• Wtorek, 5 lipca 2022
X

Z Afganistanu na Ukrainę – kręte losy byłego lotnictwa Islamskiej Republiki

W ostatnich tygodniach Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały od Stanów Zjednoczonych 20 śmigłowców Mi-17. Są to maszyny przejęte po byłych siłach lotniczych Islamskiej Republiki Afganistanu, paradoksalnie przed laty zakupione przez rząd Stanów Zjednoczonych w Rosji. 

 

Siły lotnicze Islamskiej Republiki Afganistanu

W lipcu 2021 roku całkowita liczebność afgańskich siły bezpieczeństwa szacowana była na 300 tys. ludzi. Niestety w ich strukturach znalazły się również luźno powiązane z władzami oddziały lokalnych watażków, które nosiły ogólne miano Ludowych Sił Powstańczych lub Sił Mobilizacji Ludowej. De facto jedynymi liczącymi się siłami ofensywnymi ANDSF stały się liczące 30 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy Afgańskie Specjalne Siły Bezpieczeństwa (Afghan Special Security Forces, ASSF). W skład ASSF wchodził szereg formacji, takich jak Korpus Operacji Specjalnych (ANA Special Operations Corps, ANASOC), Jednostki Specjalne Dowództwa Generalnego Policji (General Command Police Special Units, GCPSU) i lotnicze Skrzydło Działań Specjalnych (Special Mission Wing, SMW). Były to formacje bardzo dobrze wyszkolone i wyposażone w sprzęt bojowy, a także z reguły o wysokim morale. Drugim filarem sił bezpieczeństwa o dużej wartość bojowej były Afgańskie Siły Powietrzne (Afgan Air Force, AAF).

Według stanu na 30 lipca 2021 roku lotnictwo AAF dysponowało następującymi zasobami:

AAF, choć dość silne liczebnie, od dłuższego czasu zmagało się z poważnymi problemami organizacyjnymi. Z uwagi na problemy z pozyskaniem po 2014 roku części zamiennych do sprzętu rosyjskiej produkcji, będących skutkiem embarga po aneksji przez Rosję ukraińskiego Krymu, rząd USA zaprzestał wsparcia eksploatacji śmigłowców transportowych Mi-17 oraz szturmowych Mi-24. Najbardziej dotknęło to w niewielką flotę 14 Mi-24 (6 Mi-24W pozyskano z Czech w latach 2007-2009, 4 Mi-24D z Indii w latach 2015-2016 i 4 Mi-24W z Indii w 2019). W ostatnich tygodniach istnienia AAF na skutek wypracowania resursów międzyremontowych większości maszyn,  sprawne były tylko pojedyncze śmigłowce tego typu z ostatniej transzy. Z kolei Mi-17 nadal były intensywnie wykorzystywane w dużej liczbie dzięki zgromadzeniu floty 56 maszyn, z których dużą część poddano technicznej kanibalizacji, co pozwoliło użytkować w lipcu 2021 roku 32 śmigłowce. W chwili rozpoczęcia generalnej ofensywy talibów, z powodu zwiększonego zapotrzebowania na bliskie wsparcie z powietrza, misje rozpoznawcze i transportowe wszystkie sprawne platformy lotnicze zaczęto eksploatować ponad przyjęte normy. W rezultacie maszyny miały wylatane co najmniej 25 proc. więcej czasu niż wynoszą zalecane przez producentów okresy do planowanych przeglądów. Wobec zwiększonego tempa operacji, częściej dochodziło do usterek technicznych i uszkodzeń bojowych, co tylko pogłębiało problemy.

Rosyjskie śmigłowce Mi-17W-5 zostały sprzedane Amerykanom, w celu uzbrojenia armii afgańskiej. Główny kontrakt na dostawę 21 śmigłowców został podpisany przez Rosoboronexport i rząd USA 26 maja 2011 roku i został zrealizowany do połowy 2012 roku. Dwie dodatkowe umowy na kolejne 12 i 30 egzemplarzy zawarte zostały w 2013 roku. Kraje takie jak ZEA, Czechy, Słowacja i Wieka Brytania przekazały jeszcze kilkanaście używanych maszyn rodziny Mi-8 różnych wersji.

 

Ewakuacja lotnictwa AAF

W chwili upadku dotychczasowych władz w Kabulu nastąpił exodus personelu i statków powietrznych byłego lotnictwa wojskowego Afganistanu. Według komunikatu uzbeckich władz w kraju tym w ciągu dwóch dni między 14 a 15 sierpnia wylądowały 22 samoloty wojskowe i 24 śmigłowce, które przywiozły 585 afgańskich żołnierzy i funkcjonariuszy (czasem wraz z rodzinami). Nie obyło się przy tym bez dramatycznych incydentów. 15 sierpnia wieczorem trzy uciekające do Uzbekistanu samoloty Super Tucano poprosiły o pozwolenie na lądowanie na lotnisku Karszy. Maszyny te zostały przechwycone i eskortowane przez parę uzbeckich MiG-ów-29, których piloci nakazali Afgańczykom lot do Termez. Niestety podczas obserwacji intruzów z bliskiej odległości doszło do kolizji jednego z afgańskich samolotów z uzbeckim MiG-iem, w rezultacie czego obie maszyny rozbiły w dystrykcie Szerabad w wilajecie surchondaryjskim. Piloci tych samolotów: dwóch Afgańczyków i Uzbek, zdołali się katapultować, lecz odnieśli rany i wymagali pomocy medycznej. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala, gdzie ich obrażenia oceniono na średnie do lekkich. Ponadto przynajmniej jeszcze jeden samolot C-208B rozbił się z braku paliwa przy granicy z Uzbekistanem, zabijając wszystkich na pokładzie.
Również Tadżykistan potwierdził, że na lotnisku w mieście Bochtar licznie wylądowały afgańskie wojskowe samoloty transportowe, przywożąc na swych pokładach łącznie ponad 100 żołnierzy. Rzeczywiście dostępne materiały wskazują na obecność na wspominanym lotnisku przynajmniej 12 C-208, jednego PC-12NG oraz jednego C-130H (ogółem afgańskich maszyn miało być 16). Najmniej wiadomo natomiast o ewakuacji do Iranu i Pakistanu – żaden z tych krajów oficjalnie nie przyznał się do tego, żeby przyjął na swoim terytorium lądujące afgańskie samoloty lub śmigłowce.

 

Masa upadłościowa AAF

W opublikowanym 29 kwietnia wywiadzie dla Voice of America pełnomocnik prezydenta Uzbekistanu ds. Afganistanu Ismatulla Irgashev poinformował o odmowie wydania rządowi talibów floty internowanych samolotów i śmigłowców po byłym lotnictwie afgańskim. Irgaszew przekazał, że talibowie zostali formalnie poinformowani o podjętej decyzji. Chodzi w sumie o 46 statków powietrznych, na których przed upadkiem Kabulu zdezerterowały załogi Afgańskich Sił Powietrznych. Były wśród nich śmigłowce Mil Mi-17 (nie mniej niż 19 egz.) i Sikorsky UH-60A Blackhawk (7 egz.) a także lekkie samoloty Pilatus PC-12, Cessna C-208/AC-208 Caravan i szturmowe A-29B. Zdaniem władz Uzbekistanu rząd USA zapłacił za te maszyny, aby wesprzeć poprzedni rząd afgański i dlatego Waszyngton jest uprawniony do decydowania o ich dalszych losach. Zwrotu tych samolotów i śmigłowców domagał się w wygłoszonym 11 stycznia br. przemówieniu obecny minister obrony w tymczasowym rządzie talibów, Mawlawi Mohammad Yaqoob Mujahid.

Jeden z kilku sprawnych Mi-17 w rękach Talibanu. Zwraca uwagę nowe oznakowanie przynależności państwowej na boku maszyny.

Kabul czyni obecnie duże wysiłki w celu przywrócenia jak największej liczby zdobytych maszyn wojskowych do stanu używalności. Według najnowszych informacji talibowie dysponują 81 samolotami i śmigłowcami,  ponad 70 z nich zostało jednak uszkodzonych przez wycofujące się oddziały NATO. Do tej pory udało się usprawnić zaledwie po kilka śmigłowców Mi-17 (minimum 5 egz.) i UH-60A (około 3 egz.) oraz pojedynczą Cessnę C-208. Zdołano również podnieść w powietrze jednego Mi-24W, pojedynczego MF-530F oraz jeden trzech lekkich śmigłowców Cheetal (z ich eksploatacji zrezygnowano jeszcze za panowania poprzednich władz). Funkcjonuje również przynajmniej jeden transportowy samolot An-32. Przy tak niewielkiej aktywnej flocie pozyskanie 46 sprawnych maszyn byłoby dla talibów cennym nabytkiem.

Wątpliwości budzi natomiast kwestia, czy w Afganistanie pozostała wystarczająca liczba personelu lotniczego i technicznego do obsługi tych maszyn. Mimo oficjalnego ogłoszenia amnestii oraz apelu o powrót do służby w celu odbudowy regularnej armii pod nowymi rządami, wielu pilotów szturmowych A-29B i MD530F nadal musi się ukrywać przed zemstą talibów. To samo dotyczy personelu po elitarnym Special Mission Wing, który do ostatnich dni istnienia Islamskiej Republiki Afganistanu zachowywał wysoką skuteczność bojową. Piloci i pasażerowie maszyn, które znalazły się w Uzbekistanie oraz Tadżykistanie otrzymali azyl polityczny w USA.

Były afgański Mi-17 podczas transportu do USA po upadku Kabulu.

 

Kierunek: Ukraina

Od jesieni 2021 roku Amerykanie sukcesywnie zabierali do siebie sprzęt pozostawiony w krajach graniczących z Afganistanem. Był on przewożony na słynne składowisko AMARG w bazie Davis-Monthan w Arizonie, gdzie poddano go przeglądom stanu technicznego i pracom obsługowym. Kiedy wzrosło zagrożenie rosyjską inwazją na Ukrainę, w Białym Domu zapadła decyzja o przekazaniu najbardziej przydatnych śmigłowców Mi-17 na rzecz rządu w Kijowie. O jakich ilościach może być mowa? Jak wiadomo 19 takich maszyn internowano w Uzbekistanie, a 24 kolejne już wcześniej przebywały poza krajem. Najłatwiejsza sprawa była z partią pięciu maszyn, które w momencie zdobycia władzy przez talibów przechodziły na Ukrainie remonty i przez kilka miesięcy ich status był niejasny. Decyzja o ich przekazaniu przez rząd USA na rzecz Ukrainy zapadła w styczniu 2022 roku, ale formalne przejęcie nastąpiło dopiero 11 marca, czyli już po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na pełną skalę.

13 kwietnia Waszyngton obiecał przekazać na rzecz rządu w Kijowie kolejnych 11 śmigłowców z puli po byłej armii afgańskiej, które były przechowywane w AMARG. Pierwszy z tych dodatkowych Mi-17 dotarł do kraju docelowego 10 maja. Do końca miesiąca najprawdopodobniej udało się przerzucić wszystkie 11 maszyn. Śmigłowce były najpierw transportowane ze składowiska w USA na pokładach samolotów C-17A Globemaster III do słowackiej bazy Sliač. Stamtąd następnie były odbierane przez pilotów ukraińskich.

Były afgański śmigłowiec już w barwach ukraińskich. Kamuflaż pozostawiono bez zmian a przemalowano jedynie znaki przynależności państwowej i naniesiono oznaczenia szybkiej identyfikacji.

1 czerwca ogłoszony został nowy pakiet amerykańskiego wsparcia sprzętowego dla Ukrainy i wśród wielu typów uzbrojenia ponownie znalazły się eksafgańskie śmigłowce Mi-17. Tym razem były to cztery egzemplarze maszyn tego typu, co podniosło łączną ich liczbę do 20. Trudno obecnie przewidzieć ile jeszcze wiropłatów uda się przywrócić Amerykanom do stanu używalności w celu dalszego wykorzystania. Przypuszczalnie bardzo niewiele. Trzeba mieć na uwadze wspomniany wyżej fakt, że eksploatowane ponad normę maszyny nie mogły być w najlepszym stanie technicznym, kiedy zostały internowane. Należy więc liczyć się z ich znacznym zużyciem oraz trudnościami w pozyskaniu części zamiennych. Niemniej jednak każdy dodatkowy śmigłowiec jest obecnie dla Ukraińców na wagę złota. Nawet nielotny płatowiec przeznaczony do kanibalizacji, może okazać się przydatny do naprawy którejś z maszyn uziemionej już na Ukrainie z braku części.

Należy wspomnieć, że 3 czerwca rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, oświadczyła, że transfer wyprodukowanych w Rosji śmigłowców na Ukrainę stanowi naruszenie umowy i certyfikatu użytkownika końcowego. Dokument ten rzekomo stwierdza, że wspomniane śmigłowce powinny zostać dostarczone tylko do Islamskiej Republiki Afganistanu. Jednocześnie rosyjska ambasada w Waszyngtonie zwróciła się do Departamentu Stanu USA z żądaniem przekazania jej szczegółowych wyjaśnień, dlaczego Mi-17 są przewożone na Ukrainę bez wiedzy i zgody Rosji.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X