• Czwartek, 12 lutego 2026
X
Reklama

Powstanie system przeciwlotniczy „San” – polski bat na Szahidy i drony FPV

Reklama

30 stycznia 2026 r. Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało pakiet trzech umów na rozwój i dostawę wielosensorowego i wieloefektorowego sytemu do wykrywania, śledzenia, identyfikacji i zwalczania środków napadu powietrznego, o kryptonimie „San”. Będzie to system o skalowalnych zdolnościach do kinetycznego i niekinetycznego zwalczania bezzałogowych statków powietrznych.

Wykonawcą kontraktu o wartości 15 mld złotych jest wielonarodowe konsorcjum, w którym liderem jest Polska Grupa Zbrojeniowa, a partnerem norweski Konsberg. Na podstawie zwartej umowy polsko-norweskie konsorcjum ma dostarczyć 18 przeciwlotniczych modułów bateryjnych.

Logo programu obrony powietrznej San.

W skład pojedynczego modułu bateryjnego będą wchodziły trzy plutony ogniowe oraz pluton dowodzenia. Każdy z plutonów ogniowych będzie posiadał mobilny (zainstalowany ma pojazdach) sprzęt do samodzielnego wykrywania i niszczenia celów powietrznych: wóz dowodzenia, armaty kal. 30 i 35 mm, karabin maszynowy kal. 12,7 mm, wyrzutnię pocisków APKWS, wyrzutnie dronów przechwytujących, stacje radarowe, stację walki radioelektronicznej, wóz rozpoznania i pojazdy wsparcia. Z kolei pluton dowodzenia zostanie wyposażony w wóz dowodzenia oparty na rozwiązaniu z sytemu Pilica/Pilica+, wóz rozpoznania, stacje radarowe i pojazdy wsparcia (warsztaty sprzętu radiolokacyjnego, artyleryjskiego, cysterny, pojazdy transportowe itp.).

W sumie na potrzeby 52 plutonów ogniowych i 18 plutonów dowodzenia zamówionych zostało 703 specjalistycznych pojazdów o różnym przeznaczeniu. Około 400 z nich powstanie na bazie polskich podwozi ciężarowych marki Jelcz a do zabudowy pozostałych 300 zostanie wykorzystana platforma koreańskiego samochodu terenowego Kia Motors KLTV, który jest montowany w Polsce pod nazwą Legwan.

Wybrane elementy sytemu SAN podczas uroczystości podpisania umowy. Na pierwszym planie napędowy karabin wielolufowy kal. 12,7 mm produkcji ZM Tarnów, w tle po prawej stacja radarowa .

W realizacji dostaw uczestniczyć będą następujące krajowe spółki, do których trafi około 60 proc. wydatkowanej kwoty:

  • Advanced Protection Systems – system dowodzenia plutonem SanView C2, radary taktyczne FIELDctrl 3D MIMO Ultra oraz Follow, optoelektronika i efektory niekinetyczne,
  • PIT-Radwar – system artyleryjski SA-35 z armatą kal. 35 mm,
  • Zakłady Mechaniczne Tarnów – system z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kal. 12,7 mm,
  • Rosomak – samochody terenowe Legwan,
  • Jelcz – samochody ciężarowe,
  • Transbit – systemy łączności
  • Huta Stalowa Wola,
  • Mesko.

 

Oprócz produktów krajowych w skład systemu „San” wejdą:

  • norweskie systemy artyleryjskie Konsberg MCT30 z armatą kal. 30 mm,
  • amerykańskie drony przechwytujące MEROPS AS3 Surveyor,
  • brytyjskie kierowane pociski rakietowe MBDA APKWS II,
  • duńskie radary wstępnego wykrywania Weibel Xenta-M.

Duży udział komponentów zagranicznych jest spowodowany żądaniem, aby nieistniejący jako całość system był gotowy niemal natychmiast. Dostaw pierwszych funkcjonalnych komponentów mają nastąpić już w ciągu sześciu miesięcy. Zakończenie produkcji wszystkich 18 modułów bateryjnych ma nastąpić w 2028 roku.

Dron przechwytujący systemu Surveyor amerykańskiej firmy MEROPS podczas ćwiczeń w Polsce, listopad 2025 r.

Przeciwlotnicze zestawy „San” będą stanowiły uzupełnienie w zakresie najniższego piętra budowanego konsekwentnie od wielu lat wielowarstwowego, zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Chociaż Polska dysponuje obecnie środkami zdolnymi zwalczać zmasowane ataki bezzałogowców w rodzaju Szahidów i Gerber, są to systemy stosunkowe drogie w użyciu. W związku z tym zapasy rakiet typu Piorun lub CAMM zostałyby szybko zużyte na mało wymagające i niezbyt wartościowe cele. Ponadto ujawniłoby to pozycję stanowisk ogniowych naszych najlepszych systemów, które byłyby potem atakowane przez zaawansowane środki rażenia jak pociski manewrujące i balistyczne, przed którymi znacznie trudniej jest się bronić.

Zautomatyzowana wieża SA-35 z armatą kal 35 mm

W systemie „San” przyjęto warstwową zasadę działania, która pozwala na oszczędzanie najdroższych efektorów na najgroźniejsze cele. W rezultacie pierwszą linę obrony będą stanowić systemy walki radioelektronicznej, które z najdalszego dystansu będą starały się zakłócić układy nawigacji i zdalnego sterowania wrogich bezzałogowców, co ma doprowadzić do ich unieszkodliwienia. Następne będą tanie drony przechwytujące – z dostępnych danych wynika, że każdy dron Surveyor kosztuje około 14,5 tys. USD. Jeśli część wrogich bezzałogowców się przedrze, do akcji wkroczą kierowane laserowo pociski rakietowe APKWS II z zapalnikiem zbliżeniowym, których cena w zależności od wielkości zamówienia waha się w zakresie 15–20 tys. USD. Ostatnią warstwę będą stanowić środki lufowe: armaty 35 i 30 mm z rozcalaną w powietrzu amunicją programowalną oraz wielolufowy karabin maszynowy kal. 12,7 mm.

Broniąca Ukrainy naziemna wyrzutnia pocisków APKWS II zainstalowana na pojeździe w ramach amerykańskiego systemu VAMPIRE.

Konfiguracja efektorów systemu „San” zakłada pięć ich rodzajów: systemy artyleryjskie (dwóch kalibrów), systemy strzeleckie (kal. 12,7 mm), system rakietowy (z pociskami rakietowymi), bezzałogowce przechwytujące oraz efektory niekinetyczne. Taka kompozycja systemu ma w teorii zapewnić niszczenie (obezwładnianie) dronów na kilku rubieżach i zwiększyć prawdopodobieństwo ich unieszkodliwienia – nawet jeśli dron przedrze się przez którąkolwiek z warstw ma być niszczony przez efektor o mniejszym zasięgu.

Reklama
Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X