
Mniej więcej pięć lat temu firma Olight wpuściła na rynek swoją pierwszą latarkę przeznaczoną do mocowania na broni długiej, do tego w całym zestawie z wyłącznikiem żelowym, ładowarką i montażem na broń. Tą latarką był Odin, a chwilę później dołączył do niego mniejszy brat, czyli Odin Mini. Od początku tym budżetowym latarkom zarzucałem jedno: przystosowanie do zasilania wyłącznie z akumulatora.
Podobnie, jak poprzednik, także i nowy Odin to latarka przeznaczona przede wszystkim do mocowania na broni, choć w pewnym sensie jest również latarką uniwersalną, wykonaną ze stopu aluminium, wykończonego twardą anodyzacją typu III, ze stalową koronką głowicy. Oczywiście wszystkie połączenia są uszczelnione i odpowiednio zabezpieczone, dzięki czemu Odin spełnia normę IPX 8.
Warto nadmienić, że przy okazji zmian w układzie zasilania (i nie tylko) przeprojektowaniu uległ także wygląd zewnętrzny latarki. Może nie są to zmiany przełomowe, bo już na pierwszy rzut oka widać, że to Olight Odina, ale latarka wydaje się nieco bardziej nowoczesna. Zupełnie przy okazji zmieniono także graficzną formę napisów na latarce (bezsprzecznie ładniejsze) i dodano kod QR. Nie wiem, co prawda, do czego on prowadzi, bo zadziałać nie chciał, no ale jest.
Generalnie, przy lekkiej zmianie kształtu zachowano ogólną koncepcję obudowy z montażem stanowiącym integralny element obudowy – podobnie, jak w starym modelu można go zatrzasnąć na dołączonym gnieździe mocowanym w systemie M-LOK do łoża broni albo, korzystając z nagwintowanych otworów, przykręcić bezpośrednio do niego (odpowiednie śruby i nakrętki T-nuts są w zestawie) lub wykorzystać montaż zgodny z latarkami Scout..
W głowicy znajduje się odporna na uszkodzenia mechaniczne i gwałtowne zmiany temperatury szybka ze szkła borowo-krzemowego, która w połączeniu z diodą oraz odbłyśnikiem tworzą wydajny układ PMMA TIR. Dioda jest sterowana układem elektronicznym i zasilana standardowym akumulatorem litowym 18650 (3500 mAh, 3,6 V), który można zastąpić dwiema bateriami CR 123A, umieszczanymi w specjalnym cylindrze dołączonym do zestawu, podczas gdy źródłem zasilania poprzedniej wersji był wyłącznie customowy akumulator 21700 (5000mAh, 3,6V). Oczywiście ma to swoje konsekwencje, zarówno pozytywne, jak i negatywne, o czym napiszę niżej.
Zainstalowana w latarce elektronika steruje diodą, dostosowując moc generowanego strumienia światła do temperatury oraz stanu akumulatora. I tak, maksymalna moc latarki w trybie HIGH do 1500 lm – można z niej korzystać przez 3,5 minuty ciągłej pracy, następnie spada ona do 650 lm (110 minut), 300 lm (18 minut). W trybie LOW uzyskujemy maksymalnie 300 lm i latarka może generować strumień światła o takiej mocy przez 310 minut. Jasność strumienia światła (moc maksymalna) w trybie HIGH wynosi 15 600 cd, zasięg strumienia światła sięga zaś 250 m, w trybie LOW jest to odpowiednio 3050 cd i 110 m. Jeśli porówna się to z parametrami poprzedniego Odina, to widać, że parametry latarki spadły o mniej więcej 20%, co wprost wynika z zastosowanego źródła zasilania, czyli akumulatora o mniejszych rozmiarach i mniejszej pojemności oraz możliwości skorzystania zamiennie z dwóch baterii CR 123A.

















