Zeznający 21 lipca przed senacką Komisją ds. Alokacji Środków generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, sierdził, że myśliwiec F-16 ukraińskich sił powietrznych niedawno zestrzelił rosyjski samolot w walce powietrznej.
Wypowiedź generała Caine’a pasuje do zdarzenia które miało miejsce 8 lipca 2026 roku, kiedy rosyjskie lotnictwo straciło w pobliżu frontu myśliwiec Su-35S. Wówczas pojedynczy F-16 usiłował zrzucić z niskiego pułapu bomby szybujące na rosyjskie pozycje. W kierunku będącego na kursie bojowym ukraińskiego samolotu ruszył dyżurujący w powietrzu myśliwiec Su-35S, który szybko rozpędził się, aby jego rakiety nabrały większej energii początkowej. Wówczas natrafił na kontratak będącej nieco bardziej z tyłu i znacznie niżej pary F-16, które eskortowały kolegę. Jednocześnie ujawniła się pozycja podciągniętego w pobliże frontu systemu Patriot, którego radar oświetlił wiązką kierowania ogniem myśliwiec rosyjski.
Doszło do wystrzelenia rakiet zarówno przez F-16 (które użyły pocisków AIM-120 AMRAAM) oraz system Patriot (odpalił pocisk PAC-2 GEM-T). Wzięty w krzyżowy ogień z kilku stron pilot Su-35S nie zdołał wymanewrować zagrożenia. Trafiony rosyjski samolot rozbił się w pobliżu wsi Mistki (niedaleko miejscowości Swatowe) w obwodzie ługańskim, 42 km od linii frontu. Pilot zdołał się katapultować nad własnym terenem i został podjęty przez rosyjski śmigłowiec ratownictwa bojowego, którym jest zazwyczaj Mi-8PSG.
Do niedawna nie było pewne, czyja rakieta zestrzeliła rosyjskiego Su-35S. Obecnie, dzięki oświadczeniu generała Caine’a, można oficjalnie potwierdzić, że był to pierwszy sukces nad załogową maszyną uzyskany w powietrzu przez ukraińskie F-16. Warto wspomnieć, że był to spory wyczyn dla leciwych F-16AM Block 20, które mimo pewnych modernizacji zachowały stary radar APG-66 pochodzący z lat 70. ubiegłego wieku. Może on wykrywać cele wielkości myśliwca z maksymalnej odległości około 80 km. Tymczasem nowoczesny Su-35S dysponuje potężnym radiolokatorem N035 Irbis-E, który jest w stanie wykryć w sprzyjających warunkach podobny obiekt z odległości 350-400 km. Ponadto rosyjska maszyna dysponuje pociskami dalekiego zasięgu R-37M, którymi można zwalczać cele powietrzne z odległości ponad 300 km, aczkolwiek do myśliwców odpala się je z dystansu poniżej 200 km. Tymczasem typowy AMRAAM wersji B lub C ma zasięg oscylujący wokół 100 km, ale cel musi zostać mu wstępnie wskazany przez radar nosiciela, co w tym przypadku skraca dostępny dystans.

Rosyjski myśliwiec Su-35S z widocznym pod kadłubem pociskiem powietrze-powietrze dalekiego zasięgu R-37M.
Rosja od ponad roku nie utraciła w powietrzu myśliwca Su-35S. Poprzedni znany przypadek miał miejsce 7 czerwca 2025 roku, gdy samolot tego typu został zestrzelony przez naziemną obronę przeciwlotniczą w obwodzie kurskim (pilot się katapultował). Podczas trwania wojny w Ukrainie, wliczając najnowszy przypadek, dobrze udokumentowana jest zniszczenie w powietrzu dziewięciu Su-35S. Sześć z nich zaliczono na konto ukraińskich rakietowych systemów obrony przeciwlotniczej a dwa najpewniej zostały pomyłkowo strącone przez rosyjską obronę przeciwlotniczą.
Generalnie ukraińscy piloci uważają te maszyny za bardzo groźnego przeciwnika, ponieważ Su-35S odpowiadają za co najmniej kilkanaście zestrzelonych samolotów i śmigłowców po stronie ukraińskiej.












