• Sobota, 15 czerwca 2024
X

Marynarka Wojenna Wietnamu w strategii bezpieczeństwa państwa

Funkcjonujący w polskiej wyobraźni publicznej obraz Wietnamu ukształtowany został głównie przez amerykańskie kino wojenne oraz… uliczne bary. W pierwszym przypadku jest to oczywiście związane z interwencją wojskową Amerykanów, w drugim, z obecnością i aktywnością Azjatów w naszym kraju. Wietnam to jednak przede wszystkim coraz istotniejszy gracz w rywalizacji na teatrze Pacyfiku i co ciekawe, jego wybory strategiczne jak na państwo „komunistyczne” wcale nie są takie oczywiste. Pośród elementów Sił Zbrojnych Wietnamu, kluczową rolę w tej grze odgrywa Marynarka Wojenna.

Nie tak małe państwo

Tymczasem Wietnam 2024 roku to ponad 104 mln ludzi zamieszkujących terytorium nieznacznie większe od Polski (331 tys. km2). Etniczni Wietnamczycy to około 90% populacji, co czyni kraj narodowościowo zwartym, zwłaszcza że na pozostałe 10% składa się 59 narodowości (najliczniejsze to Tajowie, Chińczycy i Khmerzy oraz lud Tày, wszystkie o liczebności między 1 a 1,8 mln). Około połowy mieszkańców Wietnamu wyznaje buddyzm różnych szkół i rytów, chrześcijanie to około 9% (w tym katolicy, około 7,5%, co stanowi po części spuściznę po Francuzach), animiści około 10%. Jako bezwyznaniowi, co jest wynikiem laicyzacyjnej działalności państwa promującego taką postawę, określa się aż 19% mieszkańców. Pozostali wyznają cały wachlarz religii i kultów. Co interesujące, wietnamski zapisywany jest alfabetem wzorowanym na łacińskim, forsowanym przez francuską administrację kolonialną.

Wietnam ciągnie się wąskim pasem na wschodnim wybrzeżu Półwyspu Indochińskiego. Jego długość to niemal 1800 km, podczas gdy w najwęższym miejscu odległość od Morza Południowochińskiego do granicy z Laosem to zaledwie 45 km. Na północy szerokość terytorium państwowego (między skrajnymi punktami, w linii powietrznej) wynosi około 500 km. Długość granicy lądowej z Chińską Republiką Ludową to 1297 km, Kambodżą 1158 km, a Laosem 2160 km. Linia podstawowa (granica morska bez wysp) liczy 3440 km.

Wietnamska przetwórnia

Wietnam pozbawiony jest istotniejszych zasobów naturalnych. W relacjach międzynarodowych specjalnością kraju jest przetwórstwo, czyli przetwarzanie importowanych surowców i komponentów w produkty bardziej złożone. Wietnam eksportuje stosunkowo mało złożoną elektronikę (w tym układy scalone), telefony komórkowe, sprzęt biurowy, obuwie i tekstylia. Głównym odbiorcą są Stany Zjednoczone (28%), Chiny (17%), Korea Południowa i Japonia (po 6%) oraz Hongkong (czyli de facto Chiny, 4%). Poza tym eksportowane są ryby i owoce morza, których Wietnam jest ważnym dostawcą (choć koniunktura zdaje się spadać ze względu na zanieczyszczenia środowiska). W większości produkcja oparta jest jednak, jak już wspominano, o import. W przypadku obuwia i odzieży import surowców i półproduktów oraz nośników energii to około 70% finalnej wartości produktów na rynku światowym, w przypadku elektroniki 77%, farmaceutyków do 90%, przemysłu tworzyw sztucznych do 80%. Głównym źródłem importu pozostaje Chińska Republika Ludowa (39 proc., tekstylia, podzespoły elektroniczne), Korea Południowa (17%), Japonia (5%), Tajwan i Tajlandia (po 4%). Surowce energetyczne importowane są wyłącznie morzem. Najważniejszy jest węgiel (32 mln ton w 2022 roku) importowany z Indonezji i Australii. Nieprzetworzona ropa naftowa sprowadzana jest z Kuwejtu, Azerbejdżanu (w pierwszym etapie rurociągiem Baku–Ceyhan), Malezji, Stanów Zjednoczonych oraz Australii. Wobec deficytu zdolności rafinacyjnych paliwa importuje się z Korei Południowej, Singapuru, Tajlandii, Malezji i Chin. W 2023 roku Wietnam rozpoczął import LNG, również z zamiarem reeksportu do Kambodży. Eksport funkcjonuje dzięki niskim kosztom siły roboczej. W 2022 roku płaca minimalna (miesięczna) wahała się od 126 do 180 USD.

Chiński smok

Nie ulega wątpliwości, że największym wyzwaniem dla Wietnamu (w wymiarze jego międzynarodowej podmiotowości) są Chiny. Historycznie relacje między oboma państwami są wyjątkowo złożone. Unikając zagłębiania się w odległą przeszłość trzeba jednak przypomnieć kilka faktów. W 1945 roku, po kapitulacji Japonii, na północ Wietnamu wkroczyło około 100 tys. żołnierzy Chińskiego Rządu Narodowego dowodzonych przez „wojennego pana” z Junnanu, generała Lu Hana. Kiedy wrócili Francuzi, Chińczycy rozpoczęli powolny odwrót, lecz część oddziałów pozostała, wspierając Viet Minh. Można nawet zaakceptować tezę, że Viet Minh przetrwał okres 1944–1946 dzięki wsparciu Kuomintangu. Kiedy w lutym 1949 roku Lu Han przeszedł na stronę komunistów ich obecność została formalnie usankcjonowana w porozumieniu między Ho Chi Minhem a Mao Zedongiem. Chińczycy opuścili Wietnam dopiero po zakończeniu pierwszej wojny indochińskiej w 1954 roku. Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza wróciła ponownie do Wietnamu Północnego, w czasie amerykańskiej fazy konfliktu. Po rozpoczęciu przez Amerykanów operacji „Rolling Thunder” do Wietnamu weszło 160 tys. żołnierzy chińskich. Były to wojska kolejowe i drogowe oraz dwie dywizje obrony przeciwlotniczej. Wsparcie ChRL miało kluczowe znaczenie dla Wietnamu Północnego. Hanoi nie oponowało więc, gdy po wycofaniu Amerykanów z Półwyspu Indochińskiego chińska marynarka starła się z flotą Republiki Wietnamu i obsadziła Wyspy Paracelskie (chiń. Xisha, wiet. Quan Dao Hoang Sa). Miało to miejsce w styczniu 1974 roku. Wydarzenia te można uznać za początek parcia Pekinu na Morze Południowochińskie. Stosunki chińsko-wietnamskie były już w tym czasie dalekie od serdeczności. Wietnamscy komuniści zdawali sobie sprawę, ze znaczenia chińskiej pomocy, ale nie zamierzali oddawać za nią suwerenności. Rozbrat między Chinami a Związkiem Sowieckim świetnie służył interesom Hanoi, gdyż umożliwiał równoważenie wpływów chińskich relacjami z Sowietami. Wymagało to bardzo dużej zręczności, zwłaszcza gdy w 1969 roku doszło do sowiecko-chińskich starć granicznych.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X