

13 listopada holenderskie Ministerstwo Obrony ogłosiło, że państwa NATO wycofały się z planu wspólnego zakupu sześciu samolotów wczesnego ostrzegania amerykańskich Boeing E-7A Wedgetail. Maszyny miały zastąpić część starzejącej się floty 16 samolotów E-3A Sentry stacjonujących w niemieckiej bazie Geilenkirchen i używanych wspólnie przez Siły Wczesnego Ostrzegania i Kontroli Powietrznej NATO.
Decyzja o rezygnacji wynikała z utraty „strategicznej i finansowej podstawy” programu, zwłaszcza po tym, jak Stany Zjednoczone w lipcu 2025 roku wycofały poparcie dla projektu, co doprowadziło do głębokich zmian w kalkulacjach pozostałych uczestników. Holandia – dotąd jeden z siedmiu partnerów programu wraz z Belgią, Niemcami, Luksemburgiem, Norwegią, Rumunią i USA – zapowiedziała, że pozostałe państwa będą szukać nowych uczestników i alternatywnych rozwiązań dla zastąpienia dotychczasowych maszyn E-3D AWACS, które zostaną wycofane w 2035 r. W praktyce oznacza to odwrót do koncepcji wspólnego zakupu E-7.

Konstrukcja obecnego samolotu E-3 Sentry liczy już sobie 50 lat. Zarówno w krajach NATO jak i USA utrzymanie floty maszyn tego typu sprawia coraz większe kłopoty, więc pilnie potrzeby jest ich następca. Do niedawna idealnym wyborem wydawał się E-7A.
Nagle w uprzywilejowanej pozycji znalazł się konkurencyjny system Saab GlobalEye. Jego szanse rosną również dlatego, że Francja wybrała szwedzkiego GlobalEye jako następcę swojej floty E-3F, podpisując podczas Paris Air Show 2025 deklarację dotyczącą zamiaru zakupu dwóch maszyn oraz dwóch kolejnych w opcji. Pozycję Saaba wobec NATO wzmacnia dodatkowo zamówienie na podobny pakiet samolotów GlobalEye (dwa pewne i dwa opcjonalne) ze strony rządu w Sztokholmie.
Choć Sojusz nie złożył formalnego zamówienia na E-7, w 2023 roku ogłosił wybór i zamiar pozyskania tych maszyn w ramach amerykańskiej procedury FMS. Był to pierwszy etap inicjatywy iAFSC ( Initial Alliance Future Surveillance and Control), która miała na calu zastąpienie systemu AWACS nową generacją samolotów zdolnych rozpoznania i nadzoru przestrzeni powietrznej. Wówczas uznano, że E-7 jest jedyną dostępną platformą spełniającą wszystkie wymagania operacyjne w pożądanym czasie. Perspektywa ta zmieniła się jednak po rezygnacji USA z udziału we wspólnym programie NATO, ze szkodą dla propozycji Boeinga, który stracił szansę na niemal pewne zamówienie.
Co istotne, nawet Siły Powietrzne USA, które początkowo postrzegały Boeinga E-7 Wedgetail jako naturalnego następcę wyeksploatowanych E-3G, zaczęły wycofywać się z tego programu. Nie była to jednak decyzja lotników z dowództwa USAF, lecz urzędników z Pentagon, którzy z nakazu Donalda Trumpa zaczęli szukać oszczędności. Zasugerowali więc w budżecie na rok 2026 rezygnację z zakupów E-7 na rzecz połączenia nowych zdolności satelitarnych z zakupem floty mniejszych samolotów E-2D Hawkeye, używanych dotąd na lotniskowcach. Dopiero odblokowanie w połowie listopada 2025 roku budżetu federalnego pozwoliło Kongresowi przyznać około 200 mln dolarów na kontynuację badań, testów i przygotowania do próbnej eksploatacji dwóch prototypów E-7, lecz nadal bez finansowania dla seryjnej produkcji.
Warto przypomnieć, że 9 sierpnia 2024 r. Boeing otrzymał od USAF kontrakt wart 2,56 mld dolarów na budowę dwóch prototypów E-7A w krajowej konfiguracji i zapewnienie pełnego wsparcia w toku całego cyklu ich użytkowania. USAF planowały, że jeśli próby prototypów przebiegną pomyślnie, zamówi się jeszcze 24 maszyny, co dałoby łącznie 26 egzemplarzy. Byłoby to nieco mniej niż obecna flota 32 amerykańskich E-3, ale tę liczbę uznano za wystarczająca przy zakładanej znacząco wyższej gotowości operacyjnej fabrycznie nowych samolotów.

Saab GlobalEye wykorzystuje zmodyfikowany płatowiec komercyjnego samolotu Global 6000/6500 firmy Bombardier, który dostosowano do przenoszenia zaawansowanych czujników i systemów.
E-7A Wedgetail, to maszyna oparta na popularnym Boeingu 737-700NG. Dzięki najnowszym sensorom, oferuje lepsze możliwości wykrywania i śledzenia celów oraz bardziej efektywne zarządzanie polem walki. Ponadto za sprawą lepszej dostępności części zamiennych gwarantuje niższe koszty utrzymania niż wiekowe E-3, które są oparte na wycofanych z produkcji Boeingach 707. Dość zauważalna liczba indywidualnych użytkowników E-7 podnosi też jego wartość w kontekście interoperacyjności pomiędzy silami powietrznymi różnych państwa. Tymczasem mało przewidywalna polityka Donalda Trumpa podkopała zaufanie sojuszników do stabilnego udziału finansowego i rzeczowego USA w najważniejszych kolektywnych projektach. W związku z tym niepowtarzalną szansę otrzymał europejski Saab z samolotem GlobalEye,


















