• Poniedziałek, 11 maja 2026
X

Rosja wypłaci odszkodowanie za zestrzelenie azerskiego samolotu

15 kwietnia zostało opublikowane wspólne oświadczenie resortów spraw zagranicznych Republiki Azerbejdżanu i Federacji Rosyjskiej, w którym poinformowano o zakończeniu negocjacji w sprawie odpowiedzialności Rosji za przypadkowe zestrzelenie samolotu pasażerskiego.

„Zgodnie z porozumieniem osiągniętym podczas spotkania Prezydentów Republiki Azerbejdżanu i Federacji Rosyjskiej w Duszanbe w dniu 9 października 2025 r. strony zgodziły się na odpowiednie rozwiązanie kwestii wynikających z wypadku, w tym wypłatę odszkodowania, w związku z katastrofą samolotu Embraer 190 należącego do Azerbaijan Airlines” – czytamy w oświadczeniu.

Przypomnijmy, że samolot został trafiony 25 grudnia 2024 roku nad miastem Grozny rakietami z rosyjskiego sytemu obrony powietrznej Pancyr-S. Według nieoficjalnych doniesień załoga jednego z Pancyrów poprawnie zidentyfikowała przelatujący samolot pasażerski i powstrzymała się od otwarcia ognia, ale na skutek pracy własnych urządzeń zakłócających nie była w stanie przekazać tej informacji drogą radiową do centrum dowodzenia. Z kolei załoga drugiego Pancyra, również nie mogąc połączyć się z centrum dowodzenia, samodzielnie podjęła decyzję o wystrzeleniu dwóch pocisków bez dokonania prawidłowej identyfikacji celu.

Rosyjski system obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu Pancyr-S.

Bardzo poważnie uszkodzony Embraer następnie rozbił się podczas próby awaryjnego lądowania w pobliżu Aktau w Kazachstanie. Zginęło wówczas 38 z 67 osób obecnych na pokładzie. Chociaż do tragedii doszło w sposób nieumyślny, podczas odpierania ataku ukraińskich dronów, Rosjanie przez niemal rok odmawiali przyznania się do winy, a nawet próbowali skierować śledztwo na fałszywe tory. Dopiero po wyrażonych w lipcu 2025 roku groźbach azerskiego prezydenta Ilhama Alijewa, że sprawa trafi do międzynarodowego trybunału, Kreml zdecydował się załatwić temat polubownie.

9 października 2025 r. Władimir Putin osobiście przyznał, że odpowiedzialność za katastrofę samolotu ponosi rosyjska obrona przeciwlotnicza. Przemawiając na spotkaniu z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem w stolicy Tadżykistanu, Putin zobowiązał się do ukarania winnych i wypłacenia odszkodowań. Jednocześnie wyraził nadzieję na przezwyciężenie napięć między państwami i pełną odbudowę poprawnych wcześniej stosunków.

Stwierdzone przez komisję badania wypadków lotniczych uszkodzenia na wraku Embraera od odłamków rosyjskiej rakiety.

Chociaż w oświadczeniu z 15 kwietnia 2026 roku Rosja uznała swoją winę i postanowiła wypłacić odszkodowania, nadal otwarta pozostaje kwestia personalnego ukarania winnych. Wygląda na to, że w tym zakresie Putin złamał złożoną publicznie obietnicę. Jak przekazał 26 grudnia 2025 roku minister spraw zagranicznych Azerbejdżanu Dżejhun Bajramow, Rosyjski Komitet Śledczy pisemnie powiadomił go o umorzeniu śledztwa w sprawie katastrofy. Rosyjscy śledczy uznali, że nie ma jednoznacznych dowodów obciążających konkretne osoby lub instytucje, które mogłyby stanowić o odpowiedzialności karnej za tragedię.

Głównym podejrzanym w tej sprawie był generał dywizji Aleksandr Tołopiło, pierwszy zastępca dowódcy 11. Armii Powietrznej i Obrony Powietrznej, który dowodził działaniami bojowymi w rejonie Groznego. Jego karygodny błąd polegał na tym, że nie nakazał zamknięcia przestrzeni powietrznej i przekierowania cywilnych samolotów na inne lotniska, w momencie gdy nadlatywały ukraińskie drony i aktywowano systemy przeciwlotnicze.

Kazachscy ratownicy przy oderwanej tylnej części kadłuba samolotu Embraer, gdzie znajdowali się wszyscy uratowani pasażerowie i dwoje członków załogi.

Decyzja o zaniechaniu dalszego stawiania zarzutów została podjęta 2 września 2025 roku, podczas specjalnego spotkania w tej sprawie pod przewodnictwem Naczelnego Dowódcy Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji. W wyniku tych obrad zalecono jedynie „poprawienie interakcji” między odpowiednimi podmiotami podczas ogłaszania akcji „Dywan” (kryptonim oznaczający rozkaz uziemienia lotnictwa cywilnego, żeby dać wolną przestrzeń dla działań obrony powietrznej), co miało zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Tymczasem feralnego dnia żadnego rozkazu do ogłoszenia akcji „Dywan” nie wydano. Gen. Aleksandr Tołopiło również był obecny na tym spotkaniu i osobiście dopilnował, aby nie ponieść żadnych konsekwencji karnych.

Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X