• Piątek, 3 lutego 2023
X

Ukraińskie wozy zabezpieczenia technicznego

Jednym z głównych warunków skutecznego prowadzenia działań wojennych jest nieprzerwane wsparcie techniczne jednostek i pododdziałów sił zbrojnych. Ważnym środkiem realizacji tego zadania są opancerzone wozy zabezpieczenia technicznego (wzt), które służą do ewakuacji, naprawy, obsługi i zapewnienia działania różnego rodzaju sprzętu wojskowego i uzbrojenia. W poniższym artykule przedstawione zostaną wzt powstałe na podwoziach czołgów i bojowych wozów piechoty, używane przez ukraińskie siły zbrojne. Ukraina ma dość zróżnicowaną flotę tej klasy maszyn, zarówno odziedziczonych po ZSRR, jak i powstałych już po odzyskaniu niepodległości.

Od samego początku stosowania czołgów, pilny stał się problem ich ewakuacji z pola walki i napraw na bliskich tyłach wojsk. Jeśli naprawy powierzano wyspecjalizowanym jednostkom i warsztatom, to ewakuację niesprawnych i uszkodzonych czołgów prowadzono przy pomocy ciągników, a później pozbawionych uzbrojenia czołgów, którym dodatkowo powierzano zadanie transportu amunicji i zaopatrzenia. Tak powstały wozy zabezpieczenia technicznego, ewolucja których przebiegała równolegle z czołgami. Realnie pierwsze wzt były tylko środkiem do ewakuacji, tak zwanym czołgiem-ciągnikiem lub czołgiem naprawczym. Najczęściej były to podwozia czołgowe pozbawione wieży, ale z zestawem narzędzi i sprzętu przydatnego do ewakuacji niesprawnej lub uszkodzonej maszyny. Amerykańskie M31, M32 i niemiecki Bergepanther Sd.Kfz. 179 Ausf. A/G, stworzone odpowiednio na podwoziach czołgów średnich M3 Lee, M4 Sherman i PzKpfw V Panther, były pierwszymi wzt, które posiadały zdolności nie tylko do ewakuacji czołgów, ale także do ich naprawy (w ograniczonym zakresie). Pojazdy te posiadały osprzęt dźwigowy przeznaczony do demontażu zespołów i podzespołów czołgów oraz wyciągarkę do ewakuacji, a Bergepanther dodatkowo wyposażono w lemiesz, służący jako dodatkowe podparcie podczas pracy z wyciągarką.

W ZSRR pierwszy prawdziwy wzt powstał w pierwszej połowie lat 70. XX wieku na podwoziu czołgu T-72. Zarówno w Związku Radzieckim, jak i później w Rosji i Ukrainie, stosowano dla
ego rodzaju techniki nazwę „opancerzona maszyna remontowo-ewakuacyjna” (ros. бронированная ремонтно-эвакуационная машина, БРЭМ; ukr. броньована ремонтно- евакуаційна машина, БРЕМ). Równolegle z BREM-1 stosowano ciągniki ewakuacyjne BTS-4A (na podwoziu czołgu T-54) i BTT-1 (na podwoziu działa samobieżnego ISU-122/ISU-152). W połowie lat 80. został przyjęty do uzbrojenia lekki wzt BREM-2, powstały na podwoziu bojowego wozu piechoty BMP-1.

W pierwszym etapie formowania Sił Zbrojnych Ukrainy flota pojazdów naprawczych i ewakuacyjnych opierała się na sprzęcie odziedziczonym po ZSRR i była dość zróżnicowana. W służbie były BREM-1, pojedyncze egzemplarze czeskich VT-72B, czołgi-ciągniki BTS-4A oraz lekkie BREM-2 i BREM-Cz na bazie BMP-1. Ciągniki BTS-4A i BTT-1 były również stosowane przez operatorów cywilnych, w szczególności w składach pociągów naprawczych na kolei. Na przykład ciągnik BTT-1 był częścią takiego pociągu stacjonującego na stacji Kowel aż do jego ostatecznego rozwiązania, co miało miejsce kilka lat po 2000 roku. Już po odzyskaniu niepodległości ukraińskiemu kompleksowi wojskowo-przemysłowemu udało się stworzyć własne wozy zabezpieczenia technicznego: BREM-84 i BTS-5B.

BREM-84

W czasach ZSRR wzt nie powstawały na bazie produkowanych w Charkowie czołgów T-64 i T-80UD. Projektowanie takich maszyn rozpoczęto dopiero w drugiej połowie lat 90. XX wieku, a swoistym katalizatorem stał się podpisany w czerwcu 1996 roku kontrakt z Pakistanem na dostawę 320 czołgów T-80UD. Uważano, że zamówi on również wzt oparty na tym typie czołgu, ale tak się nie stało. Jednak prace nad stworzeniem pojazdu trwały. Głównym wykonawcą było Charkowskie Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa (ukr. Харківське конструкторське бюро ім. Морозова, ХКБМ, ChKBM), które współpracowało z Zaporoskim Zakładem Naprawy Lokomotyw Elektrycznych (ukr. Запорізький електровозоремонтний завод). Zamiast T-80UD – jako podwozie dla wzt – wybrano nowy czołg T-84.

W 1997 roku powstał prototyp wzt Obiekt 478BP, znany również jako BREM-84. Wykorzystanie podwozia czołgu T-84 zapewnia temu wzt dynamiczne i mobilne właściwości podobne do czołgu podstawowego oraz wystarczający poziom ochrony. Załoga takiego pojazdu składa się z trzech osób: mechanika-kierowcy, dowódcy oraz specjalisty-ślusarza.

Kadłub BREM-84 podzielony jest na trzy izolowane przedziały: załogi, zadaniowy (ze specjalistycznym sprzętem remontowo-naprawczym) i napędowy. Opancerzenie kadłuba zapewnia ochronę załogi oraz głównych podzespołów i systemów przed ogniem broni strzeleckiej, z przodu – również przed ogniem działek małego kalibru. Na zewnątrz, na półkach nadgąsienicowych, znajdują się pojemniki z silnikiem pomocniczym, sprzętem spawalniczym i układem chłodzenia, zespołami szpul osprzętu dodatkowego, wyciągarką pomocniczą i akumulatorem oraz zbiorniki układu paliwowego. BREM-84 wyposażono w system do stawiania zasłony dymnej lub aerozolowej, w którego skład wchodzi 8 wyrzutni granatów systemu 902B, zapewniających stawianie zasłony w odległości do 50 m od pojazdu oraz termiczny system stawiania zasłony dymnej wielokrotnego działania.

W przedziale załogi w przedniej części kadłuba znajdują się stanowiska mechanika-kierowcy, dowódcy i specjalisty-ślusarza, mechanizmy sterowania wozem, aparatura kontrolno-pomiarowa oraz systemy podtrzymywania życia. Aby zapewnić działanie BREM-84 w różnych warunkach klimatycznych, przewidziano instalację systemu ogrzewania i klimatyzacji. Pokonywanie i funkcjonowanie w zanieczyszczonych obszarach terenu zapewnia urządzenie do rozpoznania radiacyjnego i chemicznego oraz zespół filtrowo-wentylacyjny. Usuwanie zanieczyszczeń z przyrządów urządzeń obserwacyjnych odbywa się za pomocą hydropneumatycznego układu czyszczącego. W przedniej części przedziału znajduje się fotel kierowcy z mechanizmami sterowania wozem, urządzeniami kontrolno-pomiarowymi, obsługi osprzętu spychacza i dźwigu. Układ sterowania jest zunifikowany z podobnym układem czołgu podstawowego i nie wymaga dodatkowego szkolenia mechaników-kierowców.

Stanowisko dowódcy wyposażono w środki łączności oraz urządzenia kontrolno-pomiarowe systemu rozpoznania radiacyjnego i chemicznego. Kompleks celowniczo-obserwacyjny dowódcy jest zainstalowany we włazie wraz z napędami naprowadzania, podobnie jak w czołgu podstawowym. W skład kompleksu wchodzą: celownik dowódcy TKN-5 z wbudowanym kanałem nocnym na przetworniku elektroniczno-optycznym, celownik przeciwlotniczego wkm PZU-7 z pulpitem naprowadzającym oraz peryskopowe urządzenia obserwacyjne typu TNPO-160.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X