• Czwartek, 29 stycznia 2026
X
Reklama

Niszczyciele typu Kagero. Część 1

Reklama

Japońskie niszczyciele typu Kagero bez wątpienia są jednymi z najbardziej znanych typów jednostek Cesarskiej Floty z okresu II wojny światowej. O ile niszczyciele typu Fubuki stanowiły wielki przełom w budownictwie z powodu wprowadzenia wielu zmian i innowacji wobec starszych projektów, o tyle typ Kagero stał się wypracowanym standardem uniwersalnego niszczyciela dla Japońskiej Floty końca lat trzydziestych XX wieku. Zbudowano łącznie 19 okrętów jednak z uwagi na to, że uznano je za okręty wzorcowe, kolejny typ Yugumo (20 okrętów) był niemalże powtórzeniem Kagero z wprowadzeniem nieznacznych tylko modyfikacji. Działania operacyjne niszczycieli typu Kagero na Pacyfiku to kawał historii w zakresie zmagań flot Japonii i USA w latach 1941-1945.

Geneza powstania projektu japońskich niszczycieli typu Kagero jest nierozerwalnie związana z dążeniem dowództwa Cesarskiej Japońskiej Floty do utrzymania przewagi technologicznej i operacyjnej nad potencjalnymi przeciwnikami, szczególnie nad Stanami Zjednoczonymi, w kontekście traktatów morskich i strategicznych wyzwań. Po I wojnie światowej Japonia, jako jedna ze światowych potęg morskich, ratyfikowała a w kolejnych latach kilka traktatów ograniczających zbrojenia morskie. Najważniejszym z nich był bez wątpienia Traktat Waszyngtoński (ratyfikowany w lutym 1922 roku) a później Traktat Londyński ( z 1930 roku, przedłużony w 1936 roku). Traktaty owe nakładały limity na tonaż, a tym samym liczebność oraz na uzbrojenie okrętów wojennych, w tym także niszczycieli. Według postanowień Traktatu Waszyngtońskiego, stosunek sił USA, Wielkiej Brytanii i Japonii miał wynosić 5-5-3, w którym to stosunku liczba 3 oznaczała właśnie Japonię. Nic dziwnego, że przy swoich imperialnych aspiracjach Japończycy czuli się mocno pokrzywdzeni takim potraktowaniem.

W obliczu wspomnianych ograniczeń, Japończycy przyjęli jedyną według nich słuszną strategię, czyli „jakość ponad ilość”. Zamiast budować dużą liczbę jednostek, skupili się na projektowaniu i budowie okrętów, które przewyższałyby swoimi możliwościami odpowiedniki innych państw. Ta filozofia była szczególnie widoczna w rozwoju ich niszczycieli. Pierwszym krokiem w tej strategii było wprowadzenie niszczycieli „Specjalnego Typu” (Tokugata Kuchikukan), których pierwszą serią były okręty typu Fubuki wprowadzonego do służby w 1928 roku. Był to czas, kiedy europejskie potęgi morskie a także Stany Zjednoczone dysponowały ogromnymi ilościami niszczycieli budowanych przed i w czasie I wojny światowej, co skutecznie hamowało podejmowanie decyzji o nowych projektach i budowie nowych okrętów tej klasy. Japoński Fubuki przebudził zachodnie mocarstwa bardzo skutecznie i wywołał niemały szok swoimi parametrami. Przy wyporności około 2000 ton std, długości 115 m, szerokości 10 m i zanurzeniu 3,2 m posiadał układ napędowy o mocy 50 000 KM pozwalający na rozwijanie prędkości 38 w. Ale największe zaskoczenie budziło uzbrojenie okrętu.

Reklama
Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X