• Wtorek, 20 stycznia 2026
X
Reklama

USAF otrzymały ostatni samolot QF-16 Zombie Viper

Reklama

4 grudnia Siły Powietrzne USA otrzymały ostatni egzemplarz samolotu QF-16, który służy jako pełnowymiarowy cel powietrzny do szkolenia i eksperymentów z nowymi typami uzbrojenia. Tym samym zakończył się 15-letni program konwersji 127 wycofanych ze służby myśliwców F-16 na bezzałogowe cele powietrzne.

Co ciekawe kontrakt w 2010 roku na modyfikację maszyn uzyskała firma Boeing, a nie ich oryginalny producent – koncern Lockheed Martin. Pierwszy bezzałogowy lot samolotu QF-16 miał miejsce 19 września 2013 r. Maszyny tego typu są następcami dronów QF-4 Phantom, które zakończyły służbę w 2016 roku. QF-16 nazywany jest potocznie „Zombie Viper”, co stanowi trafne oddanie idei „ożywienia” przebywającego na lotniczym cmentarzysku starych myśliwców F-16, które noszą nieformalną nazwę Viper.

Przygotowany do lotu ostatni ukończony Zombie Viper z numerem QF-127 na kadłubie.

QF-16 to opcjonalnie pilotowany samolot wielokrotnego użytku zbudowany z wykorzystaniem wycofanych z eksploatacji samolotów F-16, które są przechowywane na pustynnym składowisku AMARG w bazie Davis–Monthan w Arizonie. Proces przebudowy obejmuje przegląd stanu samolotu, instalację systemów zdalnego sterowania, zamontowanie sensorów rejestrujących nadlatujące pociski oraz dodanie ładunku wybuchowego do autodestrukcji na wypadek utraty kontroli nad dronem. Z maszyn usuwa się natomiast radary i działka pokładowe, a w ich miejsce montuje się balast, który pozwala zachować właściwe wyważenie konstrukcji. Do przebudowy na cele powietrzne trafiają przeważnie najbardziej zużyte egzemplarze, które jednak zachowują pełne zdolności manewrowe. Możliwe są zatem loty z prędkościami naddźwiękowymi i przeciążeniami do 9G.

Start latającego celu QF-16.

Gotowe QF-16 przekazywane są do 82. Eskadry Celów Powietrznych (82nd Aerial Targets Squadron) stacjonującej w bazie lotniczej Tyndall na Florydzie oraz utrzymującej wydzielony oddział na terenie bazy Holloman w Nowym Meksyku. Zombie Vipery są wykorzystywane jako realistyczne cele treningowe dla systemów obrony powietrznej oraz do testów nowego uzbrojenia klasy powietrze-powietrze. Nie każdy lot musi się jednak zakończyć zniszczeniem QF-16. Podczas większości prób z pociskami rakietowymi nie dochodzi od detonacji w powietrzu ich głowic bojowych, lecz poprzestaje się na uzyskaniu danych o odległości, w jakiej pocisk znalazł się celu, aby zadział zapalnik zbliżeniowy. Również w przypadkach, gdy maszyna służy do kalibracji radarów lub badania systemów walki radioelektronicznej, nadal możliwe jest bezpieczne lądowanie po misji. Zasadniczym trybem lotu nad poligonem jest sterowanie ręczne przez pilota zasiadającego w symulowanej kabinie na ziemi. W niektórych fazach misji samolot może jednak automatycznie wykonać zaprogramowane wcześniej manewry.

QF-16 po lądowaniu na ziemi w trybie pilotowanym.

Warto przy tym zauważyć, że QF-16 można również pilotować bezpośrednio z pokładu, jak standardowy myśliwiec F-16. Jest to potrzebne, np. do dalekich przebazowań między wojskowymi lotniskami, kiedy trzeba się włączyć w normalny ruch cywilny, co zgodnie z przepisami wymaga obecności pilota w maszynie. Każdy samolot QF-16 ma przewidywany czas eksploatacji wynoszący około 300 godzin w powietrzu. Po tym czasie jest on niszczony podczas szkolenia lub wycofywany ze służby w celu odzyskania części zamiennych. Chociaż żywot QF-16 z natury rzeczy nie jest zbyt długi, to aktualnie USAF dysponuje jeszcze zapasem około 90 takich samolotów, z których ostatnie zostaną planowo zniszczone w 2035 roku.

Reklama
Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X