• Poniedziałek, 17 czerwca 2024
X

Historia ciągłych kontrowersji – modernizacja sił zbrojnych w wydaniu brytyjskim

Debaty dotyczące stanu brytyjskich sił zbrojnych od długiego czasu pełne są kontrowersji, przy czym dotyczy to zarówno losu niektórych programów modernizacyjnych, jak i kwestii związanych z samą liczebnością armii czy kierunkami jej rozwoju. O ile większość komentatorów w praktyce zdążyła się już z tym oswoić, to jednak nie sposób nie odnotować wyjątkowo gorącej debaty nad kształtem sił zbrojnych, która przetoczyła się w ostatnich tygodniach zarówno przez brytyjski parlament, jak i tamtejsze media. To dobry powód do podsumowania kierunków rozwoju i modernizacji poszczególnych rodzajów sił zbrojnych Jego Królewskiej Mości Karola III.

Royal Navy na rozdrożu

Fregaty i niszczyciele. Najszerzej komentowanym od lat obszarem modernizacji Royal Navy pozostaje stan i liczebność jej sił eskortowych. Obecnie w służbie pozostaje formalnie 11 fregat Duke (inaczej Typ 23) oraz cztery niszczyciele Daring (Typ 45). Są to ilości powszechnie uznawane za niewystarczające do zabezpieczenia potrzeb floty i bezpieczeństwa kraju. Co więcej, kariera tych pierwszych nieuchronnie zbliża się zresztą ku końcowi, nie tylko ze względu na wiek fregat czy problemy kadrowe Royal Navy, ale również na zużycie samych jednostek.

W ostatnich tygodniach liczba fregat Royal Navy, które zostaną utrzymane w służbie w najbliższych latach po raz kolejny wzbudziła duże kontrowersje. Źródłem pytań dotyczących przyszłej ich liczebności stała się decyzja o wcześniejszym wycofaniu ze służby pary fregat Typu 23, a dokładnie Argyll (znajdująca się w aktywnej służbie) i Westminster. Ta ostatnia przeznaczona była pierwotnie do modernizacji, która jednak w 2023 roku została zawieszona. Przyczyną, w tym przypadku, miał być zły stan techniczny okrętu, na którym wstępne prace stoczniowe rozpoczęto w Devonport jeszcze jesienią 2022 roku. Ich czas trwania pierwotnie zakładano na dwa lata, zaś do wycofania okrętu miało dojść dopiero pod koniec obecnej dekady (2028–2029 rok). Wcześniejsze wycofanie Westminster miałoby mieć jednak drugie dno. Ze względu na problemy kadrowe wycofanie wspomnianej fregaty miałoby być bowiem niezbędne do tego, aby umożliwić obsadzenie jednej z nowych fregat City (Typ 26).

Pierwotnie zakładano, że ostatnie z fregat Typu 23 zostaną wycofane ostatecznie w 2035 roku, kiedy zostaną zastąpione przez reprezentantów Typu 26. Wycofane wcześniej okręty miałyby zostać zezłomowane lub sprzedane. Dodatkowe kontrowersje wiążą się w tym przypadku z tym, że ArgyllWestminster kilka lat temu przeszły modernizację, która w przypadku każdej z jednostek wyceniana była na ponad 50 mln GBP.

Problemy brytyjskiej floty, jeśli chodzi o fregaty, są o tyle poważne, że w styczniu bieżącego roku z 11 jednostek tej klasy jedynie siedem znajdowało się w aktywnej służbie, pozostałe zaś przechodziły remonty lub modernizacje (poza wspomnianą już parą fregat są to Sutherland oraz St. Albans).

Co warte odnotowania, fregaty Typu 23, według pierwotnych i wspomnianych już zamierzeń, miały pozostać w służbie przez 18 lat. Stąd problemy związane z ich kilkukrotnie wydłużaną już eksploatacją nie powinny specjalnie dziwić (ostatni z programów mających wydłużyć ich służbę oraz doposażający okręty w środki łączności i modyfikujący pomieszczenia załogi, otrzymał nazwę LIFEX). Czas niezbędny do przeprowadzenia prac wydłużył się aż do 37–49 miesięcy, ich przeprowadzenie może zaś wydłużyć okres aktywnej służby o maksimum sześć lat. Ich koszt szacowany jest na ponad 100 mln GBP.

Pierwsza para nowych fregat Typu 31 lub inaczej Inspiration, czyli Venturer oraz Active, powinna wejść do służby w 2027 lub 2028 roku. Niewiele później do linii wcielone powinny zostać trzy kolejne jednostki tego typu, mowa o Bulldog, Formidable oraz Campbelltown. Również w 2028 roku (wejście do służby planowane na 2026 rok), z rocznym opóźnieniem w stosunku do wcześniejszych zamierzeń, wstępną gotowość operacyjną powinna osiągnąć pierwsza z jednostek Typu 26 (City), czyli HMS Glasgow. Kolejna para okrętów zamówionych w ramach pierwszego kontraktu – CardiffBelfast – powinna wejść do służby w latach 2028–2029. Dalszych pięć okrętów, pochodzących z kolei z drugiej serii (zamówione w 2022 roku), ma być w linii do 2035 roku. Brytyjskie Ministerstwo Obrony utrzymuje również zamiar wprowadzenia do służby w latach 30. do pięciu następnych fregat nowego Typu 32, przy czym problemem pozostaje tu kwestia finansowania tego programu.

Na początku lutego bieżącego roku potwierdzony został również termin osiągnięcia wstępnej gotowości operacyjnej przez zmodyfikowane systemy Sea Viper (Sea Viper Evolution), w które wyposażone są niszczyciele Typu 45. Termin ten został ustalony na luty 2028 roku, przy czym jak na razie nie określono, która z jednostek tego typu będzie pierwszą przechodzącą modernizację w tym zakresie. Koszt programu modernizacji określono na 405 mln GBP (kwota podawana w lutym 2024 roku, pierwotnie koszt programu określany był na 300 mln GBP). Zakres prac zaś obejmować ma przede wszystkim wprowadzenie do uzbrojenia niszczycieli pocisków Aster 30 Block 1 (do tej pory stosowane w lądowych systemach przeciwlotniczych Eurosam SAMP/T wykorzystywanych przez siły zbrojne Francji i Włoch). Wprowadzenie pocisków Aster 30 Block 1, zgodnie z planem modernizacji ogłoszonym w maju 2022 roku przez brytyjski MoD, ma umożliwić zwalczanie przeciwokrętowych pocisków balistycznych. Poza ulepszeniem posiadanych Aster 30 do standardu Block 1, modernizacja obejmuje również dostosowanie radarów wielofunkcyjnych Sampson do nowej konfiguracji. W dalszej kolejności rozpatrywana jest możliwość integracji pocisków Aster 30 w wariancie Block 1NT, czyli dysponujących większymi możliwościami, jeśli chodzi o zwalczanie pocisków balistycznych.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X