Eufemizmem jest stwierdzenie, że nowy bojowy wóz piechoty Borsuk jest oczekiwany przez wojsko, a w szczególności przez piechotę zmechanizowaną. Podstawowym pojazdem bojowym większości pododdziałów tego rodzaju jest archaiczny BWP-1, który już w latach 90. był przestarzały. Trzydzieści lat później nie ma określeń o większym ciężarze gatunkowym niż „wyjątkowo przestarzały BWP-1”.
Należy zatem pozytywnie ocenić, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy podpisano długo oczekiwane dwie umowy wykonawcze pomiędzy Agencją Uzbrojenia i Hutą Stalowa Wola S.A. na dostawę łącznie 257 nowych bojowych wozów piechoty Borsuk. Lepiej późno niż wcale.
Pierwszy kontrakt sygnowano w marcu 2025 roku i obejmował 111 pojazdów w latach 2025–2029 (być może nastąpi zmiana terminów tych dostaw) oraz pakiet logistyczny i szkoleniowy. Druga z umów została zawarta w maju br. i zakłada dostawę 146 Borsuków wraz z analogicznymi pakietami. Ten drugi kontrakt jest finansowany z unijnego mechanizmu pożyczkowego Security Action For Europe (SAFE) i ma być zrealizowany do końca 2030 roku.
Te dwa to pierwsze z planowanych kilku kontraktów na pojazdy rodziny Borsuk a bazują na umowie ramowej z lutego 2023 roku, która określa maksymalny poziom zamówień na 1014 bojowych wozów piechoty oraz 341 pojazdów na bazie uniwersalnej platformy gąsienicowej, czyli odmian Borsuka z wyposażeniem specjalistycznym.
W skład gamy wozów wsparcia mają wejść wersje z kadłubem standardowym, tj. transportery rozpoznawcze Żuk, wozy zabezpieczenia technicznego Gekon i pojazdy rozpoznania skażeń Ares oraz z kadłubem podwyższonym o większej objętości wnętrza, czyli wozy dowodzenia Oset i pojazdy ewakuacji medycznej Gotem. W br. w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych opracowano projekt wstępny wyposażenia pojazdów Ares, Gekon i Żuk.













