• Środa, 23 listopada 2022
X

Svenska Marinen – kurs w stronę NATO

Szwedzka neutralność powoli odchodzi do historii. Trwający obecnie proces akcesji tego kraju, wraz z Finlandią, do NATO kończy okres pełzającego, formalnego zbliżania się do struktur sojuszu. Od zakończenia zimnej wojny coraz częstsze i mocniejsze angażowanie się w operacje międzynarodowe sprawiło, że wysoka kompatybilność szwedzkich sił morskich z krajami członkowskimi Paktu Północnoatlantyckiego jest faktem, który zdecydowanie ułatwia szybkie członkostwo.

Marynarka Wojenna Królestwa Szwecji (Svenska Marinen) jest jedną z trzech największych na Bałtyku. Wejście w struktury Sojuszu Północnoatlantyckiego będzie oznaczało poważne zmiany, choć nie tak wielkie, jak się mogłoby wydawać, gdyż Szwecja już kilka lat wcześniej zrewidowała swoją organizację obrony i w konsekwencji jej okręty i tak prędzej czy później musiałyby „wyjść poza szkiery”, czyli poza zasadę tylko i wyłącznie obrony dostępu do własnego terytorium.

Obrona totalna

Szwedzka polityka neutralności, sięgająca 1815 r., do niedawna cieszyła się poparciem większości społeczeństwa. Status ten z jednej strony dawał Szwedom złudne poczucie bezpieczeństwa, z drugiej – prawo krajowe musiało godzić się na odstępstwa, chociażby podczas procesu akcesyjnego do Unii Europejskiej. W 1992 r. Rikstag zdefiniował nowe pojęcie szwedzkiej neutralności, pozwalające na jej zachowanie przez niewiązanie się żadnymi paktami militarnymi z innymi krajami, w tym także członkowskimi w Unii Europejskiej. Królestwo zamierzało ograniczyć swoją rolę do „aktywnego obserwatora” i udziału w Partnerstwie dla Pokoju. NATO od wielu lat prowadziło ze Szwecją najbardziej zaawansowaną współpracę wśród wszystkich państw partnerskich. Znaczenie tej współpracy rosło wraz z coraz większą niepewnością w regionie. Jednak brak formalnego członkostwa w sojuszu sprawiał, że w razie konfliktu zbrojnego nasz bałtycki sąsiad z północy musiał być przygotowany na samodzielne odpieranie ataków agresora.

Wzrost napięcia międzynarodowego sprawił, że w 2015 r. władze szwedzkie w ramach znowelizowanej ustawy o obronności podjęły decyzję o uchwaleniu tzw. obrony totalnej (Totalförsvaret). Koncepcyjnie jest to praktyczny powrót do czasów zimnej wojny, gdy Szwecja była jednym z najbardziej zmilitaryzowanych krajów Europy. Minęło jednak kilka kolejnych lat i dopiero w lutym 2021 r. formalnie rozpoczęto realizację opracowanego programu wcielającego w życie polityczne decyzje. Wdrażanie szczegółowych zamierzeń pierwotnie rozpisano na lata 2021-2025, obecnie jednak rząd w Sztokholmie liczy się z przesunięciami poza rok 2025.

Na tę pierwszą rozpoczętą fazę realizacji programu przeznaczono kwotę 510,5 mln dolarów. Ostatecznie rząd w Sztokholmie chce sfinalizować budowę pełnego konceptu Totalförsvaret po 2025 r. Choć większość zagadnień jest na obecnym etapie utajniona, to z kluczowych elementów wiadomo, że ustawa w znacznym stopniu dotyczy rozwoju szwedzkich sił morskich.

Planowane jest m.in. zwiększenie liczby pozostających w linii okrętów podwodnych i budowa nowych jednostek nawodnych, w tym stricte uderzeniowych, o zdolnościach także – a może raczej przede wszystkim – w zakresie obrony przeciwlotniczej. Ponadto istotnym modernizacjom poddane zostaną będące obecnie w służbie okręty, w tym pięć korwet typu Visby, zbudowanych w ramach programu Ytstridsfartyg 2000.

Jeszcze do niedawna Svenska Marinen swój potencjał skupiała na ochronie własnych wód terytorialnych na Bałtyku, do tego celu wykorzystując przede wszystkim korwety rakietowe i okręty podwodne. Większość szwedzkich jednostek zaprojektowano i zbudowano siłami własnego przemysłu, głównie w stoczni Kockums (obecnie Saab Kockums) w Malmö. Aktualnie nasz północny sąsiad zmienia organizację obrony z dotychczas projektowanej głównie do walki z inwazją na rzecz bardziej elastycznej i otwartej na szersze spektrum zagrożeń. Od 1993 r., kiedy to szwedzkie okręty po raz pierwszy wzięły udział w ćwiczeniach US Baltops, rozpoczął się proces dostosowania floty do operacji międzynarodowych, takich jak choćby poszukiwanie i niszczenie min na akwenach przyległych do republik nadbałtyckich.

Nowa ustawa ma umożliwić wzmocnienie sił morskich, powietrznych i lądowych oraz obrony terytorialnej. W dobie zagrożeń związanych z nowymi technologiami nieustannym wyzwaniem jest budowanie obronności przy postępującej cyfryzacji życia codziennego. Aby zminimalizować szkody dla systemu ekonomicznego i sieci społecznych, kluczowe jest zapewnienie awaryjnych rozwiązań: dostępu do alternatywnego systemu kredytowania lub gotówki, a także zapewnienia niezależnych alternatywnych rozwiązań energetycznych. Niezbędnym czynnikiem w zrewitalizowanym szwedzkim koncepcie jest uwzględnienie nowych zagrożeń związanych z cyberprzestrzenią i cyfryzacją życia społecznego. Z kolei do aktywnej obrony zachodniego wybrzeża formowany będzie dodatkowy batalion desantowy. Jeśli chodzi o rozwój Svenska Marinen, to w pierwszej kolejności ma zostać zwiększona stała liczba okrętów podwodnych w linii z czterech do pięciu, co oznacza rezygnację z dotychczasowego zapisu o jedynie deklarowanej możliwości podjęcia takiego kroku. Tym samym rozpoczęto fazę realizacji kompleksowej przebudowy trzeciego okrętu typu A19 (HMS Halland) oraz pełnej reaktywacji i modernizacji drugiego typu A17 (HMS Östergötland). Stosowny kontrakt na przebudowę tego pierwszego zawarto w marcu 2022 r. między Saab Kockums a Szwedzką Administracją Materiałów Obronnych (FMV). Całkowita wartość zamówienia wynosi 1,1 mld koron szwedzkich.

Kondycja sił morskich

Svenska Marinen powstała 7 czerwca 1522 r., po oddzieleniu się Szwecji od tzw. unii kalmarskiej (tworzyły ją Szwecja, Norwegia i Dania). W 1790 r. Szwedzi odnieśli swój największy triumf: podczas wojny rosyjsko-szwedzkiej dokonali pogromu floty rosyjskiej w drugiej bitwie pod Svenskund. W tamtym czasie w Szwecji odnotowano znaczny postęp technologiczny. Za sprawą wybitnych konstruktorów – m.in. takich, jak inżynier-konstruktor i teoretyk okrętowy adm. Fredric Henric Chapman – Svenska Marinen stała się potęgą morską. Kośćcem floty były wówczas drewniane okręty liniowe (na ogół tzw. III rangi), specjalnie zaprojektowane przez Szwedów do działań na Bałtyku. W 1814 r. w Szwecji zbudowano pierwszą w tym kraju korwetę parową Thor. Dwadzieścia lat później rządowi decydenci uznali, że drewniane okręty nie nadają się już do prowadzenia nowoczesnych działań na morzu. Mimo polityki neutralności Svenska Marinen przestawiła się na budowę jednostek opancerzonych, skonstruowanych ze stali i napędzanych mechanicznie. W latach 1865-1880 wybudowano w Szwecji serię pancernych monitorów typu John Ericsson, a w 1886 r. do służby wszedł pierwszy szwedzki pancernik obrony wybrzeża – HMS Svea.

 

Sławomir J. Lipiecki

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X