• Środa, 17 lipca 2024
X

Kolejny Szachid znaleziony w Rumunii

Podczas kolejnego zmasowanego ataku dronowego wojsk Federacji Rosyjskiej na Ukrainę jeden z rosyjskich bezzałogowych aparatów uderzeniowych Szahid-136 spadł i eksplodował na terytorium Rumunii.

Lej po wybuchu i rozrzucone szczątki Szahida odnaleziono na polu uprawnym, 8 km od miasta Braiła,  które położone jest 23 km od granicy z Ukrainą. Według rumuńskich mediów do upadku bezzałogowca doszło 28 marca późnym wieczorem. Władze zostały poinformowane o zdarzeniu około godziny 21:45. W wyniku eksplozji nikt nie ucierpiał. Teren, na który spadł Szahid, został odgrodzony i jest strzeżony przez Policję oraz Żandarmerię Wojskową. Na miejscu prowadzone są czynności śledcze.

Typowy krater powstający po uderzeniu w ziemię zestrzelonego przez ukraińską obronę przeciwlotniczą Szahida.

Ubiegłej nocy nie wydano żadnego ostrzeżenia dla ludności w systemie RO-Alert, co się niestety czasem zdarzało również w przypadku podobnych sytuacji, które miały miejsce kilka miesięcy wcześniej. Jak podaje rumuński resort obrony, w przygranicznym powiecie Tulcza w zeszłym roku czterokrotnie odnajdowano szczątki rosyjskich bezzałogowców. Było to:

  • 5 września w pasie leśnym pod wsią Plauru,
  • 9 września znów pod wsią Plauru,
  • 13 września w pobliżu miasta Nufăru,
  • w nocy z 13 na 14 grudnia w rejonie miasta Grindu.

Przybliżone miejsca upadków rosyjskich bezzałogowców na terytorium Rumunii.

Piąty incydent, z 3 sierpnia 2023 roku, miał charakter niskiego przelotu i prawdopodobnego wybuchu bezzałogowca nad terytorium Rumunii, o czym donosili mieszkańcy wioski Ceatalchioi, lecz w tym przypadku szczątków nie udało się odnaleźć. Upadki dotychczas potwierdzonych Szahidów nie spowodowały jak dotąd ofiar śmiertelnych ani strat materialnych. Po tych incydentach na przygranicznym terenie władze udostępniły dla ludności kilka ukryć na czas nalotów. Aby jednak ludność z nich korzystała należałoby przesłać odpowiednio wcześnie sygnał ostrzegawczy.

Rosjanie atakują Ukrainę bojowymi Szachedami niemal każdej nocy. Część z nich uderza na obiekty położone bardzo blisko granic Rumunii oraz Mołdawii, co skutkuje przypadkami naruszenia przestrzeni powietrznej tych krajów.

Niestety w niektórych przypadkach obiekty nie mogły być wykryte przez systemy dozoru radiolokacyjnego z powodu przelotu rosyjskich aparatów na zbyt małych wysokościach, a także ze względu na ukształtowanie terenu, które ogranicza pole widzenia radarów naziemnych. Tego rodzaju ograniczenia techniczne są charakterystyczne dla każdego systemu radarowego, niezależnie od stopnia jego nowoczesności. Poprawę w tej sytuacji mógłby dać jedynie radar umieszczony na samolocie lub aerostacie.

Niemal w każdym z wymienionych incydentów celem była infrastruktura portowa w ukraińskim mieście Izmaił, które położone jest nad graniczną rzeką Dunaj. Port ten zazwyczaj jest atakowany przez Szahidy z kilku kierunków, aby zmylić ukraińską obronę przeciwlotniczą. Skutkuje to niestety powtarzającymi się wtargnięciami nad rumuńskie terytorium.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X