• Wtorek, 28 maja 2024
X

Duce, oto dowód wdzięczności

W sierpniu 1936 roku faszystowskie Włochy wysłały pierwsze transporty z pomocą wojskową dla sił powstańczych gen. Francisco Franco. Duce uległ argumentom stwierdzającym, że zwycięstwo rządu republikańskiego radykalnie zmieni sytuację strategiczną w basenie Morza Śródziemnego na niekorzyść Włoch. W przypadku zwycięstwa gen. Franco można było natomiast rozważyć powstanie sojuszu skierowanego przeciwko Francji zwłaszcza, że rząd Leona Bluma bardzo szybko ogłosił, że pomoże Republikanom zwalczyć bunt Franco. Pomoc włoska popłynęła szerokim strumieniem. Do marca 1939 roku Włochy przekazały sprzęt i wyposażenie wojskowe o wartości 64 mln funtów szterlingów – najwięcej ze wszystkich państw wspierających obie walczące strony. Okazało się jednak, że zamierzonych celów politycznych Duce nie zdołał osiągnąć. Włosi sugerowali wprawdzie Hiszpanom podział francuskich posiadłości w Afryce Północnej (całe Maroko dla Hiszpanii, Tunezja i Algieria dla Włoch), czy też chęć utworzenia dużej bazy włoskiej floty wojennej na Balearach, która szachowałby flotę francuską. Na te propozycje Hiszpanie nigdy nie wyrazili zgody i ograniczyli się do częściowego zwrotu kosztów pomocy, którą otrzymali. Franco postanowił także jako dowód wdzięczności przekazać osobisty prezent dla Mussoliniego: czołgi i samochody pancerne produkcji radzieckiej, które zdobyto w trakcie wojny.

Pierwsze czołgi T-26 oraz BT-5 zdobyto na początku 1937 roku. Dowodzący Raggruppamento Carristi płk. Babini przekazał raport, w którym stwierdzał: [czołg T-26] wyposażony jest w wieżę z doskonałym działem kalibru 45 mm i dwoma karabinami maszynowymi, wykazuje braki techniczne, powolny na drodze, wyjątkowo niestabilny w terenie i przeszkodach, sworznie i ogniwa gąsienic łatwo pękają co powoduje zatrzymanie, silnik chłodzony powietrzem bardzo się nagrzewa, tak że tłumik i rura wydechowa staje się czerwona, to zmusza do zatrzymania aby ostygły.

W trakcie działań w rejonie Rudilla–Tortosa dysponowaliśmy plutonem (pięć czołgów Wickers typ A i B). W ciągu kilku dni, choć ograniczyłem się do używania ich na drogach, z pięciu egzemplarzy trzy stały się całkowicie bezużyteczne ze względów mechanicznych(…) Aby utrzymać zdolności bojowe mojego oddziału zmuszony byłem włączyć [w jego skład] trzy czołgi zdobyte na wrogu, dwa fabrycznie nowe typ już wspominany [chodzi o czołgi T-26, które określano jako Wickers] oraz jeden średni typ T-28 [chodzi o czołg BT-5] opracowany na bazie czołgu średniego Vickers-Armstrong 18T o następującej charakterystyce: silnik lotniczy o pojemności 500 cm³, grubość pancerza – 25 mm, wieża ze zwykłą armatą i trzema karabinami maszynowymi, załoga pięcioosobowa, maksymalna prędkość w terenie 50–60 km/h, którą osiąga po zdjęciu gąsienic.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X