7 lipca, podczas Forum Przemysłu Obronnego na Szczycie NATO w Ankarze, duński minister obrony Jeppe Bruus ogłosił decyzję o zakupie przez jego kraj dwóch morskich samolotów patrolowych typu Boeing P-8A Poseidon.
Decyzja rządu w Kopenhadze nie stanowi zaskoczenia, bowiem wcześniej Królestwo Danii złożyło w Waszyngtonie wniosek dotyczący zakupu trzech takich samolotów. Według opublikowanej 29 grudnia 2025 r. notyfikacji dla Kongresu USA, transakcję obejmującą wspomniane maszyny wraz z pakietami wyposażenia wsparcia technicznego i szkoleniowego wyceniono na kwotę 1,8 mld USD.
Poseidony będą serwisowane w Danii przez krajowe przedsiębiorstwo Terma, które 20 sierpnia 2025 roku podpisało porozumienie z Boeingiem w sprawie utworzenia regionalnego centrum obsługowego dla tego typu maszyn. Duński resort obrony podkreśla, że dwa samoloty to początkowa liczba planowana do pozyskania, co oznacza, że w miarę dostępności środków w budżecie zakupiony zostanie również trzeci Poseidon.
Duńskie wojsko rozpoczęło analizy w sprawie możliwości współpracy z sojusznikami NATO w zakresie eksploatacji samolotów P-8A. Współpraca miałaby obejmować utworzenie wielonarodowej jednostki, która miałaby stacjonować w jednej bazie lotniczej. Siły zbrojne zaangażowanych krajów współpracowałaby w wybranych obszarach – w tym w zakresie zaopatrzenia logistycznego, serwisowania i szkolenia personelu – pozwalając na obniżenie kosztów funkcjonowania stosunkowo niewielkiej floty maszyn.
Celem zakupu Poseidonów jest wzmocnienie monitoringu na wodach wokół Grenlandii i na Północnym Atlantyku, a tym samym zwiększenie zdolność reagowania Sił Zbrojnych Danii w tym regionie. Dla władz w Kopenhadze pozyskanie maszyn P-8A będzie stanowiło nową jakość w zakresie patrolowania akwenów morskich i zwalczania z powietrza okrętów podwodnych, bowiem kraj ten dotychczas nie posiadał maszyn dalekiego zasięgu podobnej klasy.
Całe duńskie zdolności w tym zakresie opierają się obecnie na trzech wielozadaniowych samolotach Bombardier CL-604 Challenger, które nie mają uzbrojenia i przenoszą ograniczoną gamę sensorów. W aktualnej konfiguracji samoloty te najlepiej sprawdzają się w takich zadaniach jak ochrona łowisk, kontrola zanieczyszczeń oraz poszukiwania i ratownictwo. Tymczasem obszary działań morskich, które znajdują się w centrum zainteresowania duńskiego wojska, rozpościerają się od Grenlandii i Wysp Owczych na Atlantyku, aż po Bornholm na Morzu Bałtyckim.













