• Czwartek, 18 lipca 2024
X

Nietaktyczny Kral Arms Tactical Marine

Są tacy, którzy strzelby lubią. I są tacy, którzy za nimi nie przepadają. Część z tych lubiących strzelby nie zamierza wydawać na pompkę za dużo pieniędzy i szuka rozwiązań niedrogich, ale trwałych i wpadających w oko. Ostatnio na polskim rynku pojawiło się całkiem sporo niedrogich tureckich strzelb, a wśród nich nietaktyczna strzelba taktyczna.

Jakiś czas temu zacząłem szukać strzelby – chciałem bardzo konkretny model, bo Mossberga M590 Retro Grade. Szybko się okazało, że mogę chcieć, bo nie ma i nie wiadomo kiedy będą. Niby ktoś mi coś obiecał, coś zarezerwował, ale i tak miało to potrwać kilka miesięcy.

OK, wytrzymam, ale potrzebuję strzelbę – zacząłem więc rozglądać się za jakimś tymczasowym zamiennikiem. Miał być podobny do Mossberga, ale miał być też tani, bo docelowo i tak zamierzałem go sprzedać po kupieniu Retro Grade.

Całkiem przypadkowo w jednym ze sklepów trafiłem na strzelbę z drewnianą kolbą i czółenkiem, kształtem nawet nieco zbliżoną do mojego ideału, ale za to ponad dwukrotnie tańszą – Kral Arms Tacitcal Marine.

Nie bardzo wiem, co ta strzelba ma wspólnego z piechotą morską (Marine), natomiast wiem, że nie ma nic wspólnego z taktycznością i nie mam pojęcia, dlaczego w jej nazwie występuje słowo „tactical”.

Mój Kral z wyglądu przypomina produkty Mossberga, choć tak naprawdę to większość strzelb powtarzalnych mających klasyczną formę bez udziwnień jest do siebie podobna. Ma on za to dwa elementy, które go wyróżniają – drewnianą kolbę i czółenko oraz nietuzinkowy, platynowo-metaliczny kolor.

Poza tym, jest to zwykła strzelba powtarzalna (pompka albo pump action), wyposażona w lufę o długości 20 cali, zasilana amunicją 12/76. Podlufowy, rurowy magazynek mieści siedem sztuk amunicji, a lufę przystosowano do montażu czoków (w zestawie ze strzelbą znajduję się ich trzy sztuki: C, M, IM). Ryglowanie zamka realizowane jest za pomocą rygla wahliwego, mechanika broni uruchamiana jest ręcznie ruchem czółenka, mechanizm spustowy wyposażono zaś w przetykowy bezpiecznik. Broń nie ma przeziernika, a jedynie wyfrezowaną „rynienkę” na górnej części komory zamkowej oraz wydatną muszkę na końcu lufy. Komora zamkowa wykonana jest ze stopu aluminium, obudowa mechanizmu spustowo-uderzeniowego jest z polimeru, a lufa, zamek, suwadło i rura magazynka są stalowe – zewnętrzne metalowe części (według producenta) wykończono za pomocą niklowania. Strzelba ma masę niecałych 3 kg.

Marine Tactical rozkłada się jak większość strzelb powtarzalnych przez odkręcenie nakrętki mocującej obejmę lufy na magazynku. Następnie należy wysunąć lufę i wyjąć czółenko z suwadłem – w przeciwieństwie do większości strzelb w (nie)taktycznym Kralu czółenko stanowi jeden element z prowadnicami i suwadłem (w zasadzie suwadełkiem, bo ten element jest niewielkich rozmiarów). Następnie wybija się dwa kołki mocujące urządzenie spustowo-uderzeniowe w komorze zamkowej i koniec, strzelba rozłożona. Warto tu zaznaczyć, że separator i ogranicznik odpowiadające za właściwe podawania amunicji z magazynka są przykręcone do komory zamkowej i nie wypadają po rozłożeniu strzelby jak ma to miejsce np. w Mossbergach. Ma to istotne znaczenie przy składaniu broni, bo odpada uciążliwe wpasowywanie ich we właściwe miejsca i zabezpieczenie przed wypadnięciem do momentu włożenia zespołu ruchomego. Podobnie składanie ułatwia połączenie prowadnic, suwadła i czółenka w jeden element – wystarczy nasunąć czółenko na magazynek, włożyć zamek na suwadło i całość wsunąć do komory. Znacznie to prostsze niż składanie strzelb, w których suwadło nie jest połączone z prowadnicami.

Po wzięciu strzelby do ręki w oczy rzucają się trzy rzeczy. Po pierwsze – strzelba jest bardzo lekka. Tak, ma masę niecałych 3 kg, ale tego nie czuć. Po drugie, jest bronią bardzo składną i wygodną. Po trzecie zaś, Tactial Marine jest bardzo dobrze wykonany. Nie „jak na takie pieniądze”, tylko to jest naprawdę dobrze zrobiona strzelba. Kolba i czółenko wykonane są z drewna o ładnym kolorze i strukturze, dokładnie obrobionego i zabezpieczonego. Pokrycie metalowych elementów nadające charakterystyczny platynowo-srebrny kolor położone jest w sposób niebudzący żadnych zastrzeżeń, a dodatkowo jest nadspodziewanie trwałe. Mam tę pompkę około roku, wystrzeliłem w tym czasie ponad 1500 sztuk amunicji i na metalowych elementach nie ma śladu używania. Nawet na rurze magazynka, która w przypadku innych strzelb po wykonaniu kilkunastu-kilkudziesięciu przeładowań zaczyna nosić wyraźne ślady zarysowania i/lub starcia powłoki ochronnej. W Kralu nic takiego nie ma miejsca.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X