31 marca z bazy morskiej w Norfolk w stanie Wirginia, wyruszył na Bliski Wschód kolejny amerykański lotniskowiec. Jest to USS „George HW Bush” (CVN 77) , który od kilku tygodni przygotowywał się do nowej misji. Najprawdopodobniej okręt zastąpi lotniskowiec USS „Gerald R. Ford”, który musi przejść remont w związku z zaistniałymi awariami.
📍NORFOLK, Va. – The Nimitz-class aircraft carrier USS George H.W. Bush (CVN 77), the flagship of the George H.W. Bush Carrier Strike Group, departs Naval Station Norfolk to begin operations in support of its scheduled deployment, March 31, 2026. pic.twitter.com/ePDTv4IcPE
— U.S. Fleet Forces (@USFleetForces) March 31, 2026
Warto przypomnieć, że USS „Gerald R. Ford” jest jednostką prototypową dla nowej serii lotniskowców. W związku z tym możliwe niedoróbki są częścią ryzyka technicznego, które jest świadomie podejmowane przy wprowadzaniu wszelkich nowinek technicznych. W przypadku USS „Gerald R. Ford” nie sprawdziły się rozwiązania w zakresie warunków bytowych dla załogi. Chociaż więc okręt pozostaje całkowicie sprawny pod względem bojowym, to nieustanne awarie toalet dla załogi i pożar w pralni doprowadziły do tego, że standard życia marynarzy na okręcie uległ drastycznemu pogorszeniu i na dłuższą metę stał się trudny do zniesienia.
Obecnie USS „Gerald R. Ford” przebywa w Chorwacji gdzie przechodzi doraźne naprawy. W tym czasie nie może kontynuować swoich działań bojowych przeciwko Iranowi. Na szczęście 5 marca przygotowania do podjęcia działań bojowych zakończyła grupa lotniskowca USS „George HW Bush”. Lotniskowiec wraz z eskortą i skrzydłem lotniczym ukończył tzw. Composite Unit Training Exercise. Jest to rodzaj sprawdzianu, który muszą przejść wszystkie amerykańskie grupy uderzeniowe, aby uzyskać certyfikat do wykonywania zadań bojowych.
Podczas takich ćwiczeń sprawdza się m.in. zdolność lotniskowca do szybkiego wypuszczania oraz przyjmowania samolotów pokładowych. Jest to prawdziwy test koordynacji pomiędzy załogą okrętu oraz świeżo przyjętym na pokład skrzydłem lotniczym (myśliwcami, śmigłowcami i samolotami wsparcia), które przed rejsem większość czasu spędza w bazach lądowych. Załogi mają wówczas czas na odświeżenie swoich umiejętności w toku bardzo intensywnych ćwiczeń.












