• Piątek, 1 marca 2024
X

Nowa uniwersalna armata dywizyjna kalibru 76 mm dla Armii Czerwonej

Po wygranej przez bolszewików wojnie domowej Armia Czerwona znajdowała się w opłakanym stanie. Jakość uzbrojenia, którym dysponowano pozostawiała wiele do życzenia. Na początku lat 30. dzięki inicjatywie Michaiła Tuchaczewskiego szefa uzbrojenia Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej podjęto prace koncepcyjne nad skonstruowaniem nowej armaty dywizyjnej kalibru 76,2 mm. Dotychczasowa armata wz.1902 była zmodernizowana wersja armaty w.1900, a ta była rosyjską wersją francuskiej armaty kalibru 75 mm Canet. Prace doprowadziły do powstania armaty F-19 następnie F-20 aż w końcu do bardzo dobrej armaty dywizyjnej F-22.

W pierwszej połowie lat 20. ubiegłego wieku Armia Czerwona składała się głównie ze słabo wyposażonych i uzbrojonych mas piechoty i kawalerii. Liczono głównie na druzgocącą przewagę liczebną. Fatalnie przedstawiała się kwestia kadry dowódczej. W sytuacji, kiedy prawie wszystkich oficerów wymordowano lub zmuszono do emigracji, dowódców rekrutowano w najlepszym przypadku, spośród dawnych podoficerów. Doprowadziło to do awansowania na wysokie stanowiska ludzi pozostających mentalnie w minionej epoce. Wyposażenie i uzbrojenie oddziałów piechoty, czy też kawalerii, było spadkiem jeszcze po armii carskiej, czyli z nowoczesnością miało niewiele wspólnego.

Pierwsze próby modernizacji zaczęto podejmować 10 lat po bolszewickim przewrocie. W 1927 roku Zarząd Artylerii Armii Czerwonej (Artilierijskoje Uprawlenije Krasnoj Armii – AUKA) zgłosił zapotrzebowanie na opracowanie nowych systemów artyleryjskich, dostosowanych do warunków nowoczesnej wojny. W tym czasie już ruszał program gigantycznej rozbudowy armii lądowej i lotnictwa. Związek Sowiecki szykował się do walki o pokój. Prace nad nowymi systemami artyleryjskimi miała nadzorować specjalna komisja, która była kierowana przez Władimira Grendala. W jej składzie znaleźli się między innymi Sergo Ordżonikidze, reprezentujący przemysł ciężki i Michaił Tuchaczewski jako przedstawiciel armii. Komisja miała rozpocząć działalność od przeprowadzenia inwentaryzacji posiadanego sprzętu i określenia konkretnych potrzeb wojsk lądowych. Okazało się, że najbardziej palącą potrzebą jest zastąpienie 76-mm armaty dywizyjnej wz. 1902. Proces ten okazał się być długi i skomplikowany, głównie z powodu wielu różniących się od siebie koncepcji i mocno ograniczonych możliwości sowieckich biur konstrukcyjnych. Trzeba też pamiętać o niskim poziomie, czy wręcz zacofaniu sowieckiej metalurgii.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X