

Na początku lutego Węgierskie Siły Zbrojne zakończyły eksploatację śmigłowców szturmowych Mi-24. Doszło do tego bez żadnego rozgłosu, w wyniku upływu kalendarzowego resursu u wszystkich sprawnych śmigłowców.
Finalny lot węgierskiego Mi-24 został wykonany 4 lutego, ponieważ następnego dnia wygasły terminy ważności dokumentów potwierdzających zdatność do lotu ostatniego z tych statków powietrznych. Mimo tego, że maszyny są nadal technicznie sprawne, to według przepisów nie mogą się już oderwać się od ziemi. Co ciekawe nie odbyły się z tej okazji żadne oficjalne uroczystości pożegnalne, co jest ugruntowanym lotniczym zwyczajem, jak również nie wykreślono nielotnych już maszyn z wojskowej ewidencji.
Przypomnijmy że Mi-24 służyły w węgierskich siłach zbrojnych od 1978 roku. Na początek były to maszyny wersji Mi-24D z których pierwsze cztery (z 30 ogółem) dotarły z ZSRR 26 lipca i weszły na wyposażenie 87. Średnich Pułku Śmigłowców Transportowych, stacjonującego na lotnisku Szentkirályszabadja. W miarę przezbrajania w nowe maszyny jednostka zmieniła potem nazwę na 87. Pułku Śmigłowców Bojowych, z dwiema eskadrami na Mi-24.
W latach 1987-1988 nastąpiły dostawy z ZSRR znacznie udoskonalonych śmigłowców Mi-24W, jednak z powodu trudności ekonomicznych władze w Budapeszcie mogły zakupić tylko 10 takich maszyn. W 1995 roku Węgry przejęły również w darze z Niemiec znaczną partię używanych Mi-24 po byłej armii NRD. Było to 14 śmigłowców Mi-24D oraz sześć Mi-24P. Spośród maszyn poniemieckich tylko Mi-24P wcielono do dalszej służby. W toku eksploatacji na Węgrzech utracono w wypadkach trzy egzemplarze Mi-24.
W 2004 roku, z uwagi na ogólną redukcję liczebności sił zbrojnych, dotychczasowy pułk śmigłowcowy został również przeformowany i ograniczony do jednej eskadry obejmującej 12 maszyn. Przy czym wkrótce zabrakło również pieniędzy na utrzymanie nawet tak niewielkiej liczby śmigłowców szturmowych i w latach 2011-2012 wszystkie Mi-24 odstawiono do hangarów.
Po kilkuletniej przerwie udało się wygospodarować trochę środków na reaktywację tej floty, choć w okrojonym składzie. W latach 2018-2019 osiem śmigłowców (dwa Mi-24W i sześć Mi-24P) przeszło remont generalny w rosyjskich 419. Lotniczych Zakładach Remontowych w Sankt Petersburgu. W śmigłowcach przeprowadzono remonty silników TW-3-117 oraz dokonano modyfikacji kabin pilotów, dostosowując kokpity do użycia gogli noktowizyjnych. Przy tej okazji maszyny otrzymały grafitowo-czarne malowanie.
W ostatnim okresie służby węgierskie Mi-24 miały niezwykle ograniczoną przydatność bojową. Nie posiadano do nich zapasów przeciwpancernych pocisków kierowanych 9M114, a zapasom rakiet niekierowanych S-5 i S-8 upłynęły terminy przechowywania, więc z powodu dużego ryzyka awarii nie wydawano ich nawet do szkolenia. W bieżącym użyciu pozostała zatem tylko amunicja do działek kal. 30 mm używanych w śmigłowcach wersji P.
Aktualnie, z uwagi na wyczerpanie możliwości dalszej eksploatacji Mi-24, wszystkie przebywające na wojskowym lotnisku Szolnok śmigłowce zostały odholowane na miejsca postojowe otoczone wałem ziemnym. Zapewne pozostaną tam, aż zapadną decyzje w kwestii ich dalszego losu. Szanse na ich ponowną reaktywację w węgierskich barwach są niewielkie, ponieważ maszyny te mają już swoich sukcesorów w postaci uzbrojonych lekkich śmigłowców Airbus H145M, których 20 egz. trafiło do służby w latach 2019-2021.
Najprawdopodobniej zbędnymi maszynami Mi-24 zainteresowana byłaby Ukraina, lecz ewentualne postanowienia w tym zakresie po stronie węgierskiej mogą zapaść dopiero po wyborach parlamentarnych, które zaplanowano na 12 kwietnia 2026 roku. Obecny rząd premiera Viktora Orbána sprzeciwia się bowiem wojskowemu wspieraniu Ukrainy. Aktualnie spośród krajów NATO, śmigłowce Mi-24 są eksploatowane jeszcze tylko przez Polskę i Bułgarię.



















