• Poniedziałek, 11 maja 2026
X

Pożar w zakładzie produkującym myśliwce Su-57

Wieczorem 11 kwietnia, w Komsomolsku nad Amurem (Kraj Chabarowski w Rosji), wybuchł pożar w Zakładach Lotniczych im. Gagarina produkujących samoloty bojowe marki Suchoja, w tym najbardziej zaawansowane w rosyjskich siłach powietrznych myśliwce wielozadaniowe Su-57.

Według wstępnych informacji, spłonął jeden z warsztatów specjalizujący się w produkcji elementów z kompozytów polimerowych. Są to zaawansowane materiały składające się z osnowy (polimeru, np. żywicy) oraz zbrojenia (włókna szklane, węglowe). Charakteryzują się wysoką wytrzymałością, małą masą i odpornością na korozję, znajdując szerokie zastosowanie w przemyśle lotniczym.

W samolotach bojowych z kompozytów wykonywane są najczęściej stateczniki, powierzchnie sterowe oraz elementu skrzydeł i kadłubów. Nie inaczej jest w maszynach Su-35 i Su-57 produkowanych w Zakładach Lotniczych im. Gagarina. Bez tych istotnych komponentów konstrukcyjnych kolejne samoloty nie mogą zostać skompletowane.

Jeszcze przed pożarem produkcja Su-57 przebiegała z dużymi opóźnieniami i pozostawała na bardzo niskim poziomie kilku maszyn rocznie. Realistyczne szacunki oceniają ją na maksymalnie osiem samolotów. Podstawą tej oceny jest fakt, że 2025 roku oficjalnie odnotowano dostawy tylko dwóch maszyn krajowych i dwóch eksportowych, ale 28 stycznia tego roku obserwatorzy zauważyli nad lotniskiem w Nowosybirsku cztery odlatujące samoloty Su-57, które z pewnością wyprodukowano i miano dostarczyć rosyjskiemu lotnictwu w ubiegłym roku.

Seryjny Su-57 w locie. Szacuje się, że Rosja dysponują obecnie flotą blisko 40 takich maszyn, ale ich produkcja przebiega niezwykle powoli

Rosyjskie lotnictwo dysponuje flotą około 40 myśliwców Su-57, ale ich użycie przeciwko Ukrainie jest marginalne. Tylko bardzo mała część personelu ukończyła na nich szkolenie i ma wystarczające doświadczenie, aby brać udział w misjach bojowych. Stąd jednocześnie pojawiają się na niebie najwyżej 2-4 maszyny, które odpalają uzbrojenie dalekiego zasięgu.

Pożar w warsztacie kompozytów z pewnością spowolni tempo produkcji, ale jeszcze nie wiadomo jak bardzo. Będzie to zależało od rozmiaru szkód, których jeszcze nie oszacowano. W najgorszym przypadku remontu będzie wymagał cały warsztat i produkcję będzie trzeba przenieść do innego miejsca w zakładzie, lub powierzyć ją zewnętrznemu podwykonawcy. Przyczyny wybuchu ognia pozostają na razie nieznane.

 

Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X