• Środa, 6 lipca 2022
X

Zderzenie radzieckiego okrętu podwodnego K-53 z masowcem „Bractwo”

18 września 1984 roku, o godzinie 23.33 czasu lokalnego, przy próbie skrytego przejścia przez Cieśninę Gibraltarską radziecki uderzeniowy okręt podwodny o napędzie atomowym projektu 671 został poważnie uszkodzony w kolizji z radzieckim statkiem handlowym “Bractwo”. Wszystko wskazuje na to, że K-53 płynął w płytkim zanurzeniu w „cieniu hałasu” masowca opuszczającego Morze Śródziemne. Najwyraźniej odbywało się to bez porozumienia z kapitanem jednostki handlowej. Problem w tym, że cieśninę charakteryzują naprzemienne warstwy zimnej i ciepłej wody, które sprawiają, że powstają w niej nagłe gradienty termiczne.

Okręt podwodny K-53 wkrótce po uszkodzeniu, przechodzi prowizoryczną naprawę.

Prawdopodobne za ich sprawą okręt podwodny w niekontrolowany sposób wyskoczył w górę jak korek – wprost na spotkanie ze śrubami statku handlowego, pod którym chciał się ukryć. Zderzenie z obracającymi się śrubami przecięło podwójny kadłub w część dziobowej K-53, odsłaniając przedziały sonaru i wyrzutni torpedowych.

Dziób K-53 podczas naprawy okrętu w suchym doku. Doskonale widoczna antena sonaru.

Okręt podwodny najpierw skierował się na naprawę awaryjną do portu Hammament w Tunezji. Następnie wyruszył do swojego portu macierzystego, znajdującego się na Półwyspie Kolskim. Statek “Bractwo” został ewakuowany z załogi i osadzony na płyciźnie za pomocą wezwanego na pomoc holownika. Wykryto w nim dziurę o powierzchni 100 m kw. Remont statku uznano za nieopłacalny i w kolejnym roku jednostkę pocięto na złom. Szczęśliwie tym razem obyło się bez ofiar.

Reklama

Najnowsze czasopisma

Zobacz wszystkie
X
Facebook
Twitter
X

Dołącz do nas

X