• Niedziela, 19 lipca 2026
X

Korea Południowa przetestowała pocisk manewrujący Cheonryong

25 czerwca Korea Południowa przeprowadziła pierwszy w pełni udany test w locie opracowywanego w kraju lotniczego pocisku manewrującego Cheonryong, którego producentem jest firma LIG Nex.

Próba została zrealizowana z udziałem lekkiego samolotu bojowego FA-50 i personelu wojskowego z 3. Skrzydła Szkolno-Bojowego Sił Powietrznych Republiki Korei. Pocisk prawidłowo oddzielił się od samolotu, uruchomił silnik odrzutowy i utrzymał stabilny lot z pracującym napędem. Był to przełomowy etap programu, ponieważ podczas dwóch wcześniejszych prób, przeprowadzonych w styczniu i marcu 2026 roku, doszło do awarii napędu i testy musiały zostać przerwane. Zgodnie z obecnym harmonogramem prace rozwojowe mają zakończyć się do 2028 r., natomiast produkcja seryjna powinna ruszyć rok później. Choć testy prowadzone są z wykorzystaniem FA-50, podstawowym nosicielem nowego uzbrojenia będzie myśliwiec KF-21 Boramae.

Nawa pocisku Cheonryong po koreańsku oznacza „Niebiański Smok”

Rozwój Cheonryonga wynika z rosnących potrzeb południowokoreańskich sił zbrojnych. Obecnie dysponują one około 260 pociskami Taurus KEPD 350, jednak wobec intensywnej rozbudowy podziemnych magazynów, zakładów produkcyjnych i stanowisk dowodzenia przez Koreę Północną liczba ta jest uznawana za niewystarczającą. Szacuje się, że dla zapewnienia odpowiednich zdolności odstraszania i prowadzenia skutecznych uderzeń konieczne jest posiadanie zapasu co najmniej 600 pocisków manewrujących. Opracowanie krajowej konstrukcji ma zmniejszyć zależność od importu oraz umożliwić produkcję większej liczby efektorów.

FA-50 w locie z podwieszonymi pociskami Cheonryong

Cheonryong ma dysponować zasięgiem przekraczającym 600 km, czyli o około 20% większym niż Taurus. Jednocześnie jego głowica bojowa ma zachować około 90% zdolności penetracyjnych niemiecko-szwedzkiego odpowiednika wobec silnie umocnionych celów podziemnych. System naprowadzania łączy nawigację bezwładnościową, nawigację obrazową opartą na ukształtowaniu terenu oraz końcowe naprowadzanie z wykorzystaniem kamery podczerwieni. Takie rozwiązanie ma zapewnić błąd trafienia rzędu 1–2 metrów nawet w warunkach skutecznego zakłócania sygnału GPS.

Pocisk będzie wykonywał lot na małej wysokości, ograniczając możliwość wykrycia przez systemy obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Dodatkowo jego płatowiec otrzyma cechy obniżonej wykrywalności, w tym odpowiednio ukształtowaną konstrukcję i materiały pochłaniające fale radarowe. Jedną z istotnych przewag nowej konstrukcji ma być również gotowość operacyjna. W przeciwieństwie do Taurusa, który wymaga tankowania bezpośrednio przed misją, Cheonryong będzie mógł przez kilka lat pozostawać zatankowany w magazynach. Pozwoli to znacząco skrócić czas przygotowania do użycia, co ma szczególne znaczenie w przypadku nagłego kryzysu na Półwyspie Koreańskim.

Testowy samolot FA-50 z podwieszonymi pociskami Cheonryong

Istotnym atutem posiadania krajowego pocisku jest możliwość jego integracji z pełną gamą południowokoreańskich samolotów bojowych. Dzięki stosunkowo niewielkim wymiarom i masie Cheonryong ma być zintegrowany nie tylko z KF-21 i F-15K, ale również z mniejszymi FA-50 oraz KF-16. W przypadku FA-50 zastosowana zostanie lżejsza wersja o zasięgu około 350 km, wynikającym z redukcji zapasu paliwa. Integracja z czterema typami samolotów znacząco zwiększy liczbę platform zdolnych do przeprowadzania precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu już w pierwszych godzinach ewentualnego konfliktu.

Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X