• Poniedziałek, 11 maja 2026
X

Rosja: pijany milioner zginął za sterami śmigłowca

W Rosji zakończyło się śledztwo Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego w sprawie głośnej katastrofy śmigłowca Robinson R44 (RA-04389), do której doszło 7 stycznia 2026 roku w narciarskim ośrodku rekreacyjnym „Aszatłi Park” w Kraju Permskim.

Zgodnie z ustaleniami komisji z sterami wynajętego R44 zasiadł 41-letni milioner Iljas Gimadutdinow. Był on znanym przedsiębiorcą, założycielem i dyrektorem Tattranskomu, dużej firmy transportowej. Jak podkreślają media, jego firma szeroko wspierała zakupami sprzętu i zaopatrzenia rosyjskie wojska walczące przeciwko Ukrainie.

Według ustaleń śledztwa, łączny nalot Gimadutdinowa za sterami śmigłowca R44 wyniósł niecałe 17 godzin – tyle właśnie spędził w powietrzu z instruktorem podczas szkolenia w ośrodku Gorka-AERO. Nigdy nie ukończył tego kursu, nie uzyskał licencji pilota i nie miał uprawnień do samodzielnego pilotowania śmigłowca R44.

Pasażerem, który również zginął w tym locie, był szef kolumny samochodowej tej samej firmy, Elmir Konjakow. Pilot przed startem nie powiadomił władz ruchu lotniczego o swoich planach. Śmigłowiec wystartował z prywatnego pasa startowego we wsi Jełpaczicha, wylądował w Bardzie, a następnie ponownie wystartował, kierując się do ośrodka narciarskiego „Aszatłi Park”. Nad stokiem wykonał szereg manewrów, schodząc na wysokość dziesięciu metrów. W pewnym momencie wał wirnika nośnego uderzył w rozpięte nad doliną liny kolejki tyrolskiej. Po utracie głównego wirnika śmigłowiec rozbił się się o ziemię. Nie doszło do wycieku paliwa ze zbiorników ani pożaru.

Ani pilot, ani pasażer nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. W wyniku silnego uderzenia o liny Gimadutdinow został jeszcze w powietrzu wyrzucony z kokpitu śmigłowca, a jego ciało znaleziono na śniegu 16 metrów od wraku. Konjakow pozostał w środku maszyny i poniósł śmierć podczas uderzenia wraku o ziemię. Badanie kryminalistyczne wykazało stężenie alkoholu etylowego we krwi zmarłego pilota na poziomie 1,2 ppm i 1,6 ppm w jego moczu. Jest to umiarkowany poziom upojenia alkoholowego, który spowalnia czas reakcji, zawęża pole widzenia, upośledza koordynację i utrudnia ocenę ryzyka.

Wrak śmigłowca R44, który uczestniczył w katastrofie z 7 stycznia 2026 r.

Stan techniczny śmigłowca odpowiadał kwalifikacjom pilota. Producent określił okres międzyremontowy dla konstrukcji R44 na 12 lat. Okres ten upłynął 22 grudnia 2023 roku. W tym samym dniu upłynął również przewidziany okres eksploatacji łopat wirnika nośnego i ogonowego. Właściciel nie wysłał jednak śmigłowca do remontu. Zamiast tego sporządził własną dokumentację operacyjną, samowolnie określając okres międzyremontowy na 20 lat zamiast 12. Nie przeprowadzono przy tym żadnych dodatkowych badań rzeczywistego stanu konstrukcji maszyny ani nawet teoretycznych obliczeń wytrzymałości. MAK wyraźnie stwierdził w raporcie, że praktyka użytkowania statków powietrznych po ustalonym przez producenta okresie eksploatacji, bez dodatkowej certyfikacji przez władze lotnicze ma negatywny wpływ na bezpieczeństwo lotów.

Bezpośrednią przyczyną katastrofy było jednak zderzenie śmigłowca z linami kolejki podczas brawurowego lotu na małej wysokości nad obszarem zabudowanym. Do czynników przyczyniających się do tragedii zaliczono braki w wyszkoleniu pilota, przecenianie przez niego umiejętności pilotażu R44 oraz lot pod wpływem alkoholu.

Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X