• Wtorek, 10 lutego 2026
X
Reklama

Rosyjskie problemy w wojskowym szkoleniu lotniczym

Reklama

10 lutego, podczas międzynarodowych targów World Defense Show 2026 w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, przedstawiciele Uralskich Zakładów Lotnictwa Cywilnego (UZGA) poinformowali, że wkrótce rozpoczną się próby w locie szkolnego samolotu UTS-800 z rosyjskim silnikiem turbośmigłowym Klimow WK-800, który został ostatnio dostarczony do fabryki.

Obecnie trwają prace montażowe, mające na celu przygotowanie jednego z prototypów samolotu do pierwszego lotu z nowym, wyprodukowanym w kraju układem napędowym. Turbośmigłowy UTS-800 ma dokonać rewolucji w szkoleniu lotniczym pilotów wojskowych. Dotychczas studenci rosyjskich szkół wojskowych, po ukończonym kursie teoretycznym zasiadali od razu za sterami szkolnego samolotu odrzutowego. Aktualnie są to pamiętające czasu Układu Warszawskiego czeskie maszyny typu L-39 Albatros oraz bardziej współczesne Jak-130. Wyposażone w bardzo ubogi zestaw przyrządów analogowych Albatrosy nie są już uznawane za wartościowe w szkoleniu, ponieważ nie uczą pilotów pracy w cyfrowym środowisku bojowym. Bardziej zaawansowanych i ucyfrowionych Jaków-130 jest wciąż za mało, a ze względu na dwusilnikową konstrukcję są one dużo droższe w eksploatacji, a sprawność maszyn rzadko przekracza 60 proc.stanu floty.

Trzy samoloty UTS-800, które wyposażono w zachodnie silniki General Electric H80-200.

Taniej i dużo efektywniej działa model szkolenia przyjęty na Zachodzie, gdzie na początkowych etapach kursu pilotażu wykorzystywane są dwumiejscowe samoloty turbośmigłowe z cyfrową awioniką i możliwością symulacji systemów bojowych. Taki miał być również UTS-800, którego rozwój zapoczątkowano jeszcze przed wojną z Ukrainą, gdy można było liczyć na dość swobodny dostęp do wybranych zachodnich technologii cywilnych. Dlatego wszystkie wyprodukowane egzemplarze UTS-800 (wiadomo o ukończeniu co najmniej trzech) były do tej pory napędzane zagranicznymi silnikami General Electric H80-200, których Rosjanie nie mogą już kupować z powodu zachodnich sankcji wywołanych napaścią na Ukrainę. Rosyjski producent chwali się, że WK-800 ma mniejszą masę od swojego zachodniego odpowiednika, niższe jednostkowe zużycie paliwa i osiąga większą moc.

Pamiętające czasu Układu Warszawskiego przestarzałe maszyny typu L-39 Albatros w rosyjskiej szkole lotniczej.

Prace rozwojowe nad silnikiem Klimow WK-800 rozpoczęto w 2020 roku i są prowadzone w celu wsparcia szeregu programów budowy lekkich samolotów wojskowych i cywilnych. Silnik jest w sumie rozwijany w trzech wersjach: WK-800SP, WK-800S1 i WK-800SM, dla których maksymalna moc waha się od 807 do 877 KM. Każda wersja została dostosowana do konkretnego typu maszyny. Dla wojskowego samolotu szkolnego UTS-800 specjalnie zaprojektowano wersję WK-800SP. Silnik WK-800SM jest przeznaczony do jednosilnikowego samolotu wielozadaniowego ŁMS-901 Bajkał, natomiast WK-800S1 ma posłużyć do napędu do dwusilnikowego samolotu komunikacji regionalnej ŁMS-192 Ośwej.

Rosyjski samolot szkolno-bojowy Jak-130. Jest to nowoczesna maszyna, ale droga eksploatacji i wyprodukowana w zbyt małej liczbie aby całkowicie zastąpić stare Albatrosy.

Według przedstawicieli zakładów UZGA, kluczowy etap naziemnych testów silnika jest prawie zakończony. Do dziś zostało pomyślnie zakończonych 95 proc. zaplanowanych testów naziemnych w komorach termiczno-ciśnieniowych Centralnego Instytutu Silników Lotniczych im. P.I. Baranowa, co potwierdza sprawność silnika w każdych przewidzianych warunkach eksploatacji. Kolejnym etapem będą certyfikacyjne testy w locie, które obejmą 11 lotów dla każdego modelu silnika.

Konieczność wymiany silnika w UTS-800 spowodowała opóźnienie we wprowadzeniu tej maszyny do produkcji o co najmniej trzy lata. Produkcja seryjna nowego napędu ma ruszyć dopiero w 2026 roku i początkowo obejmie tylko 25 silników, a 2027 roku ma być ich rzekomo 75 szt. Poza tym, różnymi odmianami WK-800 mają także napędzać wspomniane już lekkie samoloty pasażerskie. Dostępność rosyjskich silników dla trzech typów konstrukcji lotniczych, które mają być niemal jednocześnie wdrażane do produkcji, będzie zatem początkowo bardzo niska.

Prototyp samolotu szkolnego UTS-800 wyciągany z hangaru.

Tymczasem flota zakupionych za czasów istnienia ZSRR czeskich samolotów L-39 Albatros po przeszło 35 latach służby dosłownie rozsypuje się w oczach. Pierwotny okres użytkowania tych maszyn ustalono na 4500 godzin lub 30 lat, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. Z około 1200 L-39 odziedziczonych po ZSRR od czasów obecnych dotrwało mniej niż 100, a sprawnych jest najwyżej 40-50 egz. Chociaż krajowe zakłady lotnicze nabyły szerokie kompetencje w ich remontach, to wobec embarga na części zamienne z Czech obecnie niewiele mogą zrobić. Dochodzi nawet do kuriozalnych sytuacji, że z braku dostaw certyfikowanych pironaboi inicjujących wyrzut foteli katapultowych instruktorzy i uczniowie podpisują przed lotem dokumenty, że godzą się z faktem, iż system ratunkowy w ich samolocie nie działa…

Reklama
Reklama

Archiwum

Najpopularniejsze

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X