

3 października do Australii dotarły dwa pierwsze śmigłowce bojowe AH-64E Apache, które zostały przetransportowane do bazy RAAF w Townsville na pokładzie samolotu C-17A Globemaster III. Ich przybycie oznacza schyłek epoki europejskich Tigerów, które budziły wśród Australijczyków liczne zastrzeżenia eksploatacyjne.

AH-64E Apache zostały przetransportowane do bazy RAAF w Townsville na pokładzie samolotu C-17A Globemaster III
W sumie Australia zamówiła 29 Apaczy. Do końca bieżącego roku dostarczone mają być jeszcze dwa egzemplarze. Koniec dostaw powinien nastąpić w 2028 roku. Spośród 29 śmigłowców, 24 trafią do służby liniowej w bazie Townsville, a pozostałe będą wykorzystywane do celów szkoleniowych. W tej samej bazie powstanie centrum obsługowe dla tych maszyn. Australijskie AH-64E zostaną przystosowane do współdziałania krajowymi z bezzałogowcami w ramach koncepcji Manned-Unmanned Teaming.
W przyszłości australijskie AH-64E będą także okazjonalnie pełnić rolę maszyn pokładowych na okrętach desantowych HMAS Canberra i HMAS Adelaide. Obecnie w służbie pozostaje 22 Tigerów, które są używane od 2004 roku. Ich całkowite wycofanie planowane jest na przełom 2027 i 2028 roku. Dalszy los tych śmigłowców nadal jest niepewny. Mogą zostać one sprzedane innemu państwu lub – jak niedawno wycofane NH90 Taipan – zutylizowane po wymontowaniu nadających się do użycia części.

W przyszłości australijskie AH-64E będą także okazjonalnie pełnić rolę maszyn pokładowych na okrętach desantowych HMAS Canberra i HMAS Adelaide.
















