• Wtorek, 23 kwietnia 2024
X

Czarny czwartek nad Schweinfurtem Cz. I

14 października bieżącego roku przypadła 80. rocznica klęski, jaką w 1943 roku poniosła amerykańska 8. Armia Powietrzna podczas nalotu formacji bombowców B-17 Flying Fortress na niemieckie fabryki łożysk kulkowych w Schweinfurcie. Niniejszy artykuł jest próbą opisania, poprzez zestawienie danych amerykańskich i niemieckich, powietrznej kampanii na wyniszczenie, do jakiej doszło podczas pierwszych miesięcy amerykańskiej ofensywy skierowanej przeciwko celom w III Rzeszy oraz szczegółowego odtworzenia jej najbardziej spektakularnej bitwy, do której doszło podczas drugiego nalotu na Schweinfurt.

Mission No. 115

Wobec kiepskich rezultatów bombardowania fabryk łożysk kulkowych w Schweinfurcie przeprowadzonego 17 sierpnia, na 14 października zaplanowano powtórzenie uderzenia na ten kluczowy cel. Tym razem postanowiono oczywiście jednocześnie użyć całości dostępnych sił. W tej 115. z kolei misji bojowej 8. AF miało wziąć udział 16 grup bombowych latających na bombowcach B-17 oraz trzy wyposażone w bombowce B-24.

Dziewięć grup bombowych ze składu 1. BD sformować miało trzy Combat Wingi. 40. CW tworzyły samoloty z 92. BG (19 maszyn), 305. BG (16) i 306. BG (18), a więc łącznie 53 Fortece. Kolejny tworzyły 91., 351. i 381. BG w łącznej sile 44 bombowców. Trzeci Combat Wing składał się z 303., 379. i 384. BG w łącznej sile 55 maszyn. Planowano wysłanie w powietrze 164 B-17, ale jedna utknęła na lotnisku i nie zdołała wystartować.

3. BD, mimo że dysponowała siedmioma grupami bombowymi, wysłała zbliżoną liczbę B-17. W jej przypadku 4. Combat Wing sformowały samoloty 94. BG; 13. CW – samoloty z 95., 100. i 390. BG; 45. CW samoloty z 96. i 388. BG, 93. CW zaś 385. BG. Dywizja poderwała 154 bombowce oraz dodatkowych sześć maszyn rezerwowych, które miały zająć miejsce w szykach obronnych w razie awarii któregoś z samolotów wyznaczonych do misji. W czasie startu rozbił się samolot B-17F 42- 30193 należący do 561. BS/388.BG, gdy zapalił się w nim silnik, a pilot schował podwozie. Po zatrzymaniu samolotu jego załoga ewakuowała się zanim ich płonąca maszyna eksplodowała.

Najsłabsza 2. BD poderwała 60 B-24. Nad lotniskami, na których stacjonowały te bombowce, panowało silne zachmurzenie, na skutek
którego jedynie 29 Liberatorów zdołało utworzyć szyk obronny. Dysponujące większym zasięgiem B-24 miały lecieć trasą położoną na południe od trasy Fortec i spotkać się z ich formacjami tuż przed celem. W razie braku synchronizacji z szykami B-17, formacja Liberatorów miała zbombardować centrum Schweinfurtu, a jeśli napotkano by inne problemy, to celem miały być miasta położone na mniejszej głębokości – Ludwigshafen lub Saarbrücken. Z powodu ryzyka wdzierania się w terytorium III Rzeszy formacją liczącą jedynie 29 maszyn, jej dowódca zadecydował, iż jego maszyny ograniczą się do wykonania lotu dywersyjnego w kierunku Emden, zawracając nad Wyspami Fryzyjskimi. To zadanie zrealizowano bez żadnych incydentów, pociągając jednak za sobą wyznaczoną do osłony Liberatorów eskortę myśliwską – 56 Thunderboltów z 352. FG.

Ponieważ z szyków odpadły z powodu awarii niektóre spośród Latających Fortec brzegi Europy przekroczyło 149 ze 164 maszyn 1. BD oraz 142 z 160 maszyn 3. BD. Bombowcom 1. BD towarzyszyły 44 z 50 poderwanych Thunderboltów z 353. FG, z kolei 3. BD osłaniana była przez 50 maszyn z 56. FG.

Przelot nad Holandią

Amerykanom nie udało się zaskoczyć Niemców, których nasłuch wkrótce po starcie bombowców wykrył wzmożoną aktywność przeciwnika,. Dowodzący Jagddivision 3 Oberst Grabmann domyślił się, że przeciwnik dokona nalotu na cel położony w głębi kraju, więc zanim jeszcze bombowce opuściły przestrzeń powietrzną Anglii, postawił podległe mu jednostki w stan alarmu, a także wystosował do sąsiednich dowództw ostrzeżenie o spodziewanym nalocie. Grabmann zapewne celowo wysłał Stab i I./JG 3 przeciwko Thunderboltom eskorty, aby odciągnąć je od ich zadania. Jak odnotowała 353. FG, ponad 20 Bf 109 uderzyło na formację jednostki z wysokości około 9500 m, choć dotychczas niemieckie myśliwce koncentrowały się na bombowcach. Atak Niemców nie dał jednak rezultatu; co prawda strącenie P-47 na wysokości 8000 m zgłosił Hptm. Detlev Rohwer (31.), ale nie znajduje to potwierdzenia. W wynikłej walce z Thunderboltami I./JG 3 straciła aż trzech pilotów, którzy zginęli w swoich Bf 109G-6. Byli to: dowódca 3. Staffel Hptm. Rudolf Germoth (7 zestrzeleń na koncie) lecący w samolocie W.Nr. 15671, Ltn. Heinz Weber w W.Nr. 20308 i Fw. Peter Kastl w W.Nr. 15772; dodatkowo anonimowy pilot ratował się na spadochronie z samolotu W.Nr. 20261, który doznał awarii silnika. Ponadto trzy inne maszyny doznały uszkodzeń oszacowanych na 20, 30 i 45 proc. w wyniku przymusowych lądowań po skończeniu się paliwa. W rejonie Tolen Stab/JG 3 odnotował utratę w walce powietrznej Bf 109G-6 W.Nr. 20698, pilot którego ratował się na spadochronie.

Piloci Thunderboltów eskorty rzeczywiście największe sukcesy osiągnęli w rejonie Turnhout, gdzie zestrzelonych miało zostać pięć Bf 109 i musiały to być wspomniane wyżej maszyny JG 3. Strącenie czterech z nich meldowali piloci 352. FS – Maj. W.B. Bailey, Lt. W.H. Junttila, Lt. R.A. Newman i Lt. W.F. Streit, piątego zaś Capt. O.A. Kinkade z 351. FS. Piloci 353. FG walczyli jednak także z innymi niemieckimi jednostkami, które od pewnego czasu atakowały już formacje bombowe. 350. FS odnotował zestrzelenie w rejonie Duren dwóch Fw 190, które trafiły na konta Maj. B. Rimermana oraz Lt. D.A. Fry'a, natomiast ze składu 351. FS w rejonie Akwizgranu dwa Fw 190 strącić miał Capt. W.C. Beckham, a kolejnego w rejonie Flacher dopadł Lt. W.J. Maguire. 350. FS stracił jednak w walce z Fw 190 dwa P-47D. W maszynie 42- 8513 zestrzelony został jeden ze zwycięzców, Lt. D.A. Fry, który zdołał jednak ukryć się i powrócił później do Anglii. Trafiony przez Niemców został również samolot 42-7908 pilotowany przez Lt. Roberta C. Petersa, który poniósł śmierć w wyniku katastrofy podczas próby lądowania uszkodzoną maszyną w Thrift Farm w Herongate. Dodatkowo wracając na uszkodzonej maszynie na jednym kole lądował Lt. Geurtz.

Uszkodzony przez Fw 190 i ogień OPL został też samolot Capt. Newharta, a od ognia OPL maszyna Lt. Walsha. Mniej okazji do walki mieli piloci 56. FG, którzy bez strat własnych odnieśli trzy pewne sukcesy. Ze składu 61. FS dwa Bf 110 w rejonie Akwizgranu strącić mieli Lt. N.E. Brooks oraz Lt. F.E. McCauley, a innego uszkodzić Maj. J.C. Steward ze sztabu grupy. Dodatkowo Capt. G.W. Johnson, również pilot 61. FS, meldował zestrzelenie w rejonie Eupen jednego Fw 190.

Przeciwnikiem 56. FG były nocne myśliwce Bf 110 z I. i II./NJG 1 operujących z holenderskich lotnisk Venlo i St. Trond. Ta pierwsza jednostka odnotowała jednak jedną maszynę uszkodzoną, a ta druga zestrzelonego przez Thunderbolty Bf 110G-4 W.Nr. 6347 G9+GR, z którego na spadochronie uratował się ranny pilot Uffz. Robert Koszch, podczas gdy pełniący funkcję strzelca pokładowego Uffz. Otto Schneider zginął w samolocie. W zamian zgłoszono strącenie jednego P-47.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X