

14 listopada ze stoczni Hudong-Zhonghua w Szanghaju wyszedł na pierwsze próby morskie nowy chiński okręt desantowy typu 076, nazwany „Sichuan”. Jest to wyjątkowa w skali świata konstrukcja, łącząca cechy klasycznego okrętu desantowego z funkcjonalnością lekkiego lotniskowca.
Przy wyporności przekraczającej 40 tys. ton oraz wymiarach 263 x 43 m wyróżnia się dwiema nadbudówkami, które mają rozdzielać zarządzanie operacjami morskimi i powietrznymi. Najbardziej zwracającym uwagę rozwiązaniem jest zastosowanie elektromagnetycznej katapulty oraz systemu lin hamujących, co pozwala na obsługę samolotów. Właśnie w tym obszarze chińska marynarka upatruje największego postępu: wszystko wskazuje bowiem na to, że kluczowym elementem przyszłej grupy lotniczej „Sichuan” będą bojowe bezzałogowe statki powietrzne.

Chiński okręt desantowy typu 07 „Sichuan” opuszcza stocznię Hudong-Zhonghua w Szanghaju. Dobrze widoczne umiejscowienie na pokładzie katapulty dla samolotów, którą usytuowano wzdłuż lewej burty.
Najmocniejszym kandydatem do tej roli jest morska wersja drona stealth GJ-11, znana też jako GJ-21. Na początku listopada pojawiły się zdjęcia odmiany wyposażonej w hak do lądowania, co potwierdza przygotowania do operowania z pokładu nowej jednostki. Nie wiadomo natomiast, czy okręt będzie zdolny do bazowania klasycznych myśliwców, takich jak J-35. Choć rozmiar pokładu na to pozwala, priorytetem musi jednak pozostać transport śmigłowców, wojsk i pojazdów amfibijnych. Włączenie w skład grupy pokładowej klasycznych samolotów załogowych mogłoby nadmiernie ograniczyć przestrzeń na sprzęt desantowy. Jednostka posiada także tylną furtę, umożliwiającą tradycyjne operacje lądowania wojsk na brzegu.

W konstrukcji „Sichuan” zwracają uwagę dwie nadbudówki, które mają rozdzielać zarządzanie operacjami morskimi i powietrznymi.
Pierwszy rejs okrętu desantowego „Sichuan”, podobnie jak przyjęcie 5 listopada do służby lotniskowca „Fujian”, wpisuje się plan konsekwentnego rozwoju chińskich zdolność do projekcji siły na morzu. Obrazuje to rosnące ambicje Pekinu, który toczy liczne spory z sąsiadami o granice wód terytorialnych na akwenie Morza Południowochińskiego oraz wciąż przygotowuje się do ewentualnej inwazji na Tajwan. Przy czym obserwowana w ostatnich latach dynamiczna rozbudowa sił Marynarki Wojennej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej jest nie tylko zagrożeniem dla państw regionu, ale rzuca wyzwanie dominującej dotychczas na Indo-Pacyfiku marynarce Stanów Zjednoczonych.















