• Czwartek, 18 kwietnia 2024
X

Challenger 3, czyli nowe wcielenie czołgu British Army

W 1983 roku do eksploatacji w armii brytyjskiej przyjęto czołg, który po kilku latach służby określano jako Challenger 1. Już w 1986 roku zaczęto bowiem myśleć o jego następcy, przyjętym do uzbrojenia 12 lat później jako Challenger 2. Jego staż w armii okazał się dłuższy niż poprzednika, eksploatowanego do 2001 roku. W związku z kolejnymi latami służby Challengera 2, intensywnie myślano nad możliwością pozyskania dla rodzimych wojsk pancernych nowej maszyny. Ma nią zostać kolejny Challenger, tym razem z numerem „3”.

    

W przeszłości, w ramach zmodernizowania Challengera 2, począwszy od 2014 roku zaplanowano prowadzenie projektu LEP (Life Extension Project), mającego pozwolić na eksploatację tych czołgów co najmniej do 2035, czy nawet 2040 roku. Zainteresowanie udziałem w zmodernizowaniu Challengera 2 wyraziła grupa podmiotów, spośród których w grudniu 2016 roku do finalnej rozgrywki wytypowano Rheinmetall Landsysteme i tzw. konsorcjum Team Challenger (w składzie: BAE Systems, General Dynamics, Moog, QinetIQ, Safran i Leonardo). O ile w opracowanie czołgów Challenger poprzednich wariantów (1 i 2) duży wysiłek włożyli specjaliści brytyjscy, o tyle w przypadku czołgu na kolejne dekady XXI wieku dużego wsparcia oczekiwano już od podmiotów spoza Wielkiej Brytanii.

W styczniu 2019 roku BAE Systems zawarło umowę z Rheinmetall o utworzeniu spółki joint venture RBSL, mającej brać udział w pracach nad modernizacją Challengera 2. W rezultacie rozpoczętych wstępnych prac, na wystawie DSEI-19 oficjalnie zaprezentowano „w metalu” demonstrator technologii przyszłościowego Challengera. Jednak warto wspomnieć, że na tej wystawie prezentowany czołg bywał nazywany jeszcze zmodernizowanym Challengerem 2. Po analizach technicznych i finansowych, w maju 2021 roku resort obrony Wielkiej Brytanii oficjalnie podpisał umowę na unowocześnienie 148 czołgów, a wartość przedsięwzięcia oszacowano na sumę ponad 800 mln GBP. Wkrótce podano również informację, że pierwsze zmodernizowane czołgi mogą się pojawić już wiosną 2027 roku. Według niektórych informacji, będą to maszyny tzw. wstępnej gotowości bojowej, a ich gotowość docelowa ma zostać osiągnięta minimum po dwóch latach.

Na DSEI-21 po raz drugi pokazano demonstrator technologii, nazywany już Challenger 3,z zamontowanym systemem ochrony aktywnej (ASOP) Rafael Trophy. Także w 2021 roku zakłady Rheinmetall w Unterluss rozpoczęły produkcję dwóch luf dla armat przeznaczonych do przeprowadzania pierwszych testów. Ważnym argumentem na rzecz rezygnacji z bruzdowanej armaty L30A1 miało być m.in. zakończenie samodzielnego prowadzenia prac badawczo-rozwojowych nad amunicją nowej generacji. Będąc przy kwestii głównego uzbrojenia można wspomnieć, że w 2019 roku zaczęto analizować możliwość zamontowania w modernizowanym czołgu armaty kal. 130 mm. Latem kolejnego roku przedstawiono jego wizję z takim działem i inną wieżą. Jednak pomysł ten upadł, do czego miała przyczynić się mniejsza jednostka ognia i fakt, że armata ta nie jest jeszcze powszechnie eksploatowana i ewentualne zamontowanie jej w zmodernizowanym czołgu mogłoby być ryzykowne.

W marcu 2022 roku zakończono wstępną ocenę projektu, tzw. fazę Initial Design Review. Także w tym samym miesiącu Rheinmetall BAE Systems Lands przyznała firmie Pearson wart 25 mln GBP kontrakt na wykonanie wieży dla Challengera 3. Po oficjalnym „cięciu stali” dokonanym w zakładach w Newcastle, ogłoszono, że wkrótce będzie mogła się rozpocząć produkcja wież. W maju ubiegłego roku Brytyjczycy zawarli umowę z firmą Curtiss-Wright, która ma z kolei produkować układy stabilizacji uzbrojenia i napędy do naprowadzania luf armat. We wrześniu 2022 roku podano do informacji, że systemy ostrzegania przed laserami będą pochodzić z firmy Elbit, a wkrótce zawarto umowę z firmą GH na dostarczenie nowo opracowanego wyposażenia obserwacyjnego dla kierowcy. Natomiast w lutym 2023 roku spółka RBSL wraz z resortem obrony Wielkiej Brytanii zatwierdziły projekt realizacyjny modernizacji czołgów, co zostało poprzedzone przeglądem przeprowadzonym w ramach tzw. fazy Critical Design Review. Zatwierdzenie oznacza przystąpienie do kolejnych etapów prac.

Zatem w lutym wydano już oficjalną zgodę na rozpoczęcie opracowywania czołgów o statusie prototypów które mają zostać oznaczone jako CR-3 i literami „P” z kolejnymi cyframi. Oprócz Wielkiej Brytanii ich testy, w tym prowadzane w ramach nich strzelania, mają się odbywać także w Niemczech i w obecności specjalistów z Rheinmetall. Być może testy czołgu z systemem Trophy odbędą się także w Izraelu. Oficjalna akceptacja, umożliwiająca przyjęcie systemu na wyposażenie, ma nastąpić w 2024 roku. Swoje działania zakończyły już także specjalne komisje kontrolne. Ich przedstawiciele stwierdzili, że zaplanowane dotychczas prace przebiegają zgodnie z ustalonym harmonogramem, a ich koszty nie ulegają wzrostowi. Audyt przeprowadził również zespół z Centrum Operacyjnego Uzbrojenia Lądowego. Zgodnie z informacjami, które pojawiły się w bieżącym roku, przygotowania zakładów w Telford do prowadzenia prac modernizacyjnych dobiegają końca. To właśnie w nich zostaną przeprowadzane modernizacje Challengerów do najnowszego wariantu. W lutym bieżącego roku poinformowano, że przeprowadzone testy opancerzenia, planowanego do zamontowania w Challengerze 3, zakończono z wynikiem pozytywnym. W pracach nad nim brali udział m.in. brytyjscy specjaliści z Laboratorium Nauki i Rozwiązań Obronnych. Według informacji z wiosny 2022 roku w dalszych etapach prac miało zostać przygotowanych sześć tzw. czołgów przedseryjnych, następnie jeszcze 18 wozów, a ostatni etap zakładał rozpoczęcie modernizacji pozostałych maszyn. W sierpniu 2023 roku poinformowano, że ma zostać przygotowanych sześć prototypów i dwa wozy doświadczalne oznaczane od P1 do P8.

Przewidywana konstrukcja Challengera 3

W stosunku do Challengera 2 nowszy czołg będą cechować bardzo istotne zmiany. Zgodnie z dostępnymi informacjami wyglądem zewnętrznym kadłub najnowszego wariantu Challengera nie będzie się różnił od poprzednika. Wieża natomiast, mimo dużego podobieństwa do poprzedniczki, ma być zupełnie nową konstrukcją. Układ konstrukcyjny czołgu nie ulegnie zmianie w stosunku do użytkowanych wozów (z przodu kadłuba przedział kierowania, w środku bojowy, a z tyłu napędowy). W lewej części wieży znajdzie się miejsce dla ładowniczego, a w prawej dla działonowego i siedzącego za nim dowódcy. W demonstratorze kierowca, tak jak w poprzednikach, obserwuje przedpole przez peryskop. Jednak w Challengerze 3 ma zostać zamontowany peryskop EIP (Embedded Image Periscope), który ma on być przystosowany do integracji z wyposażeniem TDVS (Trailblazer Driver Vision System). Według specjalistów, zaletami nowego wyposażenia obserwacyjnego ma być zapewnienie kierowcy, nawet w czasie długotrwałej obserwacji, dużego komfortu jej prowadzenia, jak i co równie ważne, zmniejszenie zmęczenia jego wzroku. Nie jest także wykluczone wyposażenie czołgu w zamontowane na kadłubie dzienno-nocne kamery do obserwacji w zakresie 360 stopni. Możliwość oglądania obrazów z nich ma mieć każdy załogant. Prawdopodobnie kierowca nadal będzie prowadzić czołg przy użyciu drążków, choć spotyka się także informacje o możliwości zastosowania układu kierowania z wolantem. Według przewidywań masa zmodernizowanego czołgu może przekraczać 66 ton, jednak według informacji z wiosny 2022 roku, należy się liczyć z jej wzrostem nawet do 70 ton!

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X