71 lat temu, 4 sierpnia 1955 roku, pilot doświadczalny firmy Lockheed Anthony W. „Tony” LeVier oblatał prototyp jednego z najsłynniejszych samolotów rozpoznawczych w historii lotnictwa – Lockheed U-2.

Prototyp U-2, oznaczony początkowo jako Article 341 (nr ewid. 001), w tajnej bazie Groom Lake w Nevadzie zwanej Ranczem (The Ranch), a później znanej jako Strefa 51 (Area 51). Samolot został oblatany 4 sierpnia 1955 roku przez pilota doświadczalnego firmy Lockheed Tony’ego LeViera.
Samolot został skonstruowany w pierwszej połowie lat 50. pod kierunkiem głównego konstruktora Clarence’a L. „Kelly’ego” Johnsona w wydziale rozwojowym zaawansowanych projektów (Advanced Development Projects) firmy Lockheed Aircraft w Burbank w Kalifornii, bardziej znanym jako „Skunk Works”.
Aby zapewnić dobre własności lotne na dużej wysokości, zastosowano proste skrzydła o bardzo dużym wydłużeniu. Prototyp był napędzany silnikiem turboodrzutowym Pratt and Whitney J57-P-37A o ciągu maksymalnym 45,4 kN. Osiągał prędkość maksymalną 850 km/h, pułap 25 900 m i zasięg 3540 km. Samolot nie był uzbrojony. Wyposażenie rozpoznawcze stanowił Model A-2 Camera Set – zestaw trzech ustawionych pod różnymi kątami aparatów fotograficznych Hycon HR-732 z obiektywami o ogniskowej 610 mm.

Wyposażenie rozpoznawcze samolotów U-2 stanowił początkowo zestaw trzech ustawionych pod różnymi kątami aparatów fotograficznych Hycon HR-732 z obiektywami o ogniskowej 610 mm (Model A-2 Camera Set), zamontowany w spodzie przedniej części kadłuba.
Projekt samolotu (oznaczenie fabryczne CL-282) został początkowo odrzucony przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (United States Air Force, USAF), ale wzbudził zainteresowanie Centralnej Agencji Wywiadowczej (Central Intelligence Agency, CIA), która sfinansowała jego rozwój i zamówiła 30 egz. seryjnych pod kryptonimem „Aquatone”. Po wprowadzeniu wielu zmian konstrukcyjnych samolot został zaakceptowany także przez Siły Powietrzne, które nadały mu kryptonim „Dragon Lady”. Aby ukryć prawdziwe przeznaczenie samolotu, w lipcu 1955 roku nadano mu oznaczenie wojskowe U-2, a więc w kategorii U (Utility – użytkowy; tak oznaczano w USAF samoloty wykorzystywane do różnych zadań pomocniczych), a nie w kategorii R (Reconnaissance – rozpoznawczy).
Budowę prototypu, określanego początkowo jako Article 341 (nr ewid. 001), ukończono 15 lipca 1955 roku. Ze względu na tajny charakter programu oblot samolotu z lotniska fabrycznego w Burbank nie wchodził w grę. Rząd wykupił więc duży teren przy wyschniętym jeziorze Groom Lake w Nevadzie, gdzie zbudowano pas startowy, hangar, wieżę kontroli lotów i inne obiekty. Tajna baza, zwana początkowo Ranczem (The Ranch), wkrótce stała się znana jako Strefa 51 (Area 51).

Pierwszy i kolejne egzemplarze U-2 były dostarczane z zakładów firmy Lockheed Aircraft w Burbank w Kalifornii do bazy Groom Lake w Nevadzie w stanie częściowo zdemontowanym w ładowni samolotów transportowych Douglas C-124 Globemaster II.
Prototyp w stanie częściowo zdemontowanym przewieziono do Groom Lake 25 lipca w ładowni samolotu transportowego Douglas C-124 Globemaster II. Po zmontowaniu 27 lipca Tony LeVier rozpoczął pierwsze próbne kołowania. Podczas kolejnej serii próbnych kołowań z dużą prędkością 1 sierpnia, po osiągnięciu prędkości 130 km/h ku zaskoczeniu LeViera samolot oderwał się od pasa. Pilot natychmiast sprowadził go z powrotem na pas. Po twardym zetknięciu z ziemią opona koła podwozia eksplodowała, a rozgrzany hamulec koła zapalił olej wyciekający z amortyzatora goleni. Uszkodzenia okazały się jednak niewielkie i samolot szybko naprawiono. Pierwszy oficjalny oblot LeVier wykonał już 4 sierpnia.

Prototyp U-2 w tajnej bazie Groom Lake w Nevadzie. Samolot został utracony w wypadku 4 kwietnia 1957 roku. Pilotujący go wówczas Robert Sieker zginął.
Prototyp U-2 został utracony 4 kwietnia 1957 roku w wypadku spowodowanym pożarem silnika podczas lotu na dużej wysokości. Z powodu dekompresji kabiny i nieszczelności osłony hełmu pilot doświadczalny firmy Lockheed Robert Sieker stracił przytomność. Niekontrolowany samolot po przeciągnięciu zaczął spadać w płaskim korkociągu. Po pewnym czasie pilot odzyskał przytomność, ale nie był w stanie opanować samolotu. Zdołał wyskoczyć z kokpitu, ale uderzył o usterzenie i zginął. Samolot spadł koło Pioche w Nevadzie i spłonął.













