• Poniedziałek, 26 września 2022
X

Nowe polskie holowniki projektu B860

Seria sześciu nowych holowników tego samego typu wcielona w skład naszej marynarki wojennej to znaczące wydarzenie. Nieważne, że to tylko holowniki. Ostatni raz co najmniej tak liczna seria zdarzyła się bowiem 30 lat temu podczas budowy trałowców projektu 207D/P/M. Budowa serii została ukończona w 2021 r., a więc osiem lat po wpisaniu jej do Planu Modernizacji Technicznej na lata 2013-2022 w części poświęconej marynarce wojennej, nazwanej „Zwalczanie zagrożeń na morzu”. W dokumencie tym wskazano, że nowe holowniki będą traktowane jako uniwersalne portowo-redowe jednostki pomocnicze, ze znacząco większym zakresem zadań niż na to wskazuje nazwa klasyfikacyjna.

Wspomniany już dokument „Zwalczanie zagrożeń na morzu” pierwszy raz od końca XX w. porządkował sprawy odmłodzenia stanu naszej floty. Jego autorzy zajęli się nie tylko okrętami bojowymi, ale również jednostkami specjalnymi i pomocniczymi. Zdawano sobie bowiem sprawę, że również i te niebojowe siły wymagają pilnego odmłodzenia, tak by mogły w przyszłości pełnić rolę usługową dla załóg nowych okrętów obrony wybrzeża czy okrętów podwodnych. To ważne, zwłaszcza że w tym czasie najnowsze środki taboru pomocniczego liczyły sobie już 20 lat, a były nimi dwa wcielone do służby w 1993 r. holowniki projektu B820.

W artykule tym interesują nas przede wszystkim posiadane holowniki i motorówki cumownicze. Jak wspomniano, najmłodsze w tym gronie są dwa holowniki projektu B820, zbudowane w Stoczni Ustka. Pierwotnie budowano je dla armatora w Związku Radzieckim, ale po jego rozpadzie dwa nieodebrane kadłuby postanowiła zakupić marynarka wojenna. Otrzymały one oznaczenia H-9 i H-10 i zostały wcielone do służby 7 kwietnia 1993 r. Oba stacjonują w Świnoujściu. Niewiele starsze są dwa kolejne holowniki, tym razem od początku budowane dla marynarki wojennej w Gdyńskiej Stoczni Remontowej Nauta, należące do projektu H-960. H-6 wcielono do służby 25 września 1992 r. i stacjonuje w Świnoujściu, a H-8 podnosi banderę pomocniczych jednostek pływających od 19 marca 1993 r. i bazuje w Gdyni. Trzy obecnie najstarsze holowniki powstały także w Naucie według projektu H-900. Dwa z nich – H-5 (podniesienie bandery 15.06.1981 r.) i H-7 (podniesienie bandery 19.07.1981 r.) – bazują w Gdyni, a H-4 (podniesienie bandery 10.02.1980 r.) – w Świnoujściu.

Wszystkie wymienione holowniki zaliczamy do kategorii jednostek średniej wielkości portowo-redowych, których zasadniczym rejonem działania są baseny portowe, redy, kotwicowiska i rejony przybrzeżne. Pływają na akwenach pokrytych krą lodową, ale nie da się ich wykorzystać jako klasycznych lodołamaczy, bo grubość pokrywy lodowej nie może być zbyt duża. Oprócz zadań holowniczych mogą oczywiście transportować ludzi i ładunki, służą też do transportu tarcz artyleryjskich na poligonach morskich. W ograniczonym zakresie można je też wykorzystywać do akcji ratowniczych, w tym przede wszystkim do gaszenia pożarów, a to dzięki wyposażeniu ich w działka pianowo-wodne (w tym przypadku tylko jednostki projektów H-900 i H-960).

Najmniejsze w tym towarzystwie są trzy motorówki cumownicze projektu M-35/MW. W służbie pozostały jeszcze trzy takie jednostki, w tym jedna w Gdyni (M-22, podniesienie bandery 10.11.1984 r.) i dwie w Świnoujściu (M-12, podniesienie bandery 12.10.1983 r., M-21, podniesienie bandery 29.12.1983 r.). Generalnie ich zadaniem jest wspieranie prac holowniczych w basenach portowych czy transport niewielkich ładunków i ludzi w bazach.

Wymianę taboru pomocniczego floty zdecydowano się rozpocząć od zakupu czterech motorówek hydrograficznych, przy których procedury wyboru projektu rozpoczęto jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem założeń programu „Zwalczanie zagrożeń na morzu”. Następne w kolejce miały być holowniki i wielozadaniowe motorówki lub kutry. W obu przypadkach prace koncepcyjne przy nich uruchomiono latem 2013 r. Ostatecznie 23 sierpnia 2013 r. Inspektorat Uzbrojenia MON rozpoczął poszukiwania chętnych do zbudowania holowników, ogłaszając jako pierwszy etap prac zaproszenie do udziału w dialogu technicznym. Projekt otrzymał mało wyszukany kryptonim Holownik, co było znacznym odstępstwem od wieloletniej praktyki nazywania jednostek pływających nazwami ptaków.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X