3 września w Sejmie miała miejsce seria wystąpień wiceministra obrony Pawła Bejdy, który odpowiadając na pytania posłów opozycji ujawnił perspektywy planowanej współpracy z należącymi do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin zakładami lotniczymi PZL Mielec.
W najnowszej wypowiedzi, potwierdził on po raz kolejny zmianę priorytetów Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w kwestii zakupów śmigłowcowych. Obecnie do najważniejszych programów należą: śmigłowce szkolne, morskie śmigłowce pokładowe, ciężkie śmigłowce transportowe oraz śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze. W związku z tym w 2025 roku anulowane zostało postępowanie dotyczące zakupu 32 śmigłowców S-70i Black Hawk dla lotnictwa wojsk lądowych, które służą głównie do transportu taktycznego na pole walki.
Do tej pory polska armia zakupiła jedynie osiem S-70i dla Wojsk Specjalnych (eksploatuje je Zespół Lotniczy jednostki GROM). Kolejnych pięć śmigłowców S-70i Black Hawk posiada w swojej flocie Lotnictwo Policji. Ponadto PZL Mielec regularnie otrzymuje liczne zamówienia eksportowe, dostarczając śmigłowce S-70i między innymi do Filipin, Peru, Rumunii, Czech a nawet do USA (jako kompletne śmigłowce oraz w formie struktur kadłubów do budowanych tam UH-60M).

Zamiast zakupu kolejnych Black Hawków, pilniejszą sprawą jest pozyskanie ciężkich śmigłowców transportowych do zastąpienia porazdzieckich śmigłowców Mi-8 i Mi-17, do których zapasy części zamiennych są na wyczerpaniu.
W Ministerstwie Obrony Narodowej rozważane są natomiast nowe kierunki zamówień. Według słów wiceministra Bejdy:
Pierwszy związany jest z wykorzystaniem śmigłowców do gaszenia pożarów. Reagujemy w ten sposób na zmiany klimatu i rosnące zagrożenia związane z tym żywiołem. Planujemy w tej sprawie przeprowadzić rozmowy międzyresortowe między innymi z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwem Infrastruktury, których celem będzie pozyskanie od PZLMielec śmigłowców S-70 Fire Hawk, a więc wersjach do gaszenia pożarów. Takie śmigłowce z pewnością wzmocniłyby zdolności Straży Pożarnej, Lasów Państwowych, ale też możliwe, że trafią do polskiej armii.
To samo dotyczy śmigłowców Black Hawk w wersji MEDEVAC, czyli ewakuacji medycznej. Wkrótce będziemy w tej sprawie chcieli podjąć działania. Jeśli wojsko uzna, że zarówno S-70 Fire Hawk, jak i S-70 MEDEVAC są w wojsku potrzebne będziemy poszukiwać sposobów, aby je pozyskać od PZL Mielec. Wszystko oczywiście jest uzależnione od procesu planistycznego w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego, który generuje te potrzeby.

Fire Hawk to wyspecjalizowana wersja S-70, z zamontowanym na stałe zbiornikiem do zrzutu środków gaśniczych.
Wiceminister Bejda omówił także plany modernizacji wyprodukowanych w Mielcu lekkich samolotów transportowych M28 Bryza. Co prawda zarzucono ambitne plany głębszych zmian w części maszyn, które miały na celu kompleksowe ujednolicenie wyposażenia posiadanych przez wojsko samolotów. Pojawiły się natomiast nowe potrzeby, które są związane z zadaniem zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Wiceminister powiedział:
Mówiąc o zakresie modernizacji samolotów M28 Bryza, to podpisano umowę dotyczącą modyfikacji samolotów obejmujących system, w zakresie którego mówimy o zabudowie systemu anten przeciwzakłóceniowych CRPA oraz zabudowy systemu pozycjonowania z użyciem kamery wraz z wysokościomierzem laserowym oraz bezwładnościowym systemem odniesienia. Uzupełnienie umowy stanowi opracowanie biuletynów technicznych, konstrukcyjnego oraz eksploatacyjnego, jak również przeszkolenie wojskowego personelu latającego oraz technicznego.
Aktualnie zakończyło się postępowanie mające na celu modyfikacje samolotu pod kątem realizacji zadań zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Wykonawcą będzie również PZL Mielec. Zadanie będzie finansowane w ramach Planu Modernizacji Technicznej. Zakres modyfikacji stanowi informacji niejawną i niestety nie może zostać szerzej. Zakres modyfikacji lub modernizacji może być szerszy, a sprawa rozwojowa. Dlatego niezbędne będą testy samolotów.

Wojsko wymaga, aby zabudowa uzbrojenia strzelającego przez luk ładunkowy M28 nie kolidowała z możliwością desantowania skoczków spadochronowych.
Wiceminister nie wspomniał z mównicy sejmowej, że plany zakładają uzbrojenie samolotów M28 w karabiny maszynowe zamontowane w burtach i luku ładunkowym, które mają być obsługiwane przez strzelców pokładowych. W kolejnym etapie analizuje się potencjalną możliwość zainstalowania wyrzutni lekkich rakiet kierowanych APKWS, które można wykorzystać do zwalczania celów powietrznych.
Na koniec została podkreślona konieczność dalszej współpracy z PZL Mielec w zakresie utrzymania eksploatacji samolotów M28 Bryza, których Wojsko Polskie posiada 37 egzemplarzy. Zakład w Mielcu realizuje umowy serwisowe tych statków powietrznych, obejmujące między innymi wykonywanie napraw, prac obsługowych, udzielanie pomocy technicznej, dostawy technicznych środków materiałów itp. Umowy serwisowe z PZL Mielec zawierane są cyklicznie co cztery lata. Obecna obowiązuje do końca roku bieżącego, w związku z tym planowane jest zawarcie kolejnej umowy na lata 2027-2030.











