• Wtorek, 25 czerwca 2024
X

Osório – czołgi z Ameryki Południowej

Brazylia nie należała do państw mogących się szczycić wieloletnimi tradycjami konstruowania i produkowania czołgów podstawowych. W latach 70. i 80. XX wieku jej przemysł zbrojeniowy specjalizował się w opracowywaniu i produkowaniu kołowych wozów opancerzonych różnego przeznaczenia. Cieszyły się one powodzeniem i znajdowały nabywców spośród sił zbrojnych wielu krajów. W latach 80. brazylijscy specjaliści z firmy Engesa opracowali także dwie wersje czołgu znanego pod nazwą Osório. Jednak mimo faktu, że prace nad nimi osiągnęły bardzo zaawansowany etap, żaden z nich nie trafił do seryjnej produkcji. Do dziś stanowią one ciekawy przykład na ścieżce rozwoju światowej broni pancernej i przemysłu zbrojeniowego Brazylii.

            

Spojrzenie historyczne

W przeszłości w brazylijskiej armii eksploatowano amerykańskie czołgi lekkie M41. W drugiej połowie lat 70. firma Bernardini Industria Comercio przystąpiła do opracowywania nowego czołgu X-30. Masa wozu miała nie przekraczać 30 ton, a jako jego uzbrojenie zamierzano wybrać armatę kalibru 90 lub nawet 105 mm. X-30 miał zostać opracowany na bazie M41. Inżynierowie zaczęli nad nim prace, jednak nie doprowadziły one do powstania prototypu. Uzyskane wówczas doświadczenia postanowiono wykorzystać przy opracowywaniu innego czołgu, MB-3 Tamoyo. Prace nad nim podjęto w 1982 roku, a około dwa lata później miał powstać jego prototyp.

 

MB-3 cechował się klasycznym układem konstrukcyjnym, tzn. z przodu jego kadłuba było stanowisko kierowcy, w środku przedział bojowy z wieżą, a z tyłu napędowy. W lewej części wieży umieszczono stanowisko ładowniczego, a miejsca dla działonowego i dowódcy w prawej. Jego podstawowym uzbrojeniem była armata kalibru 90 mm sprzężona z wkm kal. 12,7 mm. Na stropie wieży zamontowano dodatkowo karabin maszynowy kal. 7,62 mm. Do strzelania z armaty przeznaczono 68 nabojów. Kadłub i wieżę wykonano z łączonych spawaniem stalowych płyt pancernych. Tamoyo mógł być napędzany silnikiem Scania DSI-14 o mocy 368 kW/500 KM lub General Motors 8V-92TA o mocy 541 kW/735 KM. Współpracował z nim opracowany w amerykańskiej firmie GMC układ napędowy znany jako cross-drive CD-850-3. Jednak w jego przypadku tylko część mocy była przenoszona przez przekładnię hydrokinetyczną, a pozostała przez przekładnie mechaniczne. Skrzynia biegów miała dwa przełożenia do jazdy w przód i jedno w tył. Istniała także możliwość wyposażenia czołgu w układ napędowy HMPT-500. Układ jezdny tworzyło 12 kół nośnych, dwa napinające z przodu, dwa napędowe z tyłu i sześć rolek podtrzymujących. Przy pierwszej, drugiej, jak i szóstej parze kół nośnych zamontowano amortyzatory hydrauliczne, a w konstrukcji zastosowano zawieszenie indywidualne oparte na wałkach skrętnych.

 

Prototypy Tamoyo przygotowano w latach 80. W tym samym czasie pracowano już także nad czołgami Osório. W związku z tym przedstawiciele firmy Bernardini zdecydowali się rozpocząć prace nad kolejnym wariantem Tamoyo, który zaprezentowano w 1987 roku. W porównaniu do dwóch pierwszych prototypów przekonstruowano w nim wieżę i uzbrojono ją w popularną brytyjską armatę L7A3 kalibru 105 mm. W czołgu tym zamontowano także system kierowania ogniem Ferranti Falcon. Pojazd otrzymał wspomniany już silnik 8V-92TA, który współpracował z układem napędowym CD-850-3. W czasie prób czołg osiągnął prędkość 70 km/h. Jego zasięg sięgał 570 km. Tamoyo proponowano armiom różnych państw, ale czołg ten nie wyszedł poza stadium prototypów.

 

Prace nad kolejnymi czołgami

W latach 70. resort obrony Brazylii analizował także wprowadzenie do eksploatacji czołgów nowej generacji. W celu pozyskania takich maszyn myślano zarówno o możliwości dokonania ich zakupu u zagranicznego producenta, jak i… opracowaniu przez rodzimych inżynierów. Po licznych analizach w 1981 roku ostatecznie zdecydowano o rozpoczęciu krajowego programu. Od początku zakładano opracowanie dwóch wersji czołgu. Jedna z nich, uzbrojona w armatę o mniejszym kalibrze, miała być przeznaczona dla brazylijskiej armii, dla której rozważano nabycie 80 czołgów. Docelowo nie wykluczano, że będzie ich nawet 300. Czołg z armatą większego kalibru zamierzano natomiast opracować i produkować głównie z zamiarem eksportu do innych armii. Pierwsza wersja czołgu nosiła oznaczenia P-1 lub EE T-1, a druga P-2 lub EE T-2. Mimo wszystko w mniejszej liczbie nie wykluczano przyjęcia do służby w brazylijskiej armii również silniej uzbrojonej wersji czołgu. Wspólna nazwa obu czołgów – Osório – nawiązywała do nazwiska generała brazylijskiej kawalerii Manuela Luisa Osório. Początkowo pojazdy określano mianem Carro de Combate Brasileiro, CCB.

 

Bardzo optymistyczne plany przewidywały ostateczne zakończenie prac nad Osório do grudnia 1986 roku lub maksymalnie do końca pierwszego półrocza kolejnego roku. Patrzący na program bardziej realnie przewidywali, że może to być nawet początek lat 90. Próbując omówić przedsięwzięcie budowy czołgów brazylijskich należy pamiętać i o tym, że ich produkcja miała być bardzo specyficzna.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X