• Sobota, 7 marca 2026
X
Reklama

USA atakują Iran pseudo-Szahidami

Reklama

Jak poinformowało w swoim komunikacie Centralne Dowództwo USA (CENTCOM), w trakcie rozpoczętej rankiem 28 lutego operacji „Epic Fury” Grupa Zadaniowa Scorpion Strike po raz pierwszy w boju użyła tanich, jednorazowych dronów uderzeniowych. Według dostępnych danych wspomniana jednostka jest wyposażona w kopie irańskich bezzałogowców Szahid, o nazwie LUCAS.

Koncepcyjnie LUCAS jest szeroko opisywany jako rozwinięcie, a wręcz odwzorowanie irańskiej rodziny Szahid-136, czyli stosunkowo prostych dronów o układzie delta, z silnikiem pchającym i zaprogramowaną trasą. Ich siła nie tkwi jednak w wyrafinowaniu, lecz w masie i niskiej cenie. Doświadczenia z wojny w Ukrainie pokazały, że stosowane masowo przez Rosję tanie bezzałogowce (licencyjne kopie Szahidów lub ich imitatory) mogą zmusić klasyczną obronę przeciwlotniczą do kosztownej gry na wyniszczenie: każdy zestrzelony aparat oznacza zużycie drogiego pocisku przeciwlotniczego, a nawet częściowe przebicie się dronów przez warstwę obrony przynosi codziennie straty w infrastrukturze i logistyce, co z czasem przynosi katastrofalny efekt kumulacji zniszczeń.

Rosyjski licencyjny Szahid-136 uchwycony w locie przez kamerę wojskowego śmigłowca Sił Zbrojnych Ukrainy.

Bezzałogowiec LUCAS (Low-cost Unmanned Combat Attack System), produkowany jest przez firmę SpektreWorks w cenie około 35 tys. dolarów za egzemplarz. Co ciekawe początkowo maszyna była nieuzbrojona i występowała pod nazwą FLM 136, stanowiąc cel powietrzny dla obrony przeciwlotniczej, symulujący zagrożenie ze strony irańskich konstrukcji. Podobnie jak irański pierwowzór LUCAS-a zaprojektowano do misji zakończonych detonacją zainstalowanego wewnątrz płatowca ładunku wybuchowego. Aparat przenosi głowicę o masie około 18 kilogramów, przeznaczoną do zwalczania celów miękkich i lekko umocnionych. Zasięg LUCAS-a sięga około 822 kilometrów, długotrwałość lotu wynosi do sześciu godzin, prędkość przelotowa to około 137 km/h, a maksymalna około 194 km/h. Wymiary również są dość podobne do Szahid-136. Rozpiętość skrzydeł to około 2,5 metra, a długość kadłuba wynosi około 3 metry.

LUCAS może być odpalany z katapult, z wykorzystaniem wspomagania rakietowego, a także z mobilnych wyrzutni naziemnych i pokładów okrętów. Ogranicza to zależność od lotnisk i pozwala na rozproszone bazowanie, utrudniające przeciwnikowi planowanie uderzeń wyprzedzających. Demonstracyjne odpalenie z pokładu okrętu typu Independence w Zatoce Arabskiej potwierdziło możliwość wykorzystania tej broni na morzu, co w realiach teatru działań podległego CENTCOM ma spore znaczenie operacyjne – umożliwia przeprowadzenie zmasowanego ataku bez budowy dodatkowej infrastruktury lądowej i pozwala nadlatywać dronom z nieprzewidywalnych kierunków, komplikując planowanie irańskiej obrony wokół Cieśniny Ormuz i wejść do Zatoki Omańskiej.

Wnętrze rosyjskiej fabryki bezzałogowców Szahid w Tatarstanie, gdzie trwa licencyjna produkcja opracowanych w Iranie jednorazowych aparatów uderzeniowych.

Amerykańska decyzja o bojowym użyciu LUCAS-ów zapadła w niezwykle szybko. Istnienie jednostki zostało ogłoszone publicznie na początku grudnia 2025 r., a gotowość operacyjną zadeklarowano niespełna trzy miesiące później. Jest to tempo bliższe realiom wojennym niż tradycyjnej, wieloletniej ścieżce pozyskiwania nowych typów uzbrojenia. Oznacza to również przyspieszenie prac nad doktryną: współpracą nowej broni z lotnictwem załogowym, zarządzaniem przestrzenią powietrzną w warunkach wysokiego nasycenia amunicją oraz budową zaplecza przemysłowego zdolnego dostarczać setki egzemplarzy dronów jako zużywalny element długiej kampanii lotniczej.

W scenariuszu irańskim kluczowa staje się sprawa bazowania i zasięgu. Promień działania szacowany na ponad 800 kilometrów umożliwia pokrycie znacznych obszarów południowego i zachodniego Iranu z wód Zatoki Perskiej i regionalnych baz. LUCAS-ami można atakować elementy morskiej infrastruktury, baterie rakiet nadbrzeżnych czy węzły logistyczne wspierających systemy przeciwokrętowe i balistyczne. Ograniczona masa głowicy nie predestynuje LUCAS-a do niszczenia głęboko umocnionych obiektów podziemnych; jego rolą jest raczej „rozrzedzanie” obrony – zmuszanie jej do ujawniania pozycji, wyczerpywania zapasów pocisków i otwierania luk w obronie dla droższych środków rażenia lub lotnictwa załogowego.

Amerykańskie bezzałogowce uderzeniowe LUCAS.

Operacyjna wartość Task Force Scorpion Strike polega więc nie na parametrach pojedynczego drona, lecz na zdolności do generowania zmasowanych i rozproszonych ataków. Jest to nowa logika konfliktów o wysokiej intensywności: buduje się dużo tanich efektorów, które mogą sondować, rozpraszać i degradować obronę przeciwnika jeszcze zanim do gry wejdą najbardziej zaawansowane środki.

Amerykańskie siły zbrojne zaczynają więc ataki na Iran od doktrynalnego zwrotu. W Waszyngtonie postanowiono potraktować jednorazowe bezzałogowce uderzeniowe jako pełnoprawne systemy bojowe, przypisując im istotną rolę na polu walki. W realiach potencjalnie przedłużającego się konfliktu z Iranem zdolność do generowania wielu ataków przy bardzo niskim koszcie jednostkowym, może się faktycznie opłacić.

Reklama
Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X