W wyniku narastających problemów finansowych, brytyjska spółka Aeralis Limited, której jedynym produktem miał być wciąż rozwijany szkolny samolot odrzutowy AJT (Advanced Jet Trainer), powołała 15 maja zarząd komisaryczny. Firma poinformowała, że główną przyczyną kryzysu były przedłużające się prace nad Defence Investment Plan (DIP), czyli planu inwestycji obronnych Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii, a także coraz trudniejsza sytuacja geopolityczna wpływająca na dostęp do prywatnego finansowania przedsięwzięcia.
Zarząd spółki powołał na administratorów Davida Buchlera i Joanne Milner z firmy Buchler Phillips. Ich zadaniem będzie poszukiwanie inwestorów oraz ocena możliwości dalszego rozwijania programu Aeralis, lecz w nowej strukturze organizacyjnej. Według władz firmy decyzję podjęto po wielomiesięcznych trudnościach z utrzymaniem płynności finansowej.
Aeralis pracował nad innowacyjną rodziną modułowych samolotów odrzutowych AJT, które miały wykonywać szeroki zakres zadań – od podstawowego i zaawansowanego szkolenia pilotów po misje bojowe. Konstrukcja opierała się na wspólnym kadłubie, do którego można byłoby dołączać różne warianty napędów (w tym wersje jedno- i dwusilnikowe) oraz skrzydeł. Firma zakładała, że dzięki takiej architekturze możliwe będzie ograniczenie kosztów eksploatacji i uproszczenie logistyki. Maszyna wciąż znajdowała się w stadium opracowania i nie zbudowano jeszcze demonstratora lub prototypu.

Konstrukcja projektowanego AJT opierała się na wspólnym kadłubie, do którego można było dostosowywać różne warianty warianty napędów oraz skrzydeł.
Zasadniczo Aeralis oparł całą swoją strategię biznesową na potencjalnych zamówieniach ze strony Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii. Spółka liczyła na udział w przyszłym programie wymiany używanych przez Royal Air Force szkolnych samolotów BAE Systems Hawk T2, a także starszych Hawk T1 eksploatowanych przez słynny zespół akrobacyjny Red Arrows. Firma intensywnie promowała swoją konstrukcję jako samolot projektowany i produkowany w Wielkiej Brytanii. Jeszcze pod koniec kwietnia podkreślano publicznie, że byli piloci Red Arrows oczekują, iż przyszły samolot zespołu będzie produkcji brytyjskiej.
Problemy Aeralis są bezpośrednio związane z przeciągającym się procesem publikacji Defence Investment Plan. Jest to szczegółowy plan rządowych wydatków wojskowych, który ma być sformułowany na bazie Strategicznego Przeglądu Obronnego z czerwca 2025 roku. Plan miał zostać zatwierdzony jesienią ubiegłego roku, lecz według stanu na połowę maja prace legislacyjne nad dokumentem nadal były w toku. Brak DIP blokuje szereg decyzji dotyczących rozwijania nowych zdolności wojskowych i infrastruktury sił zbrojnych. W efekcie wiele programów modernizacyjnych, w tym zadanie dotyczące zakupu nowych samolotów szkolno-treningowych, nie może zostać formalnie rozpoczętych.
W dużo mniejszym stopniu Aeralis liczył również na eksport swoich samolotów do Francji i Kataru, skąd pochodziła część prywatnego kapitału. Bardzo optymistyczne prognozy spółki zakładały, że niezwykle silnie obsadzony przez konkurencję rynek samolotów szkolnych jest w stanie wchłonąć nawet 500 maszyn AJT. Produkcja miała odbywać się w Wielkiej Brytanii: elementy strukturalne planowano wytwarzać w Southampton, instalacje i systemy w Gosport, a montaż końcowy realizować w nowej fabryce przy lotnisku Glasgow Prestwick w Szkocji.












