• Piątek, 3 lutego 2023
X

Walki o Krym. Część 3. Bój o Iszuń

W dniach 24–26 września została przełamana przygotowywana przez wiele tygodni pierwsza linia obrony wojsk sowieckich broniących Krymu. Utracono przy tym znaczną część wartościowych oddziałów 51. Armii. Nie oznaczało to jednak łatwego marszu w głąb półwyspu, chociaż powstał przyczółek umożliwiający takie działanie. Armia Czerwona dysponowała jeszcze znacznymi siłami. Istniała też możliwość dostarczania kolejnych oddziałów drogą morską. Jednocześnie dowództwo 51. Armii zamierzało odzyskać utracone tereny.

27 września o godzinie 5 rano Stawka ogłosiła dyrektywę nr 002369, w której wytykano dowództwu 51. Armii całkowity brak rozeznania w sytuacji na froncie. Obwiniano je o stawianie zbyt słabego oporu, co miało doprowadzić do szybkiej utraty Perekopu, Armjańska i pozycji obronnych na Wale Tureckim. Próby przeprowadzania przez grupę Batowa kontrataków rozdrobnionymi siłami uznano za główną przyczynę utraty Armjańska. W dyrektywie podpisanej przez Szaposznikowa znalazły się trzy pytania, na które oczekiwano natychmiastowej odpowiedzi. Stawka chciała wiedzieć, co było przyczyną tak szybkiej utraty pozycji na Wale Tureckim, jakimi siłami dysponuje przeciwnik przeciwko 51. Armii na Przesmyku Perekopskim i jaki kroki zostaną podjęte dla polepszenia przekazu informacji, w tym wywiadowczych, między sztabem armii a Stawką.

Grupa Batowa tworząca teraz realnie pierwszą linię obrony mając do dyspozycji dość znaczne siły gorączkowo próbowała utworzyć nową pozycję obronną. Sytuację obrońców skomplikowała dodatkowo dezercja pisarza ze sztabu 156. DS, który w nocy na 27 września przeszedł pod Armjańskiem na stronę 46. DP zabierając ze sobą dokładny schemat sowieckiej obrony. Miał te dokumenty zniszczyć ale wybrał bardziej dla siebie korzystne rozwiązanie. Tej samej nocy na pierwszą linię obrony podciągnięto główne siły 3. KDNO (bez 13. pułku zmotoryzowanego), 42. DK i 271. DS (bez jednego pułku). Na tej pozycji już wcześniej znajdowały się oddziały 106. DS. – 442. ps i 201. dywizjon przeciwpancerny.

Strona niemiecka miała dość dokładne informacje o przeciwniku. Przed frontem LIV Korpusu rozpoznano 865. i 869. ps ze składu 271. DS, 442. ps ze 106. DS i 3. DZmot (3 KDNO). W skład tej dywizji wchodziły dwa terytorialne pułki strzeleckie o numerach 2. i 13. oraz 5. pułk czołgów, którego stan oceniano na 12 T-34 i 66 tankietek.

Oddziały sowieckie działania ofensywne zaczęły jeszcze w nocy o godzinie 3.30 czasu miejscowego (2.30 czasu berlińskiego). Atak od strony zalewu Siwasz wzdłuż Wału Tureckiego przeprowadzono pozostałościami 417. i 442. pułków strzeleckich. Nocne natarcie zostało powstrzymane przy sporych stratach atakujących. Skrupulatni Niemcy z 46. DP odnotowali wzięcie do niewoli: z 417. ps – 31 żołnierzy i jednego sierżanta; z 530. ps – ośmiu żołnierzy i lejtnanta; z 3. batalionu 434. pułku artylerii – jednego żołnierza; z 498. pułku haubic – jednego żołnierza; z 265. batalionu saperów – jednego żołnierza; z 442. ps – 41 żołnierzy. Najcenniejszym jeńcem był lejtnant Paweł Michajliczenk – dowódca 1. baterii 483. dywizjonu artylerii przeciwlotniczej (156. DS. miała baterię przeciwlotniczą liczącą cztery armaty kal. 76 mm). Jak widać do ataku skierowano wszystkie dostępne rezerwy.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X