• Piątek, 14 czerwca 2024
X

Rosjanie umieścili w kosmosie broń antysatelitarną?

Według wygłoszonego 21 maja oświadczenia rzecznika amerykańskiego Departamentu Obrony 16 maja Rosja wystrzeliła na niską orbitę okołoziemską satelitę, który jest prawdopodobnie bronią zdolną do atakowania innych satelitów.

Federacja Rosyjska umieściła nowy rodzaj broni kosmicznej na tej samej orbicie, na której przebywa satelita rządu USA. Przypuszczalnie chodzi o amerykański obiekt skatalogowany jako USA-314, który został wyniesiony w kosmos 26 kwietnia 2021 roku. Pod tym oznaczeniem kryje się elektrooptyczny satelita rozpoznawczy typu KH-11, pracujący na rzecz Narodowego Biura Rozpoznania (National Reconnaissance Office).

Sądzi się, że będące przedmiotem rosyjskiego zainteresowania amerykańskie satelity rozpoznawcze serii KH-11, są zbliżone konstrukcyjnie i gabarytowo do cywilnego teleskopu Hubble’a.

Przedtem podejrzewano, że startująca z kosmodromu w Plesiecku rakieta nośna Sojuz 2.1b wyniosła nowy rodzaj rosyjskiego satelity rozpoznania obrazowego. Wraz z głównym obiektem wojskowym Rosjanie wystrzelili także trzy cywilne satelity Rassvet, zapewniające szybką łączność z Internetem, oraz dwa cywilne satelity obserwacyjne Ziemi Zorkij 2M i cztery cywilne satelity SITRO-AIS. Być może ładunek rozpoznawczy rzeczywiście stanowi część wojskowego obiektu o nazwie KOSMOS 2576, ale jego ruchy po orbicie nie wskazują na zainteresowanie Rosjan obserwacją powierzchni Ziemi, lecz raczej pościgiem za amerykańskimi zasobami kosmicznymi.

W przeszłości zdarzały się już przypadki podobnego śledzenia amerykańskich satelitów wojskowych. Przykładowo w sierpniu 2022 roku rosyjski obiekt Kosmos 2558 został wprowadzony na płaszczyznę orbity amerykańskiego satelity rozpoznawczego KH-11 (USA-326), zbliżając się do niego co 5 dni. Wcześniej, w 2020 roku, Kosmos 2542 i Kosmos 2543 zostały umieszczone na płaszczyźnie orbity innego amerykańskiego satelity serii KH-11 (USA-245), synchronizując z nim swą prędkość i tor lotu oraz również zbliżając się na małą odległość. Manewry tego typu nie dają jednak szans na pozyskanie wartościowego materiału wywiadowczego. Mogą natomiast służyć próbom kalibracji urządzeń służących do łagodnego przechwycenia i ściągnięcia satelity z orbity.

Start rosyjskiej rakiety Sojuz 2.1b z tajemniczym obiektem na pokładzie.

Porwanie satelity a następnie skierowanie go do atmosfery w jednym kawałku jest obecnie uważane w Rosji za perspektywiczną metodę bezpiecznej neutralizacji wojskowych zasobów kosmicznych. W przeciwieństwie do zwykłego zestrzelenia wrogiego obiektu rakietą, co było już praktykowane, tego rodzaju działanie nie pozostawia rozsianej po orbicie chmury szczątków, które potem stwarzają zagrożenie dla własnych satelitów. Dlatego ta technologia jest intensywnie rozwijana, choć trudno obecnie ocenić czy osiągnęła etap dojrzałości wystarczający do operacyjnego użycia, czy wciąż są to tylko eksperymenty.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X