• Środa, 17 kwietnia 2024
X

Bułgarskie dementi w sprawie dostaw ciężkiego uzbrojenia dla Ukrainy

Bułgaria nie sprzedała ani nie przekazała państwom NATO 14 samolotów Su-25 jakoby przeznaczonych dla Ukrainy. Stanowisko tej treści wygłosił minister obrony Bułgarii w odpowiedzi na artykuł „Ukraine Seeks Weapons to Beat Back Russia: Here’s What It’s Got” agencji prasowej Bloomberg.

Ministerstwo Obrony nie sprzedawało samolotów Su-25 od ponad 10 lat – powiedział 17 stycznia minister obrony to Dimitar Stojanow w odpowiedzi na pytania dziennikarzy, którzy powoływali się na opublikowany 15 stycznia 2023 roku artykuł z Bloomberga. Zasadniczym źródłem informacji o transferach uzbrojenia w tej publikacji jest blog Oryx, który najprawdopodobniej zamieścił ją w maju ubiegłego roku na podstawie krążących wówczas plotek. Plotki te wprowadzone zostały do publicznego obiegu przez jeden z polskich portali informacyjnych. Chociaż 27 maja 2022 roku pojawiło się oficjalne zaprzeczenie na temat przekazania Su-25 ze strony bułgarskich władz, a potem również dokonano prezentacji tych samolotów w bazie Bezmer z okazji przypadającego 1 czerwca Dnia Dziecka, informacja na blogu Oryx nie została skorygowana, a w tym roku trafiła na łamy serwisu Bloomberg. Jak powiedział Stojanow:

20 samolotów Su-25 zostało sprzedanych w latach 2005-2012 czterem firmom. W tym samym okresie 2005-2012 część tych samolotów bojowych została wyeksportowana. Spośród samolotów zakupionych w tym czasie przez bułgarskie firmy sześć jest [nadal] w Bułgarii, jest własnością bułgarskiej firmy i nie zostało sprzedanych.

Przypomnijmy, że we wspomnianej transakcji sprzedaży samolotów Su-25 sprzed wielu lat ministrowi chodziło o 14 maszyn, które ostatecznie trafiły do Gruzji.

Część bułgarskich Su-25 została ostatnio zmodernizowana na Białorusi, otrzymując charakterystyczny kamuflaż cyfrowy.

Przy tej samej okazji Dimitar Stojanow po raz kolejny kategorycznie zdementował spekulacje, jakoby bułgarskie MON dostarczało stronie ukraińskiej sprzęt i uzbrojenie wykraczające poza to, co zostało zatwierdzone decyzjami Zgromadzenia Narodowego w ubiegłym roku. Zapytany o rzekomo sprzedane czołgi T-72 minister Stojanow stwierdził:

W ciągu ostatniego roku Ministerstwo Obrony nie sprzedało nikomu czołgów T-72. Są własnością armii bułgarskiej i znajdują się w naszych jednostkach. Decyzja Zgromadzenia Narodowego jasno określa, co można wyeksportować, aby pomóc Ukrainie – broń ręczną i amunicję. Ani T-72, ani kompleksy S-300, ani MiG-29, ani Su-25 nie były eksportowane.

Jak przekazał minister Stojanow jego resort dostarczał Ukrainie również wyposażenie indywidualne nie służące do zabijania: hełmy i kamizelki kuloodporne, a także odzież, sprzęt medyczny i pomoc humanitarną. Wartość tej pomocy wyceniona została na około 7 mln BGN i podlega ona refundacji z funduszu europejskiego. Podległe mu ministerstwo wystąpiło już do Brukseli o te pieniądze.

Wracając do tematu sprzętu lotniczego, po wypadku Su-25K (nb. “białe 254”) z 28 września 2022 roku bułgarskie lotnictwo obecnie posiada siedem zmodernizowanych w latach 2020-2021 samolotów szturmowych tego typu. Pięć z nich jest w jednomiejscowej wersji K,  a dwa to dwumiejscowe UBK (po modernizacji obecnie odpowiadają w przybliżeniu standardowi SM). Dodatkowo w magazynach wojskowych nadal znajduje się sześć płatowców, które z braku pieniędzy nie doczekały się obowiązkowych okresowych remontów ani tym bardziej modernizacji (z powodu likwidacji krajowych zakładów remontowych prace te ostatnio przeprowadzano na Białorusi). Przypuszczalnie zmagazynowane maszyny pełnią obecnie rolę rezerwuarów części zamiennych dla latającej floty, ponieważ w dającej się przewidzieć przyszłości na dostawy fabrycznie nowych elementów nie można będzie liczyć.

Z posiadanych w czynnej służbie 14 myśliwców MiG-29 (11 jednomiejscowych i trzy dwumiejscowe) stale sprawnych jest najwyżej 5-6 maszyn. Przy braku współpracy z serwisem rosyjskiego producenta sytuacja tych maszyn będzie się stale pogarszać, co stanowi duże zagrożenie dla możliwości podtrzymania dyżurów bojowych oraz normalnej realizacji zadań szkoleniowych. Przy okazji wypowiedzi z 17 stycznia Stojanow potwierdził, że spodziewana jest dostawa dwóch silników RD-33, które były intensywnie negocjowane w ubiegłym roku. Ma to kluczowe znaczenie dla dalszego funkcjonowania floty MiG-29 na minimalnym poziomie. Mój pomysł jest taki, żeby silniki były w Bułgarii do końca stycznia – stwierdził minister.

Bułgarskie ministerstwo obrony nie pierwszy raz od początku 2023 roku wypowiadało się w kwestii transferu sprzętu wojskowego na Ukrainę. Jeśli chodzi o lotnictwo władze w Sofii niezmiennie stoją na stanowisku, że w obecnej sytuacji międzynarodowej żaden samolot nie powinien opuścić kraju, dopóki nie zostanie zapewnione na jego miejsce adekwatne zastępstwo. Na razie perspektywy na szybkie pojawienie się zamienników są nikłe. Warto przypomnieć, że po długiej i pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji procedurze przetargowej w lipcu 2019 roku Bułgaria złożyła zamówienie na pierwszą partię ośmiu fabrycznie nowych F-16C/D Block 70. Niestety na skutek opóźnień w produkcji samoloty te mogą być fizycznie dostępne dopiero od 2025 roku, choć miały być dwa lata wcześniej, a pierwsi bułgarscy piloci już ukończyli szkolenie! Drugie zamówienie z listopada 2022 roku, na kolejne osiem F-16C/D Block 70, zacznie być realizowane od roku 2027. Od września 2016 roku, na skutek narastającego kryzysu w bułgarskim lotnictwie wojskowym, kraj jest wspomagany przez sojuszników w ramach utrzymania zintegrowanego systemu dozoru przestrzeni powietrznej państw NATO. Dyżury i patrole przeważnie pełnią kontyngenty państw Europy Zachodniej, ale od 2022 roku dzięki podpisanej umowie transgranicznej zezwolenie na interwencję w krytycznych przypadkach mają też myśliwce sąsiedniej Rumunii.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X