobiły jeszcze swoje zagrody postawione pośrodku włoskich w Cieśninie Sycylijskiej przez sta wiacz min Abdiel. Na przełomie marca i kwietnia, mimo zaangażowania do niej 18 okrętów eskorty i silnej osłony myśliwskiej, operacja konwojowa z udziałem 9 statków zakończyła się utratą pięciu z nich. Dwa zostały skutecz-
nie zaatakowane przez ścigacze torpedowe, co było pierwszym od końca stycznia większym sukcesem alianckich jednostek nawodnych. Potem straty nie spadły, do końca miesiąca niemal połowa dużych transportowców poszła na dno w trakcie rejsu lub w porcie. Jednym z nich mógł być Belluno.

Reklama
Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X