• Sobota, 20 kwietnia 2024
X

Volksmarine na Bałtyku

Historia wschodnioniemieckiej marynarki wojennej (Volksmarine) to ciekawy przykład szybkiego rozwoju i ciągłego dbania o należyte utrzymanie możliwości bojowych względem zdefiniowanych zagrożeń. Interesujący również z polskiej perspektywy, dotyczący bowiem także Morza Bałtyckiego.

Tworzące się w radzieckiej strefie okupacyjnej siły policyjne, stanowiły późniejszy zalążek regularnych sił zbrojnych Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD). Podczas ich tworzenia nie zapomniano o siłach morskich. 28 lutego 1950 roku utworzono Hauptverwaltung Seepolizei (HVS), czyli Główną Administrację Policji Morskiej, która 1 lipca 1952 roku stała się organem dowódczym utworzonej Volkspolizei zur See (VP-See), czyli Morskiej Policji Ludowej. Do jej pierwszych zadań należało oczyszczenie wód przybrzeżnych z min morskich. Od początku była to ukrywana ze względów formalnych formacja o charakterze wojskowym, o czym może chociażby świadczyć fakt, że ochronę granicy morskiej powierzono utworzonej 16 maja 1952 roku Deutsche Grenzpolizei (DGP), także podległej HVS.

Zanim utworzono marynarkę wojenną

Podobnie jak cała formacja policyjna NRD, także jej część morska borykała się początkowo z problemem niedostatecznej liczby odpowiednio wyszkolonych kadr osobowych. Dlatego już w marcu 1950 roku rozpoczęto w Parow tworzenie Seepolizeischule. W 1951 roku VP-See liczyło już trzy tysiące funkcjonariuszy, miało też pierwsze jednostki pływające. Siedziba HVS znajdowała się w Berlinie. Podlegały jej obie wspomniane wyżej formacje, szkoła w Parow, zalążki dwóch dywizjonów jednostek pływających: Räumboot-Division (kutrów trałowych) i Küstenschutzboot-Division (okrętów dozorowych) oraz Oddział Ratowniczy i Wydział Stoczniowy, a nieco później powołano do życia także Służbę Hydrograficzną NRD. 1 sierpnia 1953 roku HVS wraz z VP-See zostały włączone do Kasernierte Volkspolizei (KVP), czyli zalążka przyszłych Sił Zbrojnych NRD.

W maju 1950 roku radziecka marynarka wojenna przekazała załogom VP-See sześć kutrów trałowych typu R-218, jednostek ze składu dawnej Kriegsmarine. Z kolei do ochrony granicy w 1951 roku wcielono najpierw sześć kutrów o wyporności 72 t oraz pięć w nieznacznie powiększonej wersji o wyporności 78,4 t. Dostawy tych drugich kontynuowano w kolejnych dwóch latach, ale trafiły one już do DGP, która przejęła także jednostki wcielone wcześniej. W 1952 roku HVS zdecydował o złożeniu zamówienia na jednostki kilku nowych klas i typów dla stale rozrastającej się VP-See, a także dla oddzielonej DGP.

Już w 1945 roku zapadły decyzje o uruchomieniu mocy produkcyjnych we wszystkich możliwych stoczniach położonych na wybrzeżu Morza Bałtyckiego oraz w zakładach śródlądowych. Oficjalnie władze radzieckie potrzebowały miejsc, w których szybko i fachowo można było uruchomić i naprawić tabor pływający z okresu wojny. Niemcy wywiązali się z tego znakomicie, przy okazji prac dla okupanta odtwarzali nie tylko swój potencjał produkcyjny, ale również biur projektowych. W rozwijającym się w kolejnych latach państwie wschodnioniemieckim zdecydowano się na w miarę szybką odbudowę potencjału przemysłu stoczniowego tam, gdzie istniał on do 1945 roku oraz ze względu na powojenne uwarunkowania terytorialne, stworzenie nowych zakładów produkcyjnych i portów na posiadanym odcinku wybrzeża o łącznej długości 378 km.

Do grudnia 1953 roku tylko w stoczni Neptun w Rostocku wyremontowano, przebudowano lub odbudowano z wraków łącznie 345 statków. Stopniowo rozbudowywano lub od nowa stworzono stocznie w Wismarze i Warnemünde, gdzie generalnemu remontowi poddano 74, w większości większe, dawne niemieckie statki oceaniczne. Mniej więcej w tym samym czasie w prawie wszystkich działających stoczniach rozpoczęto produkcję seryjną jednostek rybackich różnych rozmiarów i typów. Do 31 grudnia 1953 roku radzieckim flotom rybackim i dla przedsiębiorstw krajowych dostarczono aż 1170 nowych kutrów i traulerów o tonażu około 1,5 mln BRT.

Równocześnie w Wolgast w 1948 roku zaczęto tworzyć od podstaw zupełnie nową stocznię (Peenewerft), która trzy lata później została zaliczona do grona firm o znaczeniu obronnym. Na początek dostała zlecenie budowy wspomnianych wyżej sześciu pierwszych kutrów dozorowych. Szybko prowadzona rozbudowa zakładu pozwoliła już w 1953 roku przyjmować zamówienia na znacznie większe jednostki. Ważnym dniem w historii tej stoczni było wodowanie pierwszego kadłuba trałowca typu Habicht.

W uruchamianych biurach projektowych zatrudniono ludzi z doświadczeniem, którzy na początek zdecydowali się skorzystać z dokumentacji przygotowywanych jeszcze pod koniec II wojny światowej torpedowców, trałowców, kutrów torpedowych i trałowych. Tak powstał projekt eskortowca, oficjalnie klasyfikowanego jako okręt obrony wybrzeża o nazwie Falke, który w ogólnym zarysie przypominał radzieckie SKR projektu 50. Opracowano pierwsze koncepcje dużego ścigacza okrętów podwodnych, kutra torpedowego o wyporności ok. 70 t oraz nową konstrukcję kutrów trałowych. Przygotowano pod konkretne zamówienie dwa projekty trałowców i koncepcję dużego okrętu szkolnego.

Według planów z 1954 roku do końca 1960 roku VP-See, czyli przypomnijmy oficjalnie formacja morskiej milicji, miała dysponować: 24 trałowcami dwóch typów, 48 kutrami redowymi, 27 ścigaczami okrętów podwodnych, ośmioma okrętami i 20 kutrami ochrony wybrzeża, 36 kutrami torpedowymi, 28 jednostkami ochrony redy i portu (czterech lokalizacjach) oraz 22 okrętami i kutrami szkolnymi, w tym największym, dla którego wybrano już nawet nazwę – Ernst Thälmann. W 1955 roku do tych planów dołożono jeszcze zamiar stworzenia sił desantowych, złożonych ze średnich okrętów transportu czołgów i mniejszych barek.

Militaryzacja NRD w tych pierwszych latach miała charakter absolutnie tajny. Oficjalnie starano się zachować pozory pełnego przestrzegania zapisów konferencji poczdamskiej. Z drugiej strony szkolenie załóg na tych pierwszych jednostkach obejmowało zadania zupełnie niepolicyjne, takie jak trałowanie i stawianie min oraz poszukiwanie i zwalczanie okrętów podwodnych. Montaż uzbrojenia na wybranych okrętach uzasadniano m.in. koniecznością walki z zagrożeniem minowym.

Gdy 1 marca 1956 roku w ramach przekształcania się skoszarowanej policji w regularne siły zbrojne NRD utworzono także siły morskie – Verwaltung Seestreitkräfte der NVA – formacja ta liczyła już ok. 10 tysięcy etatów i dysponowała ponad 120 jednostkami pływającymi. Liczby może imponujące, jak na warunki funkcjonowania i stawiane zadania, jednak wartość bojowa tych posiadanych okrętów była niewielka. W zasadzie w większości były to tylko kutry patrolowe lub trałowe i tabor pomocniczy.

Formalne przekształcenie formacji policyjnej w siły zbrojne pozwoliło wkroczyć w zupełnie nowy etap militaryzacji kraju. Plany rozwoju marynarki wojennej musiały zostać skorygowane i dopasowane do strategii przyjętej przez Układ Warszawski. Rozpoczął się także etap swoistej standaryzacji, czyli dyktatu Związku Radzieckiego w dziedzinie zakupów wybranych rodzajów i typów uzbrojenia. Szybkim efektem unifikacji było anulowanie planów budowy trzech podstawowych klas okrętów, a mianowicie dozorowców, ścigaczy okrętów podwodnych i kutrów torpedowych, według gotowych własnych projektów.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X